piątek, 30 sierpnia 2013

Angie to tak na prawdę siostra mojej mamy!

W domu siedziałam i się nudziłam chociaż nie koniecznie się nudziłam . Postanowiłam że pójdę do Leona , on zawsze pomagał mi gdy byłam dobita. Zapukałam do drzwi lecz w domu Leona nie było pomyślałam że będzie w studio dlatego tam poszłam. Zastałam go dopiero u mnie w domu. Siedział  na sofie i czekał na mnie. Chciał mi coś ważnego powiedzieć ale nie dokończył zdania bo przerwała nam Angie. Powiedziała Leonowi że misu ze mną pogadać. Usiadłyśmy i ona mówiła mi o mojej rodzinie . Mnie po prostu zatkało po tych wiadomościach co usłyszałam. Nagle Angie wstała i powiedziała że już nie może kłamać i powiedziała mi że jest moją ciotką czyli że jest siostrą mojej mamy! Ja zaczęłam krzyczeć i wpadłam w jej ramiona i się przytuliłam.  Z jednej strony byłam zła na nią że mi tego wcześniej nie powiedziała a z drugiej fajnie bo odnalazłam  w końcu swoją ciotkę! Przeprosiłam ją za zachowanie moje i obie poszłyśmy do mojego pokoju. Na prawde dużo ciekawych rzeczy dowiedziałam się o mojej mamie .

środa, 28 sierpnia 2013

Razem , znowu...

Z rana udałam się do studia. Dzisiaj mieliśmy różne próby, dlatego nie było mnie na żadnej lekcji. Po próbach ja razem z Fran i Cami udałyśmy się do resto, aby wypić skoczki i świętować tak dokładnie nie wiem co. Następnie ja wróciłam do domu i położyłam się. Nagle poczułam jak ktoś wchodzi do domu. To był Leon. Kazałam mu wracać do dom, ale on mnie nie posłuchał. Stanęliśmy przez siebie i... Zaczął mnie całować a ja jego. Przytulił mnie. Powiedział że znowu chciałby ze mną być. Ja.. ja mu powiedziałam to samo. Jeszcze raz mnie pocałował i przytulił. Od tamtej pory byliśmy znowu razem  i byliśmy szczęśliwi. Nagle do domu wszedł Ramallo na szczęście bez mojego taty, alei tak Leon wyszedł. Ja mu podziękowałam że przyszedł. Byłam zmęczona dlatego poszłam do swojego pokoju. Ale za nim tak dotarłam to usłyszałam jak Esmeralda rozmawia z kimś. Nie usłyszałam o czym ani z kim ale miałam co do niej podejżenia. Położyłam się na łóżko i usnęłam bo dzisiaj miałam na prawdę ciężki dzień...

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Scenariusze

Z samego rana pobiegłam do studio, ponieważ zrobiłam sobie jeden dzień wolny. Na początek mieliśmy jeszcze zastępstwo z panią . Uczyła nas układu który będziemy grać na zakończenie 1 semestru. Nagle po 15 minutach na salę wszedł Pablo i powiedział żebyśmy wszyscy poszli na salę. Gdy tam doszliśmy to Gregorio ogłaszał główne role do przedstawienia. Powiedział że damską główna  rolę zagra.... ja! A Meską.... Leon. Nie ucieszyłam się za bardzo bo nie byliśmy razem i mogliśmy nie dobrze zagrać role. Ale cóż zwalniać miejsca dla Ludmiły nie będę! Gregorio dał nam scenariusze i wróciliśmy do swoich klas. Nasza pani powiedziała że możemy już isć do domu i ćwiczyć sobie po mału. I tak zrobiliśmy. A gdy wróciłam to zobaczyłam że nikogo nie ma w domu. Pobiegłam na górę i zauważyłam Esmeraldę która leży sobie na łóżku. Zapytałam się gdzie są inni a ona na to że pojechali do super marketu aby wybrac inny kolor farb do tego pokoju a że ona źłe się czuła to nie pojechała. Ja czułam jak coś knuje le nie chciałam  wnikać co to może być dlatego poszłam do siebie i się zamkłam na klcz aby ona nie wchodziła do mojego pokoju.

Wprowadzka

Dzisiaj ja razem z tatą i tą nową kobietą poszliśmy do jej domu, aby przenieść jej rzeczy do naszego domu. Miała tyle walizek i ja musiałam je wszystkie dźwigać bo oczywiście mój tata cały czas rozmawiał z nią. Na szczęście ocknęła się Esmeralda i zaczęła mi pomagać. Nagle zrobiło mi się miło że jednak mi pomogła. W domu Olga powitała ją ciastem i ciepłą herbatą, a Ramallo.... jak Ramallo podał jej rękę i się przywitał słowem " dzień dobry ". Miała dostać pokój obok mojego taty i obok mnie, ale się nie zgodziłam i dostała mój dawniejszy pokój. Po rozpakowaniu się wyszłam do studio, aby powiedzieć co się u mnie w rodzinie dzieje. Nagle po drodze zobaczyłam Angie. Spytałam co się stało a ona powiedziała że David umarł.... bo od pewnego czasu miał raka płuc. Powiedziała że jutro jest pogrzeb i że była by wdzięczna gdybyśmy poszli. ja wróciłam do domu i wszystko powiedziałam mojemu tacie. On chwilę pomyslał i powiedział że pójdziemy.
Następny dzień.
Od razu z samego rana poszliśmy do kościoła aby pomodlić się za Davida. A gdy skończył się pogrzeb ja razem z Angie udałyśmy się do resto. Ona powiedziała że musi zacząć żyć od nowa i zapomnieć o Pablo i o Davidzie. Powiedziała mi też że tydzień temu przyjechała jej mama do miasta. Ja ją przytuliłam i poszłam do domu bo byłam zmęczona...

niedziela, 25 sierpnia 2013

Nowa kobieta mojego taty

Od pewnego czasu zobaczyłam że mojego tatę łączy coś z Angie. Postanowiłam się dowiedzieć co? Dzisiaj mój tata miał ważne spotkanie a przynajmniej tak nam mówił. Angie też powiedziała mi że dziś nie może ze mną spędzić trochę czasu bo jest umówiona w pracy. Gdy mój tata wyszedł to ja postanowiłam że będę go śledzić. Nagle zobaczyłam jak mój tata całuję pewną kobietę w policzek. Usłyszałam tylko tyle że ma na imię Esmeralda. Nic nie wiedziałam o tej kobiecie i w ogóle pierwszy raz na oczy ją widziałam! Jednak się myliłam mój tata nie umawia się z Angie tylko z Esmeraldą! Pobiegłam do domu i wszystko opowiedziałam to Ramallo i Oldze. Byli zdziwieni tak samo jak ja i nagle przerwano nam rozmowę bo do domu wszedł mój tata z tą kobietą. Przywitałyśmy się a tata powiedział że to jego nowa dziewczyna i że jutro wprowadza się do naszego domu. Mnie totalnie zatkało że ta nie znajoma kobieta będzie tu mieszkać. Ale przynajmniej wyglądała na ciepłą kobietę i myslę że taką zostanie...

wtorek, 20 sierpnia 2013

Finał

Z samego rana gdy zjadłam śniadanie to pobiegłam do studio. Dziś w końcu zakończyły się wyniki i Antonio ogłosił że program wygrał/a ..... Federico! Byłam zaskoczona że to on wygrał a nie ja, ale mi przeszło. Pogratulowałam mu i inni też. Fede powiedział że stawia nam soczki i poszliśmy wszyscy do resto, aby świętować. Fede powiedział nam też że jutro wyjeżdża do siebie. Ja i inni przytuliliśmy go i następnie ja wróciłam do domu. Zobaczyłam jak mój tata siedzi w biurze i rozmawia z Ramallo o Jade. Domyślałam się o co chodzi ale nie chciałam w to wnikać. Poszłam na górę do swojego pokoju i położyłam się na łóżka. Wzięłam mój pamiętnik i napisałam w nim że dzisiejszy dzień był fantastyczny chociaż nie wygrałam finału programu youmix. Po napisaniu tego usnęłam. budziłam się w nocy i usłyszałam jak mój tata z kimś rozmawia. Nie chciało mi się podsłuchiwać z resztą i tak zaraz szybko usnęłam...

Pół finał

Dzisiaj miały odbyć się w kościele i w urzędach rodzielenia pomiędzy moim tatą a Jade i pomiędzy Pablo i Angie. Po zakończeniu tego wszystkiego wszyscy wróciliśmy do domu. Niestety mój tata znowu został sam. A mi było przykro jak patrzyłam na niego,  ale cóż musiałam już dziś iść do szkoły przecież zrobiłam sobie wolne przez dwa dni. W studio gdy tam weszłam to podszedł do mnie Leon i powiedział że zrobił to dla mnie. Ja nie wiedziałam o co chodzi, ale gdy mnie Marotti zawołał to zaczęłam się domyślać. Powiedział mi że znowu wracam do programu Youmix! I to wszystko dzięki Leonowi bo on zwolnił miejsce dla mnie. Podziękowałam mu i wróciłam do programu ale tylko dla Leona. Zaśpiewaliśmy wybrane przez siebie piosenki. Głosowanie zaczęło się. Byliśmy wystraszeni kto przejdzie dalej w końcu to uczniowie głosowali na wybrańca. Ja też. Po głosowaniu i przeliczeniu do finału przeszli.... Federico i Ja! Byłam taka szczęśliwa i pewna wygranej! Ludmiła się tak wściekła że to nie ona przeszła tylko ja i Fede! Pobiegłam do domu i wszystkim to powiedziałam. Oni się ucieszyli i mnie przytulili. Ja poszłam spać bo w  końcu jutro czekał na mnie ciężki dzień. Jutro ktoś z nas zwycięży. Ale kto to tylko zależy od widzów....

Zdrady....

Dni mijały i mijały a mój tata nadal nic nie pamiętał. Przyjechała Jade i powiedziała, że to ona kazała potrącić mojego tatę za to że wyrzucił ją z domu. Ja miałam już jej przywalić ale Ramallo mnie powstrzymał. Kazałam jej wyjść bo byłam wściekła na nią a ona jeszcze bezczelnie dodała że Tamara nie jest córką mojego taty tylko Pabla. Ja zemdlałam. Obudziłam się w szpitalu . Na szczęście na sali byli ze mną Ramallo Olga i mój tata. Nie dowierzałam, ale mojemu tacie znowu wróciła pamięć.! Wstałam z łóżka i go przytuliłam a on mnie. Wróciliśmy do domu. Ja wszystko opowiedziałam tacie a on powiedział żebyśmy jak najszybciej powiedzieli to Angie. Gdy weszliśmy do jej domu to na szczęście zastaliśmy ich. Po paru pytaniach Pablo przyznał się do tego że miał romans z Jade... Angie się rozpłakała i wybiegła mój tata pobiegł za nią a ja jeszcze zapytałam się co teraz będzie z Davidem? On powiedział że zostanie u Angie. Ja już nie miałam sił dlatego pobieglam do siebie do pokoju i poszłam spać.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Pierwsza czwórka cz. 2

Dzisiaj razem z Federico udaliśmy się do Resto, aby porozmawiać z przyjaciółmi. Wszyscy byli rozkojażeni, ponieważ myśleli o finale i kto tam przejdzie. Ja zaczęłam wątpić co do siebie i wróciłam do domu. Położyłam się spać i obudziłam się rano. Ubrałam się i zeszłam na dół na śniadanie a po tym poszłam do studio. Antonio nas zawołał i powiedział że do pierwszej czwórki dostają się.... Federico! Leon! Ludmiła! i.... Tomas! Mnie to zabolało że się nie dostałam, dlatego wyszłam w płaczu ze studio. Pobiegł za mną Federico i mnie przytulił . Przybiegła też Angie i powiedziała żebym się nie martwiła bo na pewno głosy zostały źle policzone. Wróciłam do domu. Zobaczyłam jak mój tata leży na sofie z mokrą szmatą na głowie. Zapytałam Olgę co się stało a ona powiedziała że mój tata jak wsiadał do samochodu do z przeciwnej stronie nadjechał samochód i go potrącił, ale na szczęście żyje. Teraz nic nie pamięta nawet o tym że jestem jego córką....

Pierwsza czwórka

Po przebudzeniu poszłam do studio. Po drodze wstapiłam jeszcze do sklepu bo Olga zapomniała mi zrobić śniadanie a mi sie bardzo śpieszyło, ponieważ dziś wybierali pierwszą czwórkę. Na początku na scenę wszedł Tomas i zaśpiewał Voy por ti lub coś w tym rodzaju. Następnie wszedł Leon i w kocu ja. Postanowiłam, że zaśpiewam "Junto a ti" ;

Po tym usiadłam na ławce i słuchałam innych, ale niestety podczas występu pomyliłam się ale miałam nadzieję że przejdę dalej. Zrobiłam błąd bo zapatrzyłam się w Leona i pomyślałam o naszym zerwaniu, ale na szczęście się przebudziłam. Gdy już wszyscy zakończyli to poszłam do siebie do domu. Zjadłam obiad i poszłam przejść się po okolicy.

sobota, 17 sierpnia 2013

Pierwsza ósemka.

Rano wczas frazem z Angie poszłyśmy do studio 21.  Angie powiedziała mi że dziś przyjeżdża do nas Rafa Parmel i producent tego całego Youmixu Marotti. Następnie udałam się do sali bo musiałam przećwiczyć swoją piosenkę którą zaprezentuję przed jurorami. Na koniec Antonio zawołał nas i przedstawił Marottiego i innych. Kamery i wszystkie światła były już przygotowane dlatego jak najszybciej zaczęliśmy. Najpierw na scenę wszedł Tomas i zaśpiewał.... nie pamiętam tak dokładnie, ale ładną wybrał piosenkę. Potem weszła Ludmiła , Naty, Leon i inni. Już na koniec po piosenkach Antonio ogłosił że to wszystko będzie w internecie i że tylko widzowie mogą głosować na uczestników programu Youmix. Ja po tym wszystkim wróciłam do domu. Zobaczyłam że mój tata jest smutny. Zapytałam co sie stało a on że Jade go ... go zdradziła z innym! Ja aż wybuchłam złością. Poszłam ją szukać, ale tata powiedział że się wyprowadziła z jej bratem i z Tamarą do swoich rodziców. Ja w środku byłam szczęśliwa że Jade sie wyprowadziła, ale na zewnątrz patrząc na mojego tatę, byłam smutna. Przytuliłam go i poszłam spać bo jutro miały odbyć sie wyniki w szkole.
Następny dzień.
Zaraz po przebudzeniu pobiegłam do studio 21. Po drodze niestety nie spotkałam nikogo prócz Federico. Razem weszliśmy do studio i poszliśmy na salę, gdzie wszyscy już czekali. Marotti wszedł na scenę i ogłosił, że do pierwszej ósemki przechodzą.... Tomas, Naty, Federico, Franczeska, Maxi, Leon, Ludmiła i ja! Byłam taka szczęśliwa, że przeszłam do następnej rundy. Angie mnie przytuliła i pogratulowała. Obie wróciłyśmy do domu.

środa, 14 sierpnia 2013

Bal

Dzisiaj miał odbyć się w naszej szkole bal na który idę z Leonem. Wyszykowałam się w sukienkę kupioną przez Leona i poszłam do niego do domu. On jeszcze nie był gotowy dlatego czekałam 5 minut. Następnie poszliśmy do studio ponieważ tam wszystko się odbywało. Po drodze spotkałam Franczeskę i Broudłeya. Też szli na bal dlatego na salę weszliśmy czwórką. Jedzenia było na prawdę dużo i osób też tyle było. Pierwszy taniec zatańczyłam z Leonem a potem z Maxim. Następnie poszłam do ubikacji. Zobaczyłam jak Tomas tam siedzi sam. Podeszłam do niego i zapytałam co się stało? On powiedział że dziewczyna go zostawiła. Ja go przytuliłam i ..... i wtedy wszedł Leon. Pokiwał głową i wybiegł. Ja go chciałam dogonić, ale nie mogłam przez wysokie buty. Poszłam więc do parku i tam go zastałam. Siedział na  ławce i miał smutną minę. Spytałam dlaczego wybiegł ? A on że zobaczył mnie i Tomasa jak się przytulamy. Powiedział też że najlepiej będzie jeżeli zerwiemy ze sobą żeby nie ranić naszych uczuć. Ja z małym przekonaniem zgodziłam się i od tamtej pory nie byliśmy razem. Na bal wróciliśmy jako przyjaciele. Niestety nie tańczyliśmy se sobą bo Leon nie chciał. Ja około 22.00 przyszłam do domu i od razu poszłam spać.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Moja ciotka

W domu czekał na mnie pyszny obiad. Ja i Angie zjadłyśmy go i poszłyśmy do mnie do pokoju. Zaczęła się rozmowa. Angie mówiła, że za niedługo odbędzie się u nas program pod nazwą ; "Yumix". Mówiła, że z kilkunastu uczniów którzy zgłoszą się, wybiorą pierwszą ósemkę, potem czwórkę, dwójkę i w końcu ten który z dwójki wygra to nagra płytę i da koncert w studio dla całej okolicy. Ja powiedziałam jej że zgłoszę się. Ona ucieszyła się ale jedno mnie martwiło od kąd tu przyjechałam a  chodzi o moją ciotkę Ancheles siostrę mojej mamy. Zapytałam Angie czy wie coś o niej, ale ona pokiwała głową że nie. Pomyślałam trudno i wyszłam z domu. Po drodze zaczepił mnie Tomas bo wcześniej nie dokończyliśmy rozmowy. Zapytał mnie z kim idę na bal. Ja powiedziałam że jeszcze z nikim. On też jeszcze nie miał pary. Rozmowa się toczyła, ale przeprosiłam go i weszłam do domu Leona. Leżał na łóżku. Gdy weszłam to od razu podszedł do mnie i powiedział że właśnie miał iść do mnie i czy nie chciałam bym isć z nim na bal. Ja się zgodziłam. Przytuliłam go i pocałowałam. Oboje poszliśmy uczcić to do Resto.

Rodzice Leona wracają.

Z samego rana Leon dostał list od rodziców że dzisiaj przyjeżdżają do Buenos Aires. On się ucieszył i zaczął mnie przytulać i całować, ale też przez chwilę był smutny, ponieważ musiał się przenieść tam gdzie mieszkał a tu było mu dobrze. Ja powiedziałam żeby został tu a on że nie może robić mojemu tacie kłopotu. Spakował swoje rzeczy i ze łzami w oczach pożegnał się ze mną. Wyszedł. Ja poszłam do siebie do pokoju. Akurat zadzwonił do mnie Tomas. Odebrałam. Powiedział, że chce się ze mną dziś spotkać w parku, teraz. Ja sie zgodziłam i poszłam. Gdy doszłam to miał dla mnie różę czerwoną. Chciałam mu powiedzieć że my się tylko przyjaźnimi, ale on mi przerwał że wie o tym. Powiedziałam mu że Leon wyprowadził się do swojego mieszkania bo jego rodzice przyjechali. Tomas mi współczuł. Zaczęła się rozmowa niestety Ludmiła nam przeszkodziła. Ja byłam zmęczona dlatego wróciłam do domu...

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Impreza urodzinowa

Ja i Leon wracaliśmy do domu. Przed progiem powiedział mi żebym się nie wściekła i że to dla mnie od niego i wszystkich. Gdy otworzyła drzwi to wszyscy moi przyjaciele wyskoczyli mi przed twarz i zawołali : "NIESPODZIANKA!!!" Ja się zdziwiłam i bardzo podziękowałam Leonowi i wszystkim, którzy tam byli.  Impreza była na prawdę niezwykła. Tort był przepiękny a żeby mieć pamiątkę po nim to zrobiłam mu zdjecie;
Po zjedzeniu go wybraliśmy się na wycieczkę po okolicy. Było świetnie! Słuchaliśmy muzyki i śpiewaliśmy do niej. Nawet Tomas był na moim przyjęciu! Tak sie cieszyłam. Na koniec każdemu dałam mały upominek ; małego misiaczka! Podziekowałam jeszcze raz i poszłam spać bo byłam strasznie zmęczona po dzisiejszym dniu.

Cisza....

Z samego rana ja i Leon poszliśmy na grób mojej mamy, który był niedaleko naszego domu. Podeszłam do niego i postawiłam znicz. Zapaliłam go i razem pomodliliśmy się za nią. Następnie wróciliśmy do domu. Powiedziałam Leonowi że muszę iść do Tomasa i mu pomóc wrócić do domu. On powiedział że też pójdzie i że nam pomoże. Gdy weszliśmy na salę to Tomas już czekał na nas. Był trochę osłabiony, dlatego Leon był dla niego małą podpórką. Odprowadziliśmy go a potem poszliśmy na lody. Leon musiał wracać do domu bo musiał nauczyć się nowego układu a ja poszłam przejść się po okolicy. Po drodze dołączył do mnie Federico. Poszliśmy do studia a tam zastałam moich przyjaciół. Podeszłam do nich. Nagle oni ucichli. Zapytałam o czym rozmawiają a oni że o nowych butach. Ja widziałam że oni kłamią, ale nie chciałam się z nimi kłócić.Weszłam do klasy i tam też ucichło. Zaczęłam się martwić i wróciłam do domu. Niestety i tam nic nie było. Zastałam tam tylko Leona. Powiedział żebyśmy się przeszli do parku a potem znowu wrócili do domu bo coś czeka na mnie.....

niedziela, 11 sierpnia 2013

Uprowadzeni... cz. 2

Po dwóch godzinach w szpitalu operacja nareszcie się skończyła. Tomas jakoś z tego wyszedł, ale mógł też nie przeżyć, ponieważ kulka blisko była przy jakimś układzie. Nie za bardzo zapamiętałam bo lekarz mówił strasznie szybko. Wszyscy weszliśmy do sali. Gdy Tomas się obudził to Leon tak bardzo mu dziękował że go ochronił i że na jego miejscu też by tak zrobił. Ja ich obu przytuliłam i powiedziałam że ten dzień był szalony. Na szczęście Diego znowu poszedł do więzienia tym razem na 2 lata pozbawienia wolności. Zaczęliśmy się śmiać i jednocześnie płakać. Tomas miał już jutro wyjść ze szpitala, dlatego teraz musiał odpoczywać. Wróciliśmy do domu. Ja poszłam do siebie i napisałam w pamiętniku tak '' Dziękuję ci mamo że nie dałaś Tomasowi odejść i że cały czas przy nim byłaś...." Pomodliłam się za moją mamę i za Tomasa. Nagle w fierankach coś się poruszyło. Chociaż okno było zamknięte. Podeszłam do niego i zobaczyłam moją mamę jak huśta się na huśtawce. Zaczęłam płakać. Jeszcze raz się tam popatrzyłam ale jej już nie było. Poczułam coś na policzku jakby ktoś mnie dotknął. ... Po tym położyłam się spać. W nocy śniła mi się ona...

Uprowadzeni ...

Obudziłam się dzisiaj bardzo wczas rano. Każdy spał po za mną. Próbowałam zasnąć, ale nie mogłam. W ten podeszłam do okna i zobaczyłam Tomasa. ! Kiwał głową tak jakby kazał mi nie schodzić na dół. Zaniepokoiło mnie to i fakt że nie rusza się tylko stoi w miejscu. Nie zważając na to chciałam Tomasa przytulić i zeszłam na dół. Nagle poczułam jak ktoś mnie chwyta za ręce i wrzuca do samochodu razem z Tomasem. Gdy ten ktoś ściągnął maskę z twarzy to zobaczyłam że to ..... Diego! Wystraszyłam się i zaczęłam krzyczeć w ten na podwórko wybiegł Leon. Zaczął biec do auta, ale nie zdążył bo odjechaliśmy. Bałam się jeszcze raz tak zakrzyczeć bo Diego groził mi pistoletem i to prawdziwym. W oknie zobaczyłam jak Leon wsiadł na rower i zaczął nas doganiać. Gdy go zgubiliśmy to wreszcie wysiedliśmy pod tą wielką wierzbą. Kazał mi i Tomasowi usiąść koło pnia i tak zrobiliśmy. Nagle w liściach zobaczyłam ..... Leona! Przyszedł po mnie i Tomasa! Niestety Diego wyciągnął spluwę i ...... kulka wyskoczyła. Pędziła prosto w Leona, ale Tomas podbiegł i ochronił go. Biedny Tomas ! Dostał kulką w brzuch i zaczął krwawić. A do tego stracił przytomność. Podbiegłam do niego i zaczęłam dzwonić na pogotowie. Leon schwytał Diega i przywiązał do kory drzewa. Gdy karetka przyjechała to wzięła go. Ja i Leon pojechaliśmy razem z nim. Na sali leżał nieprzytomny i zaraz miała odbyć się operacja. Przyjechali wszyscy nawet Tamara. Przytuliłam ją. Spytała się mnie co sie dzieje a ja zaczęłam płakać. Leon i Tamara zaczęli mnie przytulać i mi się polepszyło...

Wesołe Miasteczko

Dzisiaj ja i Leon wybraliśmy się do wesołego miasteczka niedaleko naszego domu. Leoś kupił dwa bilety i weszliśmy. Na początku kupiłam sobie watę cukrową i przez co całą twarz miałam w niej. Oboje zaczęliśmy się śmiać. Leon zaproponował nam autka. Ja się zgodziłam i poszliśmy. W kolejce spotkaliśmy Tomasa i Lenę. Oni też szli na autka. Nie zauważyli nas dlatego ja podeszłam ich od tyłu i wystraszyłam. Wszyscy na głos zaczęliśmy się śmiać. Tomas zapytał się co my tu robimy a my na to że przyszlismy sie zabawić bo w domu straszne nudy. Pod koniec pożegnalismy się. Ja i Leon wróciliśmy  do domu, ale zanim już weszliśmy do niego to Leon dał mi wisiorek z literą "V" jak imię Violetta. ;
Weszliśmy do domu i pierwsze co to Olga pytała się jak tam było. Ja jej wszystko opowiedziałam i poszłam do siebie na górę. Napisałam jeszcze tylko w moim pamiętniku że to był wspaniały dzień... Przy pisaniu usnęłam.

Sukienka.

Po drzemce Leon powiedział mi że musi iść do sklepu . Ja chciałam isć z nim, ale on się nie zgodził. Zmartwiło mnie to że może ukrywać coś przede mną. Pomyślałam że trudno i poszłam do Fran. Gdy weszłam do jej pokoju to zobaczyłam jak płacze. Zapytałam ją o co chodzi? Ona powiedziała że chłopak z nią zerwał. Ja ją przytuliłam i zaczęłam pocieszać. Niestety nic to nie dawało, dlatego postanowiłam abyśmy przeszły się do resto bo tam zawsze było wesoło. Niestety ona nie chciała isć. Ja poszłam sama a za parę minut wróciłam. Zobaczyłam Leona który trzymał w ręce reklamówkę a w niej ....... Piękną sukienkę dla mnie!. Była prześliczna, dlatego od razy ją przymierzyłam. Wyglądała na mnie wyśmienicie. Pocałowałam Leona w usta i podziękowałam. Sukienka wyglądała tak ;
Leon dodał do tego że ta sukienka jest na bal, który będzie u nas w szkole. Ja nic nie wiedziałam o żadnym balu. Podziekowałam mu za informację i oboje poszliśmy na kolację. Nastepnie poszliśmy wszyscy spać.

Wracamy do szkoły cz. 2

W resto czekała na nas niespodzianka. Brat Fran urządził dla nas małe przyjęcie z okazji szkoły. Na nim byłam ja, Leon, Tomas, Lena, Naty, Ludmiła, Broudłej, Fran, Cami, Maxi i inni. Świetnie się bawiliśmy. Tańczyłam z Leonem a potem z Tomasem. Widziałam że Leon nie był zadowolony z tego że tak dobrze czuję się przy Tomasie. Postanowił wyjść a ja pobiegłam za nim. Niestety zaczęło padać. Wróciłam się. Zobaczyłam jak Tomas też wyszedł z resto i wszedł pod drzewo oczywiscie nie dosłownie tylko po to żeby uchronić się przed deszczem. Ja nie zważałam na to że się poślizgnę i pobiegłam za Leonem. Dogoniłam go jak siedział na ławce. Cały był zmoczony deszczem. Nie wiedziałam  co mam powiedzieć dlatego przytuliłam go a on mnie. Powiedział że zrobiło mu się przykro że tak świetnie bawiłam się z Tomasem a z nim nie. Ja go przeprosiłam i oboje wróciliśmy do domu. Tam zastaliśmy tylko Olgę i Ramallo i mojego tatę, ale on to siedział w swoim biurze. Razem z Leonem przebraliśmy się i poszliśmy na obiad.

sobota, 10 sierpnia 2013

Wracamy do szkoły...

Wakacje szybko się skończyły, dlatego dzisiaj musiałam iść do szkoły. To co się zdarzyło we wakacje, wstrząsnęło wszystkimi nawet i  mną. Z resztą nie ważne.... Teraz musiałam już iść razem z Leonem do studio. Po drodze powiedział mi, że Diego wyszedł z więzienia. Mnie to zmartwiło i to bardzo. Tyle złego nam wyrządził, ale co może nam zrobić? Zapomniałam o tej sytuacji i weszliśmy oboje do studio. Zobaczyłam wszystkich moich przyjaciół. Podeszłam do nich i przytuliłam ich. Oni mnie też. Poszliśmy na zajęcia, które mieliśmy mieć z Antonio. Niestety nie przyszedł na nie, ponieważ rozchorował się. Przyszła natomiast jakaś inna kobieta. Powiedziała nam że ona będzie zastępować go pod jego nie obecność. Przedstawiła nam się jako Jackie Salen. Widac od razu było że będzie to miła i ciepła kobieta. I tak było. Na lekcji opowiadaliśmy sobie co ciekawego robilismy we wakacje. Lekcja miło nam upłynęła bo nie musieliśmy nic tańczyć. Po dzwonku udaliśmy się do resto.

środa, 7 sierpnia 2013

Sława cz. 2

Wyszłam po czym zobaczyłam przed moim domem Fran, Camillę, Maxiego, Bracho, Napo i Broadweya. Ja zapytałam czego chcą a oni że Leon im wszystko powiedział, że teraz nie będę mieć czasu dla nich. Ja chciałam coś zaprzeczyć, ale kiwnęli ręką i poszli dalej. Mi na policzku popłynęła łza. Przyszedł mój menedżer i powiedział żebym się ubierała bo jedziemy do Los Angeles. Ja poszłam i tak zrobiłam. W tej chwili moi dawni przyjaciele mnie nie obchodzili prócz Tomasa, który we mnie wierzył i nigdy nie zwątpił. Zapytałam go czy by chciał ze mną pojechać ale on odpowiedział że to za daleko. Wyruszyliśmy. W sumie to jechaliśmy 5 godzin a potem lecieliśmy samolotem czyli ja z moją ekpią bo nikt z moich bliskich nie miał chęci ze mną jechać. W Los Angeles a dokładniej w Californi dałam dwa koncerty po czym wróciłam do domu cała wyczerpana. Poszłam spać i nawet nie wiedziałam kiedy usnęłam.
Następny dzień.
Obudził mnie mój menedżer gdy pukał do moich drzwi. Powiedział mi że dziś mam dać koncert tu u nas. Ja się ucieszyłam. Jednak podjęłam jedno ryzyko, które nikomu nie powiedziałam. Gdy już weszłam na scenę to najpierw powiedziałam takie słowa ; " Moi drodzy przyjaciele i nie przyjaciele. Wiem, że dużo złego zrobiłam zostawiając was samych i dziś officialnie chciałam was przeprosić. Przeprosić za to czego dokonałam samomylśnie. Dostałam też nauczkę, że to nie sława jest w życiu najważniejsza tylko przyjaźń i miłość które prze zwyciężą wszystko....'' Po tych słowach zaczęłam śpiewać moją napisaną ręcznie piosenkę. Nagle na scenę weszli wszyscy moi przyjaciele i zaczęli mnie przytulać. Ja też ich przytuliłam. Nawet Leon powiedział że znowu chce ze mną chodzić! I że przeprasza za wszystko. Ja byłam taka szczęśliwa że jednak los sie do mnie uśmiechnął. Zaczęłam płakać ze szczęścia i jednocześnie śmiać się. Podeszłam jeszcze do mojego menedżera i powiedziałam że zrywam z nim umową. Powiedziałam sobie że chcę być sobą a nie udawać kogo innego. Następnie Leon znowu wrócił do mnie do domu i znowu mieszkaliśmy razem....

wtorek, 6 sierpnia 2013

Sława...

Rano obudziłam się i pierwsze co to Olga przyszła ze śniadaniem do mnie do pokoju. Powiedziała mi że śpiewałam fantastycznie i że wszyscy oglądali to. Ubrałam się i poszłam do resto z Leonem. Tam na mój widok zaczęli klaskać i gratulować mi nawet moi przyjaciele. Spotkałam tam sławną dziennikarkę Milley Rush. Podeszła do mnie i zanudzała mnie kilkunastami pytaniami na raz. Gdy odpowiedziałam na wszystkie to wróciłam do domu bo wszędzie każdy chciał autograf. Mój tata powiedział mi żebyśmy się z tąd wyprowadzili, ale ja zaprzeczyłam w końcu tu miałam moich przyjaciół i wrogów. Poszłam do siebie do pokoju. Położyłam się na łóżku. Leon wszedł za mną. Stanął i powiedział do mnie że...... że zrywa ze mną! Ponieważ teraz nie będę mieć czasu ani dla niego ani dla nikogo. Po tym wyszedł. Spakował swoje rzeczy i poszedł mieszkać teraz do Maxiego. Ja nie miałam sił żeby płakać dlatego zaczęłam krzyczeć. Przyszedł mój tata i zaczął mnie pocieszać. Nic to nie dało dlatego wyszłam.

Mój pierwszy koncert...

Dzisiaj miał odbyć się mój pierwszy w życiu koncert, i na którym ja miałam śpiewać. Powiedziałam to wszystko tacie. On trochę się o mnie bał i kazał Ramallo jechać ze mną. Ja mu odmówiłam i powiedziałam że Leon jedzie ze mną. Wyruszyliśmy autobusem prywatnym. Jechaliśmy i jechaliśmy. Nareszcie dotarliśmy. Mój menedżer powiedział że mam być wyluzowana i że zaśpiewam "En mi mundo" Ja poszłam się przyszykować a Leon stał po lewej stronie sceny zasłoniętej i cały czas patrzył się jak śpiewam. Wyszłam na nią i zaczęłam śpiewać. Miałam okropną tremę ale mi przeszła. Ludzie byli zadowoleni i świetnie się bawili. Po tym poszłam podpisywać autografy. Do domu wróciłam późno i cała zmęczona. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.

Formularz

Z samego rana poszłam do studia. Weszłam do klasy i zabrałam co moje. Za nim wyszłam Antonio zawołał mnie na chwilę. Spytałam co się dzieje ? On powiedział że ktoś na mnie czeka w sali z instrumentami. Poszłam tam i zobaczyłam wysokiego mężczyznę, który miał w rękach jakby formularz. Podeszłam do niego. Zapytał czy dobrze umiem śpiewać? Ja odpowiedziałam że tak. Stanęłam na scenę i zaśpiewałam "En mi mundo" On był zachwycony i zapytał czy chciałabym, występować na scenie przed swoimi fanami. Ja kiwnęłam głową że się zastanowię. Powiedział żebym przyszła tu znowu za godzinę. Ja wróciłam do domu. powiedziałam wszystko Leonowi i spytałam czy powinnam ? On powiedział że tak. Przytuliłam go i pobiegłam do studio. Podpisałam formularz i od jutra miałam już zacząć...

niedziela, 4 sierpnia 2013

Koniec szkoły

Dzisiaj jest uroczysty dzień zakończenia szkoły. Ja i Leon ubraliśmy się w odświętne stroje i poszliśmy do studio. Na początku Antonio ogłosił kilka informacji i podziękował za ten miły rok a potem Pablo, Angie i Gregorio. Następnie całą paczką poszliśmy do resto wypić soczki. Potem ja i Leon wróciliśmy do domu. Musiałam iść na górę i nakarmić szynszyla bo był głodny. Potem zeszliśmy na obiad i na drzemkę. Spałam dość długo ponieważ śnił mi się prze piękny sen. Ja byłam uwięziona w wieży zamkowej jako księżniczka a Leon to rycerz, który miał mnie z niej wyciągnąć. Obudziła mnie Olga, bo zaczęła krzyczeć że zobaczyła ogromną mysz. Ja pomyslałam że takiej nie ma ale... klatka  była pusta! Mój szynszyl znikł. Zaczęłam go szukać po całym domu. Niestety nie znalazłam go. Nagle ktoś mnie zawołał to była Jade. Powiedziała że ten szynszyl jest koło Tamary! Ja pobiegłam na górę i go wzięłam spowrotem na dół. Poszłam następnie spać bo jutro miałam iść jeszcze raz do studio po moje rzeczy...

piątek, 2 sierpnia 2013

Prezencik

Obudziłam się jak był wieczór. Moja siostra na szczęście jeszcze spała. Wtem wszedł do mojego pokoju Leon i mój tata. W rękach mieli pudełko z dziurkami. Dali mi je i kazali otworzyć. Bałam się trochę, ale "przełamałam lody" i otworzyłam je. W środku był mały słodziutki szynszyl! Zawsze o takim marzyłam a teraz moje marzenie się spełniło. Leon powiedział że to od niego dla mnie za to że przyjęłam go pod swój dach na kilka tygodni. ja go przytuliłam. Potem zrobiłam szynszylowi zdjęcie i wysłałam do swoich znajomych ;
Odpisali mi że jest słodki i chyba słodszy być nie może. Tata powiedział mi że mogę go zostawić i że może spać i być u mnie w pokoju. Ja się ucieszyłam i podziękowałam mu. Następnie poszliśmy spać bo była już noc.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Ciężka choroba cz. 2

Miałam coś zjeść, ale jednak nie miałam apetytu. Martwiłam się o Leona czy wyjdzie z tego. Spytałam Ramallo czy mnie tam zawiezie do szpitala, ale on był za bardzo zajęty. Nie mogłam nic zrobić, dlatego pobiegłam do szpitala. Zastałam Leona gdy lekarka podawała mu leki. Niestety nie obudził się jeszcze. Przytuliłam go i siedziałam z nim 2 godziny. Nareszcie obudził się! Widziałam jak lekko otwiera oczy i mówi "gdzie ja jestem?'' Ja go przytuliłam i powiedziałam mu wszystko od wczorajszego wieczoru. Powiedział że śniłam mu się. Byłam taka szczęśliwa. Zawołałam panią lekarkę . Ona powiedziała że to cud że się obudził. Po paru godzinach wypisała go i poszliśmy do domu. W domu każdy go przytulał nawet mój tata, że wyszedł z tego. Poszliśmy na górę do mojego pokoju. Położyliśmy się na łóżku i marzyliśmy ...

Ciężka choroba

Wczas rano wszyscy żeśmy się pobudzili tylko nie Leon. Spał i spał pomyślałam że pewnie jest zmęczony dlatego nie budziliśmy go. Lena i Tomas wrócili już do domu. Następnie zaraz po nich przyszli do nas Angie i Pablo i David. Powiedzieli że za tydzień jest chrzest małego. I spytali czy przyjdziemy. My się zgodziliśmy tzn. mój tata i Jade bo ja za bardzo nie miałam w tej sprawie głosu. Dochodziła godzina 18.00 a Leon nadal spał. Powiedziałam to mojemu tacie, ale on nie reagował. Próbowałam Leona budzić różnymi sposobami lecz ani jeden z nich nie pomógł. Powiedziałam Ramallo, abyśmy pojechali  z nim do szpitala. Lekarze wzieli go do sali i robili prześwietlenia i go badali. Po paru minutach wyszedł jeden z lekarzy i powiedział że Leon ma taką chorobę jak "śpiączka" i że możliwe że nie wyjdzie z niej. Ja zaczęłam płakać na cały głos. Spytałam czy mogę tam wejść oni mi pozwolili. Przytuliłam sie do Leona, ale pewnie on nie czuł tego. Spędziłam tam noc, a on nie budził się. Postanowiłam że wrócę do domu aby coś zjeść...

Zemsta

Nadeszła czarna godzina zemsty. Wzięłam z domu farby, a Leon wodę. Tak jak żeśmy się umówili czekaliśmy przed studio 21. Przyszli i Tomas i Lena. Najpierw wymieszaliśmy farbę z wodą i zamonotwaliśmy nad ubikacją dziewczyńską. Ukryliśmy się przed instrumentami i czekaliśmy na Ludmiłę. Nareszcie przyszła i gdy wchodziła do WC to spadła na nią całe pudełko farby. Była wściekła i poszłą do pokoju nauczycielskiego. My szybko uciekliśmy i schowaliśmy się u mnie w domu. Wypiliśmy herbatę i śmialiśmy się do wieczora. Postanowiłam że Tomas i Lena będę u mnie nocować. Mój tata się zgodził i tak sie stało. Lena spała ze mną w pokoju a Leon i Tomas w Leona pokoju.

Podstęp

Dzisiaj ja i Leon poszliśmy w końcu do studio 21. Nie chodziliśmy ze dwa dni pewnie będziemy mieć kłopoty. Jak sie okazało nic nie było. Wszystko o staremu prócz Ludmiły w końcu ona się zmieniła, ale mi coś mówiło że nie do końca się ona zmieniła. Nie ważne pomyślałam. Teraz muszę iść na lekcję. Gregorio tak nas wymęczył tym nowym układem że ho ho. Ja i Leon poszliśmy więc do resto na soczki. Spotkaliśmy tam Lenę. Podeszłam do niej i zapytałam dlaczego zerwała z Tomasem. Ona powiedziała że on pierwszy z nią zerwał i że napisał specjalnie karteczkę. Pokazała mi ją i od razu zobaczyłam że to pismo Ludmił lub Nati. Pobiegłam je szukać a gdy je znalazłam kazałam im się wytłumaczyć. Ludmiła jak zwykle mówiła ze to Nati a Nati że to Andres. W tej chwili zaczęłam szukać Tomasa. Powiedziałam mu wszystko on się zdziwił i planował zemstę. Ja mu chciałam pomóc, dlatego mieliśmy się spotkać oboje razem z Leną przy studio 21 o 16.00. Po umówieniu się poszliśmy każdy do siebie oprócz Leona bo on ze mną mieszkał.

Sen

W nocy przyśnił mi się piękny sen że byłam tam ja i Leon i Tomas. Oni byli razem w zgodzie i śpiewaliśmy piosenkę "Voy por ti." Śnił by mi się długo, ale usłyszałam jak ktoś mnie woła. Wyszłam na balkon i zobaczyłam Tomasa! Trzymał w ręce gitarę i śpiewał "The creo" ;
Wzruszyłam się, ale jak zwykle mój tata musiał pokrzyżować plany i wyrzucił Tomasa za ogrodzenie. Ja zaczęłam płakać i do mojego pokoju wszedł Leon. Dziwiłam się że on tu wszedł bo w końcu był na mnie obrażony po tym c o wczoraj miało miejsce. Przytulił mnie i powiedział żebym nie płakała. Zapytał też dlaczego płacze ja mu musiałam skłamać że mnie brzuch bardzo bolał. Ja w zamian zapytałam się czy mi wybaczy po pocałunku z Diego o n powiedział że tak. Ja go przytuliłam i pocałowałam. Potem poszliśmy razem do resto.

środa, 31 lipca 2013

Występ z Diego cz. 2

Występ z Diego

Od samego rana miałam straszną tremę. Krzątałam się po studio i nawet Leon nie mógł nic zrobić. Dopiero jak ujrzłam Tomasa to mi trochę przeszło. Przytulił mnie i powiedział że na pewno zagram świetnie. Leon powiedział to samo i też mnie przytulił a ja go pocałowałam. Weszliśmy na scenę. Ja jeszcze raz popatrzyłam na Leona. On machnął do mnie głową. Zaczeliśmy śpiewać. Szło nam nieźle. Ale jednak pod koniec zrobiłam wielki błąd. Podknęłam się o kable a Diego mnie złapał i pocałował na oczach Leona!
Leon odszedł od sceny a ja pobiegłam za nim. Niestety nie znalazłam go. Bałam się trochę o nie go bo wiadomo co mogło by sie stać ? Wróciłam do domu. Mój tata miał do mnie pretensje dlaczego go pocałowałam. ja mu nic nie odpowiedziałam i poszłam do siebie do pokoju.

Tomas wrócił!

Minęło już sześć dni. Jutro miałam występ. Bardzo się stresowałam i nikt nie mógł mnie pocieszyć nawet Leon. Postanowiłam że dziś wypocznę i  przejdę się do parku. Poszłam tam... tam gdzie Leon zaplanował naszą pierwszą randkę. Gdy go zobaczyłam to nie dowierzyłam. Na ławce siedział Tomas.! Podbiegłam do niego i go przytuliłam. Siedział smutny, dlatego zapytałam co się stało. Chwila ciszy. Odpowiedział że chciałby znowu być ze mną. Ja mu zaprzeczyłam że ma przecież dziewczynę. On powiedział że z nim zerwała. Załamałam się. Przytuliłam go i pocałowałam w policzek. Poszliśmy razem do studio. On cały czas był smutny. Nie mogłam na to patrzeć. Rozpłakałam się bo mój najlepszy przyjaciel stracił właśnie swoja drugą prawdziwą miłość. On mnie znowu przytulił i nie puszczał.;
Powiedziałam mu że jutro mam występ i to z Diego. On mi współczuł i powiedział że na pewno będę. Ja go jeszcze raz przytuliłam. Następnie wróciłam do domu. Leon miał do mnie pretensje gdzie byłam ja nic nie powiedziałam i poszłam spać w końcu jutro mam ważny dzień .

Ciężka praca

Dzisiaj ja i Leon poszliśmy do studio. Poszliśmy na zajęcia z Betto. Niestety ja musiałam je opuścić, ponieważ Angie i Pablo mnie zawołali. Zobaczyłam Diega. Zastanawiałam się jak to możliwe że wyszedł z więzienia. Pablo powiedział że został zwolniony na parę dni. Oboje weszliśmy na scenę i uczyliśmy się nowego układu do przedstawienia. Ja się szybko nauczyłam, ale on miał problemy. Pod koniec próby przyszedł Leon oglądać nas jak tańczymy. Gdy już zeszliśmy to podziękowałam Diego i podeszłam do Leona. Spytałam, czy dobrze nam idzie. On odpowiedział że znakomicie i mnie przytulił. Potem ja, Leon, Lena, Maxi i Camilla poszliśmy do resto. Wypiliśmy po soczku i wróciliśmy na zajęcia.

wtorek, 30 lipca 2013

Impreza u Ludmiły cz. 2

Gdy skończył już śpiewać to weszłam do jego pokoju. Spytałam o co chodzi? A on powiedział że ja go nie kocham tylko Diego. Ja mu zaprzeczyłam i go przytuliłam. Opowiedziałam mu co się tam stało. On mi uwierzył i przeprosił że tak sądził o mnie. Ja mu wybaczyłam. Zapytałam czy nie chce iść do resto? Zgodził się i poszliśmy. Przy wejściu spotkaliśmy Lenę i Tomasa. Też tam szli, dlatego usiedliśmy przy tym samym stoliku. Powiedzieli nam że do studio przychodzi nowy talent. Spytałam czy coś o nim wiedzą ale zaprzeczyli. Nagle podsiadła nas Ludmi. Spytała się gdzie jest Nati. My nie wiedzieliśmy i poszła. Ja z Leonem postanowiłam iść już do domu bo zaczął padać deszcz. W domu tata kazał mi sie zaopiekować Tamarą bo on i Jade jadą na jakieś święto. Ja wzięłam małą na górę i ją uśpiłam i poszłam do salonu i usnęłam patrząc na jakiś film a Leon usnął przy mnie.

Impreza u Ludmiły

Po przespanej nocy ja i Leon mieliśmy jednak iść na tą imprezę Ludmiły, aby zobaczyć co na niej będzie. Ubraliśmy się w imprezkowe stroje i poszliśmy. Ja nie znałam drogi do jej domu dlatego Leon mnie prowadził. W końcu przyszlismy. Ludmiła nas przywitała i zaprosiła do środka. Strasznie dużo tam osób było. Nawet nie zdając sobie z tego sprawy zobaczyłam tam Diego. Pomyślałam że to jakiś podstęp. Zapytałam Ludmi co on tu robi a ona na to że to jej brat. Totalllnie mnie zatkało. Powiedziałam to Leonowi jego też zatkało. Powiedział że wychodzi i że nici z tej imprezy skoro Diego tu jest. On wyszedł. Ja bym pobiegła za nim lecz Diego mnie złapał za ręce i próbował mnie pocałować. Ja mu  się nie dawałam i wyrywałam z rąk. Nagle podeszła do nas Ludmiła i kazała mu odejść i tak też zrobił. Ja jej podziękowałam i wyszłam. Dogoniłam Leona. Spytałam czemu wyszedł a on nic nie odpowiedział. Gdy weszlismy do domu to od razu poszedł do swojego pokoju. Ja poszłam też do swojego czyli mojej mamy tak jakby. Słyszałam jak śpiewa piosenkę Voy porti .

poniedziałek, 29 lipca 2013

Zmieniona

Dzisiaj ja i Leon jak zwykle poszliśmy do studio. Na samym środku stała Ludmiła. Chcielismy ją ominąć, ale niestety zahaczyła o nas. Powiedziała nam że za wszystko przeprasza. Że tyle nam złego zrobiła,a teraz nas przeprasza. Ja i Leon wybaczyliśmy jej no bo w końcu każdemu się wybacza. Spytała nas czy zostaniemy jej przyjaciółmi. Zgodziliśmy się. Przed zajęciami powiedziała nam jeszcze że jutro jest u niej impreza i czy by my nie wpadli do niej. Powiedzieliśmy że się zastanowimy ale żeby oczekiwała nas. Poszlismy na zajęcia z Betto. A po zajęciach  na przerwie poszlismy do resto. Spotkalismy tam naszych przyjaciół. Spytałam czy dla nich też była miła Ludmiła, ale oni powiedzieli że nie. Mnie to zaskoczyło. Poszłam do studio. Spotkałam tam Tomasa i Lenę jak się całują. Zrobiło mi się przykro w końcu Tomas to był kiedyś mój chłopak.... Poszłam do domu i płozyłąm się w salonie.

Wycieczka

Dzisiaj mój tata planował abyśmy ja, on , Leon , Jade i Tamara pojechali na wycieczkę do zoo. Wszyscy sie zgodziliśmy i pojechaliśmy. Po drodze spotkałam tyle różnych dziwnych domów. Jeden był w kształcie trójkąta a okna miał w kształcie kółek. Przyjechaliśmy na miejsce. Tamara nie mogła się doczekać wejścia do zoo. Wzięłam ją na ręce i razem z wszystkimi poszliśmy najpierw zobacz żyrafy. Moja siostra chciała je dotknąć, ale nie można było. Gdy już zwiedziliśmy połowe zoo to poszliśmy na lody. Przy okazji coś zjedliśmy. Na koniec wycieczki Leon zrobił mi zdjęcie ;
Następnie poszliśmy do auta a w oddali słychać było wyjące wilki . W domu położyłam się na łóżko u siebie w pokoju bo byłam cała zmęczona.

niedziela, 28 lipca 2013

Tomas wyjeżdża

Po południu ja i Leon i Tamara poszliśmy do parku. Zobaczyliśmy jak Lena płacze. Podeszliśmy do niej i zapytaliśmy się co się stało. Ona powiedziała że Tomas wyjeżdża na miesiąc do swojego miasta rodzinnego. Ja ją przytuliłam i Leon też. Przyszedł Tomas. Powiedział żebyśmy na chwile odeszli bo chciał  z nią porozmawiać na osobności. Razem z Leonem poszliśmy dalej. Nagle Lena zawołała nas. Powiedziała że jednak Tomas wyjeżdża na jeden tydzień! Ja go przytuliłam. Tomas musiał już isć więc poszedł. Od tamtego czasu ja i Lena zostałyśmy przyjaciółkami. Mogłybyśmy tam siedzieć długo, ale Tamara chciała iść już do domu. Pożegnałam się i poszliśmy. Po drodze wspominałam te chwile które spędziłam z Tomasem.....

Urodziny Franczeski

Obudziłam się dzisiaj o 9.00. Nie wierzyłam. Była taka cisza i spokój. Zeszłam na dół. Zobaczyłam że nie ma mojego taty i Jade. Zapytałam Olgę gdzie oni są? Ona powiedziała że poszli na spacer. Ubrałam się i poszłam na górę po Leona. Powiedziałam że nie mamy prezentu dla Fran i że musimy jak najszybciej coś kupić. On sie ubrał i poszliśmy do sklepu. Oboje wybraliśmy taki prezent;
Następnie ładnie sie ubraliśmy i poszliśmy na urodziny. Odbywały się one w resto dlatego daleko nie mieliśmy iść. Ona była zaskoczona że w ogóle ktoś przyszedł. Daliśmy jej prezent. Była zadowolona z niego. Podziękowała nam i poszliśmy sie bawić. Pod koniec już tej imprezki poszliśmy do domu. Jeszcze raz podziękowaliśmy i poszliśmy.

Występ cz.2

Występ

Od samego rana krzątałam się po studio. Dzisiaj miałam występ. Strasznie się bałam, ale Leon powiedział że wszystko będzie w porządku. Ja go przytuliłam. Poszłam się ubrać i wymalować. Tomas mnie też przytulił i nawet przez cały czas patrzył się na mnie jak ja występuję. Poszło mi znakomicie. Antonio powiedział że świetnie zagrałam. ja mu podziekowałam za to że mogłam byc przed kamerami. Poszłam z Leonem do domu. Czekali na nas mój tata i Jade. Pytali się gdzie byliśmy. Ja powiedziałam że w studio i że byłam w telewizji. Wzięłam pilot do ręki i im pokazałam. Mój tata był dumny ze mnie. ja poszłam sie położyć bo byłam zmęczona. Leon też.

Zwykły dzień.

Rano po śniadaniu ja razem z Leonem udaliśmy się do studio 21. Na samym środku czekała n nas Ludmiła i powiedziała tak że jeżeli Lena nie odczepi się od Tomasa to będzie z nią źle. Ja powiedziałam że o niczym nie wiem i poszliśmy na zajęcia z Gregorio. Uczył nas nowego układu. Był bardzo trudny i bardzo się przy tym napracowaliśmy. Mieliśmy w końcu występować przed kamerami. Trochę się bałam ale Leon mnie przytulił i powiedział że wszystko będzie w porządku. Na koniec spotkaliśmy Lenę i Tomasa. Całowali się. To było takie romantyczne. Zapytaliśmy ich czy nie chcą iść z nami do resto? Oni powiedzieli że później. My poszliśmy o domu. Mój tata kazał mi się zająć Tamarą bo Jade i on jadą na Karaiby żeby sobie odpocząć. I tu mnie zamórowało. To po co im w ogóle było potrzebne to nowe dziecko? Mogli go nie robić. Trudno. Ja i Leon wyszliśmy na spacer z tą małą. Po drodze spotkaliśmy Maxiego. Powiedział żebyśmy przyszli jutro do Resto na 16.00 bo odbędą sie urodziny Fran. Zgodziliśmy się. Poszliśmy dalej  i .... zobaczyłam jak Broudłej całuję Nati! Podeszliśmy bliżej. Hm... czyli że cała "Ludmi" została sama? Zaśmialiśmy się na głos i o mało co a by nas zauważyli. Wróciliśmy do domu. Tata powiedział że jednak nie wyjeżdżają. Ja byłam szczęśliwa. Poszłam na obiad z Leonem.

sobota, 27 lipca 2013

Pogrzeb

Dzisiaj odbył się pogrzeb mojej niby babci. Jade się zanurzyła w swoich łzach. Na szczęście był mój tata. Przytulił ją i poprawiło jej  się. Mnie też Leon przytulił a ja jego. Na pogrzebie byli wszyscy moi znajomi. Bardzo mi współczuli chociaż to nie była moja babcia. Nawet jej nie znałam tak dobrze. Ale przyznać muszę trumna była bardzo ładna. Po pochowaniu jej poszliśmy na stypę. Bawiliśmy się świetnie chyba którys tam dzień z rzędu. Potem poszliśmy do domu. Jade od razu poszła do sypialni sie położyć i zasnęła. Ja poszłam do Leona spać bo było mi tak dobrze u niego......

Niemiła niespodzianka cz. 3 (cd)

Zobaczyłam też że w resto pojawiła się Nati. Siostra Leny. Widziałam jak prawie się wzruszyła. Dobrze że nie było z nią Ludmiły bo na pewno by się wściekła. Razem z Leonem wróciliśmy do domu. Zastaliśmy tam  Jade całą popłakaną. Zapytałam co się stało a ona że jej matka zmarła. Łzy mi się polały po policzkach i Leonowi też. Powiedziała że jutro jest pogrzeb. ja szybko z Leonem do sklepu bo nie mamy strojów! I znou szukałam i szukałam, ale na szczęście znalazłam ten w moim stylu;
Leon też wybrał coś dla siebie;
Teraz mogliśmy wracać do domu. Ja ją przymieżyłam i wyglądałam znakomicie Leon również. Pokazałam je tacie on był dumny że umiem dobierać stroje. Następnie poszliśmy spać w końcu jutro mamy pogrzeb...

Niemiła niespodzianka cz. 2 (Cd)

Niemiła niespodzianka.

Dzisiaj w studio czekała na nas nie miła niespodzianka. Nas czyli mnie i Leona. Ludmiła wymyśliła że obleje nas oboje zaraz w klasie farbą. Niestety nie udało jej się to. Zamiast nas oblać to oblała Gregorio. I to na czole zrobiło mu się czerwone! Musiała wtedy zostać po lekcjach 2 godziny. Ja i Leon tak się uśmialiśmy że ho ho. Po dzwonku poszłam do łazienki. Zobaczyłam jak Tomas całuję się Leną. To było takie romantyczne. Nie chciałam im przeszkadzać dlatego wyszłam. Powiedziałam to Leonowi a on na to że mamy nową parę szkolną. Ja się zaśmiałam, ale przeczuwałam najgorsze. Jeżeli Ludmiła się o tym dowie to po Lenie. Razem z Leonem poszliśmy do resto. Spotkaliśmy już tam Lenę. Zastanawialiśmy się gdzie Tomas. Ona powiedziała że musiał iść do domu. Ja poszłam do ubikacji i usłyszałam nagle Lenę jak śpiewa ... Cdn

Zaproszenie

Wróciłam do domu. Zobaczyłam ja mój tata rozmawia z Angie i Pablo. Zastanawiałam się o czym mówią. Nagle Angie powiedziała mi że ona i Pablo się żenią. Przyszli tu po to żeby nas zaprosić na ślub który odbędzie sie już jutro. Powiedzieliśmy że chętnie przyjdziemy. Ja poszłam powiedzieć to Leonowi bo jeszcze spał. On wstał ubrał się i zapytał w czym idę. No własnie ja nie miałam stroju. Znowu musiałam isć do sklepu. Szukałam i szukałam. Nareszcie znalazłam tą idealną;
Wróciłam do domu i pokazałam ją wszystkim prócz Angie i Pablo bo oni wyszli. Leon powiedział że świetnie wyglądam i zaprosił mnie do tańca. Tańczyliśmy i tańczyliśmy aż do kolacji Po niej poszliśmy spać.

Bójka cz. 3

Rano obudziłam się caaaaaaaała naga i do tego Leon też był cały nagi. Słyszałam głos taty jak mnie woła i jak tu idzie. Próbowałam sie ukryć, ale niestety wszedł do tego pokoju gdzie się znajdowałam. Zapytał co ja tu robię, a ja na to że w nocy pomyliłam pokoje i że przez przypadek weszłam do pokoju Leona. Na szczęście uwierzył mi. Poszedł na dół na śniadanie ja się ubrałam i zapytałam Leona co się stało i dlaczego obudziliśmy się nadzy ? On był jeszcze nie przytomny po nocy dlatego odpowiedział ledwo co "Nie wiem dokładnie co sie stało. wiem tylko że do mnie przyszłaś a ja myślałem że chcesz czegoś. Wtedy ty zaczęłaś mnie całować no i jakoś tam coś wyszło z tego" Ja się załamałam po tych słowach. Poszłam do studio. Pierwsza lekcja byla z Gregorio. Dał nam wycisk. Potem poszłam do Resto. Śpiewaliśmy piosenki i nawet zrobiliśmy konkurs.

Bójka cz. 2

Obudziliśmy się w samej bieliźnie. Nie dowierzałam, ale niestety tak było. Zaczęłam sie szybko ubierać i Leon też. W końcu dziś mają wszyscy wrócić. Nagle usłyszałam jak ktoś dzwoni dzwonkiem. Poszłam otworzyć. Zobaczyłam małą Tamarę i mojego tatę. Jade musiała zostać na pare dni u swojej mamy, ponieważ jest chora. Przez to wszystko ja musiałam się zająć Tamarą. Poszłam z nią na spacer i Leon też. Nagle on do mnie powiedział że też takie chce, ale to dopiero za kilka lat. Ja się zaśmiałam i poszliśmy dalej. Weszliśmy do Resto. Zobaczyliśmy naszych przyjaciół jak siedzą smutni. Zapytałam dlaczego tacy są. Oni powiedzieli że Fran złamała nogę jak uczyła się jeździć na rolkach... Ja też się zasmuciłam. Ale nie mogłam do niej pójść bo Tamara nie może daleko iść. Wróciliśmy do domu. Ja zostawiłam dziecko Oldze i Ramalo. Poszłam sie położyć do siebie. Usnęłam. Obudziłam się w nocy. Chciało mi sie pić dlatego zeszłam na dół. Niestety nie potrzebnie schodziłam. Zobaczyłam Ramalo i to w samych majtkach! wróciłam do siebie, a przynajmniej tak myślałam. Weszłam niestety do pokoju Leona. On zaczął mnie całować i rozbierać.....

Bójka

Pod wieczór przyszli do nas nasi przyjaciele Maxi i Camilla. Chcieli nam powiedzieć że jutro urządzają imprezę z okazji że są razem. Ja i Leon powiedzieliśmy że wpadniemy. I poszli. Nikogo nie było w domu bo każdy gdzieś pojechał. Ja poszłam oglądać telewizję a Leon poszedł na chwilę do siebie do pokoju. Zrobiłam się głodna i poszłam coś zjeść nagle zobaczyłam Diego jak idzie chodnikiem ze swoimi kolegami. Na przeciwko ich szedł sam Tomas. Nagle zobaczyłam jak Diego zaczął go zaczepiać i w końcu doszło do bójki. Pobiegłam po Leona i powiedziałam mu co się stało. On szybko zeszedł na dół a ja z nim. Wyszedł i na szczęście nie było już Diega. Wzięliśmy Tomasa do domu. Leżał chwilę na kanapie nieprzytomny. Chciałam już dzwonić po karetkę, ale Leon powiedział że wszystko będzie dobrze. po chwili się obudził. Ja go przytuliłam jako przyjaciela i ucieszyłam się że wszystko z nim dobrze. On nam podziękował i poszedł do domu. Ja położyłam się na kanapie. Leon podszedł do mnie i też położył się koło mnie. Usnęliśmy.

Wpadka cz. 3

Nazajutrz przylecieli wszyscy i mój tata i Jade i Tamra. Leżałam właśnie w salonie na kanapie. Leon otworzył. Mój tata tak szybko wtargnął do domu że ho ho. Zaczął się na mnie wydzierać że sie bał o mnie. Ja go przytuliłam i wszystko mu wyjaśniłam. Powiedziałam mu że moja pasja to śpiewanie i że tego nie zmienię, a jeżeli chodzi  o Leona i moich przyjaciół to nigdy ich samych nie zostawię. Tata o mało co i by sie popłakał. Przytulił mnie mocno i powiedział że tu zostajemy na zawsze... Ja się ucieszyłam i poszłam się rozpakować. Leon pomógł mi w tym. Wszystko wyglądało jak przedtem. Ja położyłam się na łóżku o on obok mnie. Zaczęliśmy się całować...

Wpadka cz. 2

Zaczęłam się pakować. Leon pomagał mi. Powiedział, że teraz to jego życie będzie nudne i bez kolorów. Ja go przytuliłam i pocałowałam w usta. walizki stały już przed domem. Przyjechał jakiś pan który wziął je do samochodu. Ja, Jade, Tamara i mój tata pojechaliśmy na lotnisko. Nie chciałam jechać gdzieś gdzie nikogo nie znam, w końcu przecież tu miałam moich przyjaciół... Wsiedliśmy do samolotu i polecieliśmy 1000 kilometrów od Buenos Aires.
Wylądowaliśmy na jakiejś wyspie. Była tam plaża i morze. Zatrzymaliśmy się w najbliższym hotelu. Rozpakowaliśmy się. ja zaczęłam płakać. Tata zapytał mnie czy warto było? Ja mu nic nie odpowiedziałam zamkłam się w sobie. Nagle zobaczyłam że wychodzą zapytałam gdzie i kiedy wrócą. Oni na to że idą na plażę i że mam się stąd nie ruszać. Zamkli drzwi i poszli. Niestety mieli pecha bo za nim tu trafiłam Leon nauczył mnie otwierać drzwi spinką do włosów a raczej wsuwką. Udało sie otworzyłam. Wyszłam ale za nim to zrobiłam spakowałam jedna walizkę moimi ubraniami. Wzięłam troche kasy z portfela taty i pobiegłam na lotnisko. Kupiłam bilet i wsiadłam do samolotu. Leciałam i leciałam do Buenos  Aires. W końcu wylądowałam. Pobiegłam na taksówkę. Zapłaciłam i wróciłam do domu. Zapukałam do drzwi. Otworzył je Leon. Nie mógł oczom dowierzać że to ja. Przytulił mnie i ucałował. Olga też się ucieszyła i Ramalo też! byłam taka szczęśliwa że jestem u siebie...

Wpadka

Jak zwykle ja i Leon udaliśmy się do studio. Pierwszą lekcję mieliśmy z Betto. Uczył nas o instrumentach czyli jak na nich grać itp. Po dzwonku mieliśmy iść do resto, ale niestety zauważyłam mojego tatę! Kręcił się po studio jakby czegoś szukał. Nie wiedziałam, gdzie się schować. Zobaczyłam schowek. Weszłam do niego. Zobaczyłam w nim Tomasa. Pomyślałam "O nie jak Leon nas zobaczy to ze mną zerwie" Otworzyłam drzwi i wyszłam. Niestety w złym momencie. W sali stał mój ojciec. Zapytał co ja tu robię. Ja mu odpowiedziałam że sie zgubiłam. On niestety nie uwierzył mi... Złapał mnie za rękę i zaciągnął do domu. Leon pobiegł za mną. Próbował wszystko wyjaśnić, ale niestety odepchnął go i powiedział żeby sie nie wtrącał w nie swoje sprawy. Mnie zamknął w moim pokoju na klucz i kazał mi to wszystko przemyśleć. Ja walłam się na łóżko i krzyczałam. Leon otworzył drzwi dzieki spinką do włosów. Przytulił mnie i powiedział żebym się nie martwiła. Położyliśmy się na łóżku w objęciach i tak zasnęliśmy. Obudziliśmy się jak mój tata otworzył drzwi. Jak nas zobaczył to się bardziej zrobił zły. Powiedział żebym sie pakowała bo wyjeżdżamy....

Chrzciny

Dzisiaj były chrzciny małej. Było fajnie. Ja i Leon ubraliśmy się w to samo co byliśmy na weselu. Na początku mój tata i Jade tzn. mój tata niósł małą na rękach do kościoła. Stanęli oboje przed księdzem. On oblał jej czółko święconą wodą i powiedział że od dziś ma na imię Tamara, a na drugie Jessica. Po kościele poszliśmy do resto. Tam odbywało się tak jakby święto tej małej. Świetnie się bawiliśmy. Było ponad sto osób więc ledwo się tam mieściliśmy. Postanowiłam z Leonem wrócić do domu. Położyłam się w salonie na kanapie a Leon na mnie. Zaczęliśmy się całować namiętnie i coraz bardziej. W ten ktoś zapukał do drzwi. Leon poszedł otworzyć. Zobaczył Maxiego i Camillę. Oni powiedzieli nam że są razem. Leon i ja pogratulowaliśmy im i zaprosiliśmy ich na herbatę. Po niej ja poszłam do swojego pokoju razem z Leonem a oni poszli dalej.

piątek, 26 lipca 2013

8 miesięcy później...

Dni mijały i mijały. Jeden za drugim. Miesiące też. Przyszedł ten moment, gdy Jade miała urodzić. Była wtedy 14.00 po południu. Jade zaczął boleć brzuch i czuła że musi już urodzić. Mój tata, Leon i ja zawieźliśmy ją do szpitala. Na sali była dwie godziny, ale jednak udało sie. Weszliśmy do sali w której sie znajdowała. Moja przybrana siostra była taka ładna. Prawie wszytko miała po moim tacie. cieszyłam sie że ona będzie z nami mieszkać. Lekarka powiedziała że nie ma co i że możemy spokojnie wracać do domu. ja natomiast zrobiłam zdjęcie maluszka i wysłałam je moim przyjaciołom;
Oni odpisali mi że jest ona piekna i przyszli do mojego domu zobaczyć ją. Mój tata powiedział, żeby przyszli kiedy indziej. Oni się zgodzili. Ja poszłam do Jade bo leżała w salonie na kanapie. Zapytałam ją jakie imię jej da a on na to że chyba Tamara. Mi się spodobało to imię i powiedziałam to Leonowi. On mnie przytulił.

Mój nowy pokój.

Po ślubie wszyscy byliśmy zmęczeni. Ułożyliśmy się do spania. Ja usnęłam w pół minuty a Leon to tak dokładnie nie wiem. W końcu wróciliśmy po 6.00. Niestety spałam tylko 8 godzin ponieważ mój tata zaczął coś majstrować. Zaczęłam iść za odgłosami i nagle zobaczyłam jak mój tata przesuwa meble w pokoju mojej mamy. Nie dowierzałam . Zapytałam dlaczego to robi? On powiedział, że teraz to pokój mojej przybranej siostry. Ja powiedziałam mu żeby tego nie robił bo... ja tu chciałam teraz mieć pokój. On pokiwał głową i przestał przesuwać meble. Zgodził się. Ja go bardzo mocno przytuliłam i powiedziałam że go kocham najbardziej! Tak się cieszyłam w końcu będę mieć pokój mamy! Za chwilę wstał Leon. Wszystko mu powiedziałam. Że od dziś mam nowy pokój a swój oddaję mojej przybranej siostrze. On mnie przytulił i pocałował. Następnie poszliśmy do resto coś zjeść bo Olga jeszcze spała. W resto spotkaliśmy naszych przyjaciół Maxiego, Fran, Napo, Bracho i Camillę. Zobaczyłam też Tomasa, który siedział z Ludmiłą... Zasmuciłam się, ale Leon powiedział mi żebym o nim zapomniała, w końcu ma on dziewczynę.

Ślub

Dzisiaj jest ślub. Ja razem z Leonem wyszykowaliśmy się że ho ho. Jade miała prze piękną sukienkę. Sama taką chciałam. W ten Leon podszedł do mnie i powiedział, że kiedyś taką założę. Ja się zaśmiałam i on też. Ale cóż. Za nim poszliśmy na wesele to najpierw musieliśmy iść do kościoła. Ja wyspowiadałam się bo trochę tych grzechów miałam. Po mszy udaliśmy się w rejs statkiem. W końcu to na nim było to wesele. Potrawy były nawet smaczne choć drugie danie to ... Fuj! Jakieś skorpiony położyli nam na talerzu. Niektóre się ruszały. W końcu Leon złapał mnie za rękę i poszliśmy zatańczyć, akurat była wolna piosenka, dlatego przytuleni do siebie tańczyliśmy. W ten Leon odwrócił się przodem do mnie i pocałował mnie przy wszystkich. Wesele było na prawdę fajne. Tańczyliśmy  i tańczyliśmy. Zjedliśmy torta. Mój tata pocałował Jade. I potem bawiliśmy sie do białego rana.

Niespodzianka i to jaka!

Dni mijały i mijały. Raz szybciej a raz wolniej. Dokładnie już jutro miał odbyć się ślub. Myślałam nad tym jak to będzie bo w końcu to Jade zastąpi teraz miejsce mojej mamy w naszej rodzinie. Ale tylko jedno mnie ciekawi, dlaczego tak szybko sie pobierają? Przecież zaręczyny miały być dopiero za kilka miesięcy. Hmm.. Nagle usłyszałam głos Jade i mojego taty jak rozmawiają o dodatkowym pokoju. Rozmawiali akurat w mojej mamy pokoju, dlatego podeszłam bliżej i bliżej i usłyszałam takie słowa ; "No to gdzie postawimy małe łóżeczko dla naszej nowej małej córci?" Dokładnie mnie to mnie zatkało. Nie wiedziałam czy wejść tam i im przerwać czy raczej nie. Postanowiłam, że zejdę na dół i zjem obiad. Przy stole siedział już Leon. Powiedziałam mu, co usłyszałam. On zrobił wtedy takie duuuuuuuuże oczy i patrzył na mnie. W ten Jade i mój tata zeszli na dół. Stanęli przede mną i Leonem i powiedzieli, że będę mieć siostrę! Ja już to słyszałam, dlatego udawałam, że się cieszę. Razem z Leonem pogratulowaliśmy im i poszliśmy do Leona pokoju. On zaczął mnie całować...

Idealne stroje.

Po "kozie" Leona razem poszliśmy do najbliższego nam sklepu, aby kupić mi sukienkę a Leonowi jakis ładny garnitur. Nie mogłam się na patrzeć tam było tyle cudownych sukienek. Postanowiłam jednak, że kupię taką;
Poszłam do Leona, bo on też nie mógł się zdecydować który kupić sobie garnitur. Nie mogliśmy wybrać jeden z trzech najbardziej nam się podobających;

Powiedziałam, aby wybrał ten pierwszy od lewej. On powiedział, że mam świetny gust. Po kupieniu poszliśmy do naszego domu. Przymierzyliśmy je i wyglądały one cudnie! Leon zaprosił mnie do tańca. Włączyłam muzykę i tańczyliśmy do wieczora. Po kolacji poszliśmy spać.

Zaręczyny

Rano nie mogłam iść do studia, ponieważ bolała mnie głowa. Mój tato kazał mi zostać w domu. Leon też chciał zostać przy mnie, ale nie pozwoliłam mu. W ten tata i Jade stanęli przede mną. Ja wstałam i zapytałam czego chcą. Oni mi odpowiedzieli, że się zaręczyli. Ten fakt mnie ucieszył. Będę mieć macochę.... w końcu Jade mieszka z nami już długo. Wesele miało odbyć się za tydzień. Ja miałam problem bo nie miałam stroju. Pobiegłam do studia i powiedziałam to wszystko Leonowi. On też się ucieszył z tego faktu. Oboje zaplanowaliśmy że jeszcze dziś kupimy coś dla siebie.... Nagle przeszkodził nam Gregorio. Zapytał dlaczego nie jesteśmy na lekcji. Leon wziął odpowiedzialność na siebie i za to musiał zostać po lekcjach. Ucałowałam go i przytuliłam za to co zrobił. Ja po cichu wróciłam do domu...

Nowy dom Leona

Dzisiaj z samego rana poszłam jak zwykle do studia. Pierwsze zajęcia mieliśmy z Pablo. Słuchaliśmy jak trzeba dokładnie wymawiać końcówki wyrazów itp. Po dzwonku na przerwę udałam się do resto. Spotkałam tam moich przyjaciół i Leona. Przytuliłam go i przypomniałam o dzisiejszym pakowaniu się. Wszyscy myśleli że Leon wyjeżdża, ale ja im wytłumaczyłam wszystko krok po kroku. Gdy przerwa się skończyła to udaliśmy się na zajęcia. Były one już ostatnie w naszym planie zajęć. Odbywały się z Gregorio. Uczyliśmy się nowego układu. Nie był on bardzo prosty. Ja po woli załapywałam i szło mi bardzo dobrze. Dzwonek zadzwonił. Wyszliśmy z klasy. Ja i Leon poszliśmy od razu do niego. Pomogłam mu się spakować. Nie było to łatwe. Miał peeeeeeeeełno ubrań w swojej szafce, ale jakoś się pomieściły. Weszliśmy do mojego domu. Mój tata powiedział, że użycza mu pokój obok mnie. Był podobny do mojego tylko że większy. Pomogłam mu zanieść walizki na górę i rozpakować je. Teraz ten pokój wyglądał fantastycznie. Oboje zeszliśmy na dół, aby zjeść obiad. Po tym poszliśmy znowu do jego pokoju i leżeliśmy na dywanie obok siebie mówiąc sobie komplementy....

wtorek, 23 lipca 2013

Randka

Od samego rana tak się cieszyłam bo dziś była nasza randka. Myślałam co tam może być na, ale nic mi nie przychodziło do głowy. Zaczęłam się ubierać bo za 7 minut musiałam już wyjść. Jade (Żeit) pomogła mi dobrać strój. Był wspaniały! I tyle uroku w nim było, ponieważ moja mama miała go też na swojej pierwszej randce. Już wyszłam. Przed studio czekał na mnie Leon. Dał mi czerwone róże i buziaka. Najpierw poszliśmy do kina na romantyczny film o "Księżnej i żebraku" . Mocno go tuliłam bo chciałam aby było fantastycznie. Następnie poszliśmy do parku. Stanęliśmy przed ogromną wierzbą, która zasłaniała wszystko co się w niej znajdowało. Weszliśmy jak przez firankę ale bardzo grubą. Zobaczyłam i tam leżał koc a na nim peeeeeeeeeełno jedzenia. Ja napiłam się i położyłam na kocu. On położył się obok mnie i patrzyliśmy sobie w oczy. W ten pocałowaliśmy się. Następnie śmialiśmy się i robiliśmy sobie dziwaczne zdjęcia. Było prze FANTASTYCZNIE! Przed godz. 22.00 wróciliśmy do swoich domów. Leon zaprowadził mnie pod sam próg mieszkania bo bał się o mnie. Na szczęście  po drodze nie spotkał Diego i spokojnie wrócił do domu...

poniedziałek, 22 lipca 2013

Tym razem Diego przegiął! cz. 2

Obudziliśmy się jak weszli do sali Leona rodzice. Jak go zobaczyli to się przeżegnali. Kazali mi na chwilę odejść bo chcieli z nim porozmawiać na osobności. Słyszałam tylko tyle, że podobno mają się wyprowadzić do swojego miasta rodzinnego. Nagle zrobiło mi sie smutno, że sama z tym wszystkim zostanę. Poszłam wiec do domu. Zamkłam się w swoim pokoju i zaczęłam płakać. Walłam sie na łóżko i w płaczu zasnęłam.
Następny dzień.
Rano obudził mnie znajomy głos. Byłam tak jakby nie przytomna wiec ledwo wstałam z łóżka i otworzyłam drzwi. Moim oczom ukazał się Leon! Miał złamaną rękę prawą. Ale i tak go przytuliłam i pocałowałam. Powiedział że to nasza ostatnia wizyta. Ja się popłakałam i zapytałam dlaczego? On odpowiedział, że razem z rodzicami wyjeżdżają do ich miasta rodzinnego. Powiedziałam czy nie mógłby tu zostać i ... ze mną zamieszkać. On pokiwał głową chwilę się zastanowił i powiedział tak " Najpierw to spytaj się twojego ojca czy mi pozwoli tu zamieszkać a potem ja pójdę do moich " Po tych słowach czym prędzej pobiegłam szukać taty. Opowiedziałam mu całą historyjkę że Diego dwa razy pobił Leona itd. On chwile pomyślał i się zgodził. Przedzwonił do rodziców Leona. Na szczęście oni też się zgodzili. Powiedziałam to wszystko Leonowi. On sie ucieszył. Pocałował mnie w usta. Nagle powiedział , żebym położyła się na łóżku. Tak zrobiłam. On zrobił to samo tylko że położył się obok mnie. Przytulił mnie i powiedział mi do ucha " Kocham cię " . Ja go tez przytuliłam . Następnie opowiadaliśmy sobie różne śmieszne historie... Pod koniec tego leżenia umówiliśmy się jutro na randkę a po jutrze że pójdziemy po jego rzeczy. <3

Tym razem Diego przegiął!

Nie mogłam się doczekać , aż Leon przyjdzie do mnie do domu. Siedziałam właśnie przed telewizorem i oglądałam jakieś nowe wiadomości. Godziny mijały i Leon nie przychodził. Zaczęłam się martwić, że znowu coś mu zrobił Diego. Wyszłam przed dom a tam leży na chodniku Leon! Krew płynęła małym strumieniem od niego. Był nie przytomny, dlatego wezwałam karetkę. Przyjechali po 5 minutach. Tym razem musiałam z nim pojechać do szpitala. I tak sie też stało. W szpitalu miał już drugą operację w tym tygodniu. Kiedy zakończono operację to od razu weszłam do sali gdzie się on znajdował. Obudził się po paru minutach. Przytuliłam go i pocałowałam w policzek. Spytałam co się stało ? A on odpowiedział że gdy szedł do mnie to po drodze zaczepił go Diego ze swoimi kolegami. Zaczął mu dogadywać i grozić. Leon nie zwracał na nich uwagi i nagle zaczęła się bójka. Diego razem ze swoimi kumplami zaczęli go bić i kopać aż doprowadzili że Leon zendlał. Tylko tyle pamiętał. Ja się do niego przytuliłam i zasnęłam mu w objęciach rąk...

Co dalej z Leonem?

Rano jak zwykle poszłam do studia.  Po drodze zaczepił mnie Diego. Znowu chwycił mnie za ręce i próbował pocałować. Ja mu się prawie wyrwałam , ale niestety byłam słabsza od niego. Na szczęście zauważył nas Pablo (nauczyciel w studio 21, chłopak Endżi) i podszedł. Zapytał co my tu robimy. Ja odpowiedziałam, że on mnie próbował pocałować i do tego bardzo mocno chwycił mnie za ręce i do tego mną szarpał. Pablo chwycił go za ucho i pociągnął do pokoju nauczycielskiego . Gdy już wchodziłam do klasy Pablo to ukazał mi się Leon! Podbiegłam do niego i go mocno, ale to bardzo mocno przytuliłam ;
Cieszyłam się że nic mu nie jest bo czułam do niego coś więcej niż do Tomasa. Powiedziałam mu, że dziś też zaczepił mnie Diego. Chciał go znowu dorwać Leon, ale powiedziałam , żeby sobie darował bo Diego ma coś z mózgiem. Na zajęciach z Pablo mieliśmy przygotować jakąś przez nas wybraną piosenkę, którą sami napiszemy. Ja i Leon postanowiliśmy się spotkać u mnie w domu po południu. Odpowiedział, że chętnie przyjdzie. Ja się ucieszyłam i następnie razem z przyjaciółmi poszliśmy do Resto.

Nowy uczeń a z nim nowe kłopoty...

Od samego rana w studio pokazywał się dziwny chłopak, który tak jakby mnie śledził. Powiedziałam to Leonowi, ale powiedział żebym się nie przejmowała i mnie przytulił i następnie poszedł do WC. Szłam do klasy gdy... gdy ten chłopak mnie złapał i próbował zaciągnąć do kąta i mnie pocałować. Mówił też żebym została jego dziewczyną na zawsze. Mocno trzymał mnie za ręce, dlatego nie mogłam się uwolnić od niego. Na szczęście do akcji wkroczył Leon. Złapał go za koszulkę i wytargał przed studio. Niestety ucierpiał nad tym . Dostał Leon w twarz z pięści a potem w brzuch. Stracił przytomność. Wezwano pogotowie. Chciałam z nim jechać, ale mi nie pozwolili nauczyciele. Poszłam na zajęcia, które mieliśmy z Endżi. Nie skupiałam się na nich tak za bardzo właściwie to w ogóle. Ciągle myślałam o Leonie. Endżi pozwoliła mi iść do domu. Tak zrobiłam. Gdy przyszłam to kazałam Ramalo sie ubierać bo jedziemy do szpitala. Gdy tam dotarliśmy zobaczyłam jak Leona operują. Podobno Diego coś mu w brzuchu uszkodził i teraz biedny musi tam leżeć. Operacja trwała 2 godziny. Kazałam Ramalo wracać do domu bo ja tu sobie posiedzę chwile, lecz on zaprzeczył. Po zakończeniu weszłam do jego sali. Spał jeszcze, dlatego pocałowałam go w usta i przytuliłam. Nagle weszła lekarka i powiedziała żebyśmy wyszli bo pacjent musi odpoczywać. Razem z Ramalo wróciliśmy do domu. Ja poszłam się położyć bo była już noc. Szybko usnęłam. W nocy przysnił mi sie Leon.

niedziela, 21 lipca 2013

Leon całuje Violettę. (wersja argentyńska)

Całus .

W parku ja i Leon usiedliśmy na ławce. Przytuleni do siebie rozmawialiśmy o wczorajszym zdarzeniu, które miało miejsce w klasie Gregoria. Oboje też śmialiśmy sie z tego. W pewnym momencie Leon odwrócił się przodem do mnie i ja też ale przodem do niego. Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy . Nagle Leon powiedział żebym pomyślała o najszczęśliwszej rzeczy na świecie i żebym zamkła oczy. I tak się stało. Poczułam jak zbliża twarz do mojej i nagle....! Taaaaaaak! Pocałował mnie! To było takie cudowne. Popatrzyliśmy sie na siebie i przytuliliśmy się. Następnie poszliśmy do Resto. Tam wypiliśmy pyszne soczki i trzymaliśmy się za rękę....

Nie wierzę!

Po zajęciach wróciłam do domu. Ku moim oczom ukazała się Endżi i mój tata! I do tego całowali się!. Nie mogłam oczom dowierzać, przecież mój tata za niedługo żeni sie z Zeit.... Chciałam jej to pokazać i zrobiłam zdjęcie ;
Szukałam jej po całym domu, ale jednak nie znalazłam jej. Poszłam do Ramalo a on powiedział, że Zeit wyjechała na pare dni na jakąś wyspę żeby się wyluzować czy cos takiego. Aparat schowałam głęboko w moim łóżku tak , aby nikt go nie znalazł po czym poszłam do Resto. Zastałam tam Tomasa. Był smutny. Podeszłam do niego i zapytałam co sie stało. On odszedł i nic nie powiedział. Zezłościłam się o tez wyszłam . Miałam go dokładnie głęboko w ... *** Uhh. Po drodze spotkałam Leona. Wszystko mu powiedziałam. On mnie przytulił i poszliśmy do parku.

sobota, 20 lipca 2013

Szafka z instrumentami

Jak zawsze dziś szłam do studio 21. Po drodze spotkałam Leona i razem poszliśmy do studio. Weszliśmy do klasy. Mieliśmy zajęcia z Gregorio, lecz on długo nie przychodził. Zaczęliśmy sie juz po woli martwić co się stało. Nagle, gdy Tomas otwierał szafkę z instrumentami ukazała mu się Ludmiła cała naga i do tego Brodłej też cały nagi. Zaczęli krzyczeć. Wszyscy się tam zbliżyli i zaczęli się śmiać. Tomas odszedł od tej szafki i wybiegł z klasy. Ja pobiegłam za nim. Spytałam co sie stało. Lecz nie słyszałam odpowiedzi. Poszłam jeszcze raz zobaczyć ich miny. Oni szybko sie ubrali i wyszli z klasy. Nagle wszedł Gregorio powiedział co tu sie wyrabia, lecz nikt mu o tym co tu sie stało nie powiedział....

Czy prawda wyjdzie na jaw? cz. 2

Poszłam następnie do resto razem z Leonem. Myślałam, że tam będą moi przyjaciele, ale niestety ich tam nie było. Pożegnałam się z Leonem i poszłam do domu. Zjadłam kolację i poszłam do siebie do pokoju. Następnie wzięłam swój pamiętnik i namalowałam siebie i Leona. Usnęłam bardzo późno bo tyle mi zajęło namalowanie nas. W nocy obudził mnie hałas jakby ktoś był na dole. Po cichu zeszłam na dół. Zobaczyłam jakiegoś mężczyznę, który wynosi obraz mojego taty. Poszłam na górę i go obudziłam. Wszyscy zeszliśmy. Mój tato po cichu szedł i szedł bliżej niego i .... wskoczył na niego! Żeit zaświeciła światło . Okazało się że to był Matijas! Tłumaczył się że niby chodził w śnie, ale ja i tak mu nie wierzyłam. Wszyscy znowu poszliśmy spać.
Następny dzień.
Dziś zrobiłam sobie wolne od studia 21. Byłam za bardzo zmęczona, aby tam pójść. Z rana szybko przyszedł do mnie Leon. Pytał sie czy nic mi nie jest ja mu powiedziałam, że nie. Wszystko mu opowiedziałam co się stało wczorajszej nocy. On nie dowierzał, przytulił mnie mocno i poszedł na zajęcia. Ja poszłam do Olgi i poprosiłam ją o zrobienie mi śniadania. Potem poszłam do taty. On jeszcze spał, ale udało mi się go obudzić powiedziałam, że dziś zostaje w domu....

Czy prawda wyjdzie na jaw?

Następny dzień.
Ja i Endżi poszłyśmy z rana do studia. Spotkałam tam moich przyjaciół i Leona, który na mnie czekał. Pocałowałam go w policzek i poszliśmy na zajęcia. Gdy dzwonek zadzwonił to wyszliśmy na przerwę. Mieliśmy iść do resto gdy... gdy zobaczyłam Żeit! Krzątała się po całym studio. Modliłam sie , aby mnie mnie nie zobaczyła. Niestety stało się inaczej. Zauważyła mnie jak próbowałam wyjść ze studia. Powiedziała, że teraz wszystko wygada mojemu tacie. Ja ją błagałam żeby nie mówiła lecz ona sie tym nie przejmowała. Hmm.. Pomyślałam chwilę i... Przecież ja tez mam na nią haczyk! Podbiegłam do niej i powiedziałam jej że widziałam jak jej brata wprowadza do domu policja. Ona zaprzeczyła. Ja pokazałam jej zdjęcia, które zrobiłam. I... i wtedy sie rozzłościła. Zawarłyśmy układ... chociaż sama nie wierzę że tak sie stało. Powiedziałyśmy sobie tak że jeżeli ja nie powiem o Matijasie to ona nie powie o studio.

czwartek, 18 lipca 2013

Zamknięci w schowku cz. 2

Poszłam go szukać przed studio, ale niestety widać było, że poszedł do swojego domu. Wróciłam po Tomasa a on powiedział, że to jakiś znak żebyśmy zostali znowu razem. Ja przeprosiłam go i poszłam na lekcje, które mieliśmy z Gregorio. Okrzyczał mnie, dlaczego mnie nie było. Ja mu wszystko pomału wyjaśniłam. On natomiast szybko poszedł szukać Ludmiły i Nati. Nagle zobaczyłam Leona. Stał z Andresem (jego przyjacielem) i mnie obgadywał. Ja wyszłam z klasy w płaczu. Wyszłam przed studio i ktoś mnie nagle mocno przytulił. To był Leon. Powiedział, że da mi jeszcze szansę bo w końcu byliśmy parą. Ja mu wszystko wytłumaczyłam i go przeprosiłam na szczęście on mi wybaczał. Powiedziałam mu nawet co u mnie w domu się wyprawia, że nie moge śpiewać, ani robić nic związanego z muzyką i śpiewaniem. On mnie mocno przytulił. Przyszli nawet Maxi, Camilla, Fran i Braho. Wszyscy mocno się przytuliliśmy. Następnie poszliśmy do kawiarenki.

Zamknięci w schowku...

Po tym wszystkim co się dziś zdarzyło, nie mogłam usnąć. Ciągle myślałam o Tomasie i równocześnie o Leonie. W końcu po długim śnie poszłam do studia. Gdy weszłam tam to zobaczyłam zamknięte zielone drzwi a z nich  dolatywały odgłosy jakby ktoś wołał o pomoc. Pobiegłam tam i weszłam do schowka do instrumentów. Zobaczyłam Tomasa jak leży pod paroma instrumentami. Pomogłam mu zdjąć z siebie to wszystko. Gdy już pomogłam mu wstać to zobaczyliśmy Ludmiłę i jej koleżankę Nati jak zamykają nas tu na klucz. Niestety nie zdążyliśmy uciec. Zostaliśmy w tym schowku na parę godzin. Byłam bardzo głodna bo w domu nie jadłam śniadania. Tomas do mnie powiedział, że wie jak się stąd wydostać. Zobaczył okno i powiedział abym mu stanęła na rękach to mnie podsadzi. Gdy zaczęłam stawać to Tomas nie utrzymał równowagi i upadliśmy na siebie. On leżał na podłodze a ja na nim. Nagle wszedł Leon i zobaczył nas. Pokiwał głową i wyszedł ja pobiegłam za nim. Niestety zgubiłam go w korytarzu....

Głupia byłam, że tak postąpiłam...

Po południu umówiłam się z Leonem, że pójdziemy gdzieś nie daleko studia. Poszłam do domu i tam czekał na mnie mój tata był zły, że mu nie powiedziałam gdzie byłam. Ale jakoś sie wytłumaczyłam, że byłam z Endżi w bibliotece. Poszłam na górę do swojego pokoju. Zobaczyłam kopertę na łóżku. Otworzyłam i przeczytałam. Było tam napisane; "Przepraszam za wszystko, za wszystkie smutki jakie ci wyrządziłem i za wszystkie usterki w twoim życiu. Chciałbym się z tobą spotkać dziś koło studia. Całuję i przepraszam Tomas" Po przeczytaniu nie wiedziałam co robić. Przecież mam spotkanie z Leonem w o tej samej godzinie. Pomyślałam chwilę i wpadł mi pomysł. Poszłam najpierw zobaczyć się z Tomasem. Dał mi kwiaty i zaczął mnie przepraszać. Wybaczyłam mu. On chciał abyśmy znów zostali parą, ale ja się nie zgodziłam. Powiedziałam, abyśmy zostali przyjaciółmi. Zgodził się. Przytuliliśmy się i... i nagle jak znikąd pojawił się Leon. Był zły na mnie że wolałam się spotkać z Tomasem a nie z nim. Próbowałam mu wszystko wyjaśnić ale on poszedł gdzie indziej. Rozpłakałam się i poszłam do domu. Tomas pobiegł za mną. Weszliśmy mojego pokoju. Położyłam się na łóżku. Tomas usiadł koło mnie. Rozmawialiśmy i nagle usłyszałam głos taty jak idzie tutaj. Kazałam się Tomasowi ukryć. Gdy wszedł tata powiedziałam mu że wszystko w porządku i że może stąd iść. Wyszedł. Tomas też jak najszybciej wyszedł.

Egzamin z tańca

Od samego rana w studio bardzo się martwiłam bo dziś było zaliczenie. Na szczęście był Leon. Powiedział, żebym sie nie martwiła bo na pewno zdam. Po tych słowach przytuliłam go a on mnie. Dzwonek zadzwonił. Jako pierwszy występował Tomas. Przez szybę widziałam, że dobrze mu idzie. Tylko Gregorio nie był zachwycony.  Zakończył. Teraz ja. Jeszcze raz przytuliłam Leona. Jak szłam do klasy, aby zaliczyć taniec to usłyszałam od Ludmiły takie słowa; "Połamania nóg! I to na prawdę! " Nie bardzo się tym przejęłam. Gdy już skończyłam to widziałam, że wszyscy byli zadowoleni, ale przecież pomyliłam się jeden raz. Nagle przyszli wszyscy Maxi, Fran, Camilla i Braho i wszyscy mnie przytulili . Powiedzieli, że świetnie zatańczyłam. Potem poszliśmy do kawiarenki. Wypiliśmy soczki, pośmialiśmy się i poszliśmy na zajęcie z Gregorio.

środa, 17 lipca 2013

Czerwona róża i... Bolesne zerwanie z Tomasem.

Dzisiejsze śniadanie było na prawdę pyszne. Tata mój musiał dziś zaraz po obiedzie wyjechać gdzieś daleko na jeden tydzień. Ja od razu poszłam do studia, lecz za nim weszłam podszedł do mnie Napo i wręczył mi czerwoną róże. Chciałam się dowiedzieć od kogo, ale on powiedział, że to tajemnica. Domyśliłam się sama pewnie to był Tomas. Akurat szedł do klasy złapałam go za rękę podziękowałam za różę. On zaś zapytał się za jaką różę? Powiedziałam mu że Napo dał mi różę od ciebie. On zaprzeczył i poszedł do klasy. Ja zaś domyślałam się kto to może być... Zauważyłam Leona jak do mnie mruga jednym okiem. Ja jednak nie zwróciłam mu uwagi i poszłam usiąść koło Tomasa. Zajęcia mieliśmy z Gregorio, dlatego uczyliśmy się tego układu co mieliśmy go pokazać na egzaminie. Podeszłam do Tomasa i spytałam jak mu idzie z tańcem? On odparł że bardzo dobrze. Przerwała nam Ludmiła. Jak zwykle odepchnęła mnie i zaczęła rozmawiać z Tomasem. A on! A on nic nie zrobił z chęcią gadał sobie dalej. Ja wybiegłam w płaczu na korytarz. Pobiegł za mną Leon i mocno mnie przytulił. Ja też go przytuliłam. Powiedział żebym nie płakała ten drań nie zasługuje na mnie. Przytuleniu weszliśmy do klasy. Gdy to Tomas zobaczył to podszedł do mnie i powiedział, że to koniec z nami. Nie będzie tego tolerować ani minuty dłużej. W ten zadzwonił dzwonek. Leon zapytał mnie czy wszystko już dobrze. Ja odpowiedziałam że tak wszystko dobrze. Poszliśmy do kawiarenki i tam siedzieliśmy całe popołudnie.

Kolacja...

Do domu wróciłam bardzo późno. Mój tata chciał już wysłać Ramalo, aby mnie poszedł szukać. Zdążyłam akurat na kolację. Przy stole siedziała Żeit, Ramalo i mój tata. Endżi razem z Olgą jadły w kuchni. Nie chciałam, aby Endżi tam jadła, dlatego zawołałam ją żeby przyszła jeść z nami. W ten Żeit odezwała się, że to jest pracownica i że nie może z nami jeść. Na szczęście był mój tata. Pozwolił jej usiąść koło mnie. Potem poszłam spać, ale za nim usnęłam namalowałam w swoim pamiętniku Tomasa jak mnie całuje...

Zerwanie... A może nie?

Po obiedzie udałam się do studio, aby spotkać się z przyjaciółmi. Zastałam tam tylko Tomasa . Nie bardzo wiedziałam co robić zapytałam gdzie są inni. On odpowiedział, że są w tej kawiarence. Chciałam tam iść z nim, ale on mnie chwycił za rękę i powiedział takie słowa; "Nie mogę z tobą dłużej chodzić...." Ja zapytałam się, dlaczego? Powiedział, że jego rodzice przeprowadzają się do innego kraju z braku pracy i on musi wyjechać razem z nimi. Pobiegłam jak najszybciej do domu mówiąc Tomasowi, że zaraz wrócę.  W domu zastałam mojego tatę. Zapytałam czy by nie chciał nowego pracownika w swojej firmie. Powiedział, że by chciał, dlatego postanowiłam pobiegnąć po Tomasa a gdy już rozmawiali w cztery oczy Tomas wyszedł z gabinetu szczęśliwy! Jednak nie wyjeżdża bo mój tata przedzwonił do jego taty i zaproponował mu pracę. Poszliśmy do kawiarenki a tam spotkaliśmy naszych przyjaciół, którzy na nas czekali. Wszystko im powiedzieliśmy co się dziś wydarzyło.

Śpiewanie - Zabronione

Po obiedzie poszłam szukać mojego taty. nie był gdzieś nie wiadomo, gdzie tylko siedział przed domem. Spytałam co on tu robi, ale on nic nie odpowiadał. Powiedział tylko że nic mu nie jest i poszliśmy do domu. Chciałam mu powiedzieć, że chodzę do studia, ale za nim to zrobiłam to najpierw zapytałam czy mogę coś zaśpiewać. Tata na mnie krzyknął takimi słowami; " Violetta uspokój  się! Nie możesz śpiewać! " To co usłyszałam zatkało mnie. Teraz jestem pewna, że nie powiem tacie o studio. Ale ja bym tak bardzo chciała coś zaśpiewać... Myślałam o tym całyyyy dzień. W domu nie moge śpiewać, ale w studio mogę!

Niespodzianka

Od razu jak wstałam to poszłam do studia. Czekała tam na mnie Endżi. Razem weszłyśmy do szkoły i powiedziałam jej co wczoraj zrobił Leon. Ona była zaskoczona tą wiadomością i poszła do pokoju nauczycielskiego, by to powiedzieć Pablo. Ja natomiast miałam iść już do klasy, gdy zobaczyłam jak Leon idzie w moją stronę. Ja uciekłam przed nim do Tomasa. Przytuliłam go i powiedziałam, że Leon idzie w naszą stronę i żeby mnie obronił przed nim. Tomas podszedł do niego i coś mu powiedział nie wiem co dokładnie bo stali na korytarzu i nie było nic słychać. W ten weszła Ludmiła i powiedziała mi żebym odczepiła się od Tomasa bo to jej chłopak. Ja jej nie wierzyłam w końcu ona to taka "Diva" jest. Dzwonek zadzwonił. Mieliśmy teraz lekcje z Betto. Słuchaliśmy jak gra na różnych instrumentach i uczyliśmy się tego samego. Potem poszłam do domu. Pożegnałam się z przyjaciółmi. W domu zaś czekała na mnie nie miła niespodzianka. Tata powiedział mi, że oświadczył się Żeit! To było nie do pomyślenia ! Spojrzałam wrogo na Żeit i na jej brata i uciekłam z domu. Tata zaczął za mną biegnąć, ale schowałam się w studio. Spotkałam tam Endżi i wszystko jej powiedziałam. Przyszli nawet do mnie moi przyjaciele Maxi, Camilla, Braho, Napo i Fran i oczywiście Tomas. Przytulili mnie mocno i spytali co się stało. Ja powiedziałam że będę mieć macochę. Oni byli zaskoczeni tym. Endżi kazała im isć już do domu. Powiedziała, że mnie odprowadzi i porozmawia z moim tatą. Gdy weszliśmy mój tata był w gabinecie siedział i się martwił o mnie a Żeit siedziała na sofie i malowała sobie paznokcie. Poszłam na górę i słyszałam tylko jak mój tata mówi; "Niech pani się nie miesza w rodzinne sprawy!" Endżi wyszła a ja zeszłam na dół. Spytałam tatę czemu krzyczał? On wyszedł. Ja poszłam na górę i czekałam na obiad.

Tomas to świnia!

Następny dzień.
Gdy szłam do studio zobaczyłam jak... jak Tomas całuję inną dziewczynę! To było okropne. Weszłam jak najszybciej do studia. Czekali tam na mnie wszyscy. Troche się spóźniłam i Gregorio mnie okrzyczał. Ale jednak nie mogłam oczom uwierzyć Tomas siedział w klasie! Przecież ja go widziałam na podwórku przed studiem. To było podejrzane. Po lekcjach zapytałam Tomasa czemu całował się z inną dziewczyną. On powiedział, że nigdy by nic takiego nie zrobił! i tu mnie zaskoczyło. Zobaczyłam jak Leon ściąga perukę ze swej głowy! Ta peruka wyglądała jak Tomasa włosy. Miałam już przyjść do Leona i go walnąć, ale Tomas mnie powstrzymał. Powiedział, że nie warto i poszliśmy do mnie do domu. Niestety zastałam w domu mojego tatę więc kazałam Tomasowi iść do domu. Tak zrobił. Ja weszłam i od razu poszłam do siebie do pokoju. Napisałam w moim pamiętniku o Tomasie i co mi się dziś przydarzyło. Potem Zasnęłam.

Piosenka cz.2 Violetta i Thomas śpiewają Voy Porti

Piosenka

Dziś był dzień w którym śpiewaliśmy nasze piosenki. Ja razem z Thomasem wystąpiliśmy jako pierwsi. Zaśpiewaliśmy "Voy porti" Było fantastycznie. wszyscy nam gratulowali tylko ... Fran nie była w humorze. I znowu ten Leon. jak śpiewaliśmy to wszedł do klasy i tak dziwnie się na nas patrzył. Ale nie przejmowałam się. Poszłam z Camilla, Maxim, Fran i Thomasem przed studio, aby zjeść kanapki i chwilę odpocząć.

Popołudniowe ćwiczenia

Nie mogłam się naczekać Thomasa kiedy przyjdzie do mnie. Na szczęście mojego taty nie było i Żeit też. Była tylko Olga, która sprzątała górę i Ramalo, który robił coś w mojego taty gabinecie. Nareszcie dzwonek zadzwonił! Podeszłam do drzwi i stał tam Thomas z piękną czerwoną różą, która była dla mnie. Podziękowałam i zaprosiłam go, aby wszedł. Usiedliśmy przy pianinie i zaczęliśmy tworzyć piosenkę, którą zaśpiewamy. Nie szło nam to dobrze, ale pomału coś nam jednak wyszło. Piosenkę mieliśmy w połowie zrobioną więc poszliśmy do parku aby pouczyć się tańca do zaliczenia. Nareszcie Thomas załapał o co chodzi! Ale niestety znowu zanosiło się nad obfite opady. Coraz większe krople spadały na ziemię. Ani się obejrzeć i znowu zaczęło lać, a my cali zostaliśmy przemoknięci. Nagle Thomas zbliżył wzrok na mnie i... Pocałował mnie! ;
Po tym poszliśmy do naszych domów. Thomas mnie odprowadził pod sam próg mojego mieszkania. Podziękowałam mu za wszystko i rozeszliśmy się.

Mój pierwszy dzień w studio

Dziś rano po śniadaniu razem z Endżi udałam się do studia. Było świetnie! Wszyscy mnie witali i Antonio też. Antonio to taki największy dyrektor tego studia. Ale oprócz mnie, przywitał  też nowego ucznia Thomasa! Byłam tak szczęśliwa, że będzie on tu chodził. Tylko, aby być takim prawdziwym uczniem trzeba było jeszcze przejść ostatni krok czyli zaliczenie jakiegoś tańca. Miał się odbyć dokładnie za dwa tygodnie. Spokojnie miałam na to czas, ale teraz musiałam iść na zajęcia z Gregorio z jednym z nauczycieli. Pracowaliśmy nad nowym układem do zaliczenia. Mi szło nawet dobrze tylko Thomas miał problemy z zapamiętywaniem. Podeszłam do niego i zaczęłam go pomału uczyć. Wreszcie trochę załapał o co chodzi. Obróciłam się i znowu ten chłopak. Patrzył się na mnie. Nie wiedziałam co robić, ale nareszcie zadzwonił dzwonek. Ja razem z Thomasem i Francescą udaliśmy się do tej małej knajpki. Zjedliśmy po ciasteczku i wypiliśmy soki pomarańczowe. Francesca tyle nam opowiedziała o Ludmile, że aż popłakaliśmy się ze śmiechu. Za chwile musieliśmy iść do studia wiec poszliśmy. Zastałam tam znowu tego chłopaka. Przeprosiłam Thomasa i Fran i podeszłam do niego. Zapytałam czego chcesz a on na to; "Zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia" Zatkało mnie tym co powiedział do mnie  Leon. Chwyciłam go za rękę i powiedziałam, aby sobie darował. Po tym odeszłam. Przyszłam do Thomasa przytuliłam go i powiedziałam, że tamten chłopak mnie podrywa. Thomas również mnie przytulił mocniej. Poszliśmy na zajęcia. Mieliśmy je z Endżi. Kazała nam przygotować w parach piosnkę, którą potem zaśpiewamy przed całą klasą. Ja chciałam z Thomasem i tak się stało. Umówiliśmy się u mnie w domu, że będziemy ćwiczyć.

wtorek, 16 lipca 2013

Nowi wrogowie czy przyjaciele?

Gdy już weszliśmy całą grupką do knajpki, ujrzałam tam jakiegoś chłopaka, który się na mnie cały czas patrzył. Myślałam, że się we mnie zakochał, ale przecież koło siebie obejmował inną dziewczynę. Pomyślałam nie ważne pewnie się zaparzył na moją nową bluzkę. Usiedliśmy przy stoliku i rozmawialiśmy. Przez chwile było fajnie, ale niestety przeszkodziła nam pewna dziewczyna Ludmiła, którą obejmował tamten chłopak. Powiedziała, żebyśmy stąd szli bo ona chce zostać z Thomasem. Nie zgodziliśmy się. Poszliśmy, gdzie indziej. Słyszałam tylko że tamten chłopak to Leon i słyszałam też, że podobno mu się spodobałam....

Nowi znajomi i studio 21

Następnego dnia po śniadaniu udałam się na spacer. Ramalo znów miał iść ze mną, ale znowu się nie zgodziłam i poszłam sama. Po drodze zobaczyłam małą knajpkę, w której widziałam Endżi z jakimś facetem. Myślałam, że to jej chłopak. Aby się przekonać udałam się tam. Usiadłam do pustego stolika nie daleko Endżi. Nic nie rozumiałam. Przesiadłam się bliżej i nagle zobaczyłam Thomasa jak idzie drogą. Wybiegłam za nim. Dogoniłam go. On  był zaskoczony co ja tu robię. Powiedziałam mu że się zgubiłam. On spytał mi sie gdzie ja mieszkam. Odpowiedziałam mu że w takim dużym kremowym domu. Powiedział że wie gdzie jest ten dom i zaprowadził mnie. Po drodze świetnie się bawiliśmy. Opowiadaliśmy sobie kawały i w ogóle fajnie było. Gdy już dochodziliśmy zaczepiliśmy o grupkę młodych ludzi. Przeprosiliśmy, ale oni powiedzieli, żebyśmy się dołączyli do nich. Z chęcią to zrobiliśmy. Wreszcie poznałam nowych ludzi. Byli na prawdę fajni. Mieli na imię; Camilla, Francesca, Maxi, Napo i Braho. Byli bardzo mili. Powiedzieli mi, że uczą się tu czyli w Studio 21. Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Zaprowadzili mnie tam i Thomasa. Było tam tyle instrumentów. Jedna z wielu san najbardziej mi się spodobała;
Ale gdy wyszliśmy to zobaczyłam Endżi ona mnie nie widziała, dlatego przeprosiłam moich znajomych i podeszłam do niej. Ona bardzo się zaskoczyła tym co ja tu robię. Zapytałam ją co ona tu robi ona powiedziała, że tu pracuje, i że nie moge tego powiedzieć mojemu tacie bo inaczej ją wyrzuci. Zgodziłam się, ale pod jednym warunkiem. Też chciałam tu chodzić do studia, dlatego Endżi mnie zapisała. Cieszyłam się, że będę tu chodzić. Powiedziałam to moim znajomym. Oni ucieszyli się bardzo i za to postanowiliśmy iść do tej małej knajpki, aby to świętować.