Stałam pod studio z nadzieją, że Leon będzie przechodził obok mnie i się do mnie odezwie. Nagle zobaczyłam jak po schodach idzie Fran. Podeszłam do niej i zapytałam cz widziała Leona. Odparła, że nie. Poszłam dalej i wpadłam na Ludmiłę.
V: Widziałaś może gdzieś Leona?
Lu: Nawet jeśli bym go widziała to i tak bym ci nie powiedziała gdzie on jest.
V: Dziękuję! Zapamiętam to sobie.
Lu: He! Żartowałam. Widziałam go przed chwilą jak wychodził ze studia. Szedł z Gery chyba do jego domu.
V: Mhm. Dzięki.
Pobiegłam szybko do jego domu. Zapukałam w drzwi jednak nikt się nie odzywał. Podeszłam do bramy garażowej. Bez pukania weszłam bocznymi małymi drzwiami. Zobaczyłam, że oprócz Leona są też tam nasi przyjaciele i Pablo. Wszyscy swoje spojrzenia rzucili na mnie. Czułam się jakbym była czegoś winna.
Le: No ładnie! Violetta musimy porozmawiać.
V: Ale.. To ja chciałam z Tobą porozmawiać.
Le: To najpierw ja zadaje pytania. Czemu zadzwoniłaś do sponsora i odmówiłaś spotkanie z naszym zespołem?!
V: Leon.. O czym ty mówisz..?
Le: Wiedziałem! Teraz się nie przyzna! Słuchaj bo nie będę się powtarzał; ktoś zadzwonił do naszego sponsora z którym mieliśmy dzisiaj spotkanie i je odmówił. Ten ktoś przedstawił się pod imieniem Violetta. A więc.. przypadek?! Nie sądzę. Zrobiłaś to celowo.
Wszyscy rzucili się na mnie z krzykiem i swoimi emocjami dlaczego to zrobiłam. Wszyscy wrzeszczeli na mnie oprócz Pabla..
P: Dosyć! Nie obwiniajmy Violetty. Przecież jakby chciała to zrobić to na pewno nie użyła by swojego prawdziwego imienia tylko czyjegoś np. Gery.
Ge: Co ja?! Ja nic nie zrobiłam!
P: Tylko im wyjaśniam. Czemu się tak denerwujesz?
Ge: Przepraszam gorąco mi..
I upadła na ziemię. Zemdlała po prostu. Jednak coś mi w niej nie odpowiadało. Gdy Pablo tłumaczył chłopakom że to nie ja Gery dziwnie się zachowywała razem z Alexem. Ciągle się na siebie patrzyli i obgryzali paznokcie! To oni to zrobili a teraz mnie w to mieszają!
V: To nie byłam ja! Ja to była Gery! Ona was zmyliła!
Le: Violetta proszę Cię nie pogrążaj się bardziej.. Wyjdź stąd jeśli masz obrażać moją przyjaciółkę!
I wyszłam. W sumie wybiegłam z płaczem w oczach. Podeszłam do łazienki wyjęłam.. tak, żyletkę i znowu to zrobiłam.. Nie, to był mój pierwszy raz. Najpierw jedna kreska potem druga...
piątek, 26 czerwca 2015
niedziela, 21 czerwca 2015
Wielki występ już za niedługo!
Poszłam do siebie do pokoju. Ubrałam się w wygodną krótką spódniczkę koloru turkusowego i lekko różową bluzkę. Do tego białe buty. Rozpuściłam włosy, uczesałam je i lekko pofalowałam lokówką. Na ramię zarzuciłam torebkę i poszłam do studia. Przy wejściu stały dziewczyny, dlatego postanowiłam, że do nich podejdę.
V: Hej Fran i Cami.
Fr i Ca: Hej Viola. Jak tam?
V: To znaczy.. Nie jest źle ani nie jest dobrze. W sumie jest tak sobie. A u Was?
Fr: Jest wspaniale! Odkąd jestem z Diego wszystko wokół mnie jest takie wspaniałe!
Ca: U mnie bywało lepiej. Pokłóciłam się z Broadway'em.
V: Co się stało?
Ca: Dostałam propozycję zagrania w filmie.
V: To nic poważnego.
Ca: Ah Viola! Mam tam dużo scen przytulania i całowania w policzek z pewnym chłopakiem. Nie wiem co zrobić. Przyjąć role czy raczej odrzucić?...
V: Jest ktoś kto ci może pomóc.
Ca: Na prawdę? Kto?
V: Twoje serce. Posłuchaj go. Lecę na lekcję. Do zobaczenia.
Pobiegłam szybko do sali prób. Wszyscy stali w kółku, Leon też.. Popatrzyliśmy się na siebie, jednak nikt się nie odezwał. Przecież kilka dni temu normalnie z nim rozmawiałam, o co mu chodzi? Podeszłam bliżej do koła utworzonego przez uczniów i przysłuchiwałam się wymowami Gregorio.
Gr: Witam, witam, witam. Jakże niezmiernie się cieszę że was widzę. Jesteście tu wszyscy i..
A: Zbliżają się wakacje - to chciał powiedzieć Gregorio.
Gr: Tak, dziękuję Angie...A więc powracając zbliżają się wakacje, dlatego trzeba przygotować występ na zakończenie roku. Razem z Angie przydzieliliśmy was do par, kto i z kim będzie śpiewał. Oto lista:
1. Francessca i Diego. Piosenka: Do napisania w parze..
2. Camilla, Francessca i Violetta. Piosenka: Euforia.
3. Ludmiła i Federico. Piosenka: Te creo.
4. Violetta i Leon. Piosenka: Do napisania w parze.
I tak dalej.. Oczywiście ja i Leon.. Zamurowało mnie. Dlaczego ja?!
V: Hej Fran i Cami.
Fr i Ca: Hej Viola. Jak tam?
V: To znaczy.. Nie jest źle ani nie jest dobrze. W sumie jest tak sobie. A u Was?
Fr: Jest wspaniale! Odkąd jestem z Diego wszystko wokół mnie jest takie wspaniałe!
Ca: U mnie bywało lepiej. Pokłóciłam się z Broadway'em.
V: Co się stało?
Ca: Dostałam propozycję zagrania w filmie.
V: To nic poważnego.
Ca: Ah Viola! Mam tam dużo scen przytulania i całowania w policzek z pewnym chłopakiem. Nie wiem co zrobić. Przyjąć role czy raczej odrzucić?...
V: Jest ktoś kto ci może pomóc.
Ca: Na prawdę? Kto?
V: Twoje serce. Posłuchaj go. Lecę na lekcję. Do zobaczenia.
Pobiegłam szybko do sali prób. Wszyscy stali w kółku, Leon też.. Popatrzyliśmy się na siebie, jednak nikt się nie odezwał. Przecież kilka dni temu normalnie z nim rozmawiałam, o co mu chodzi? Podeszłam bliżej do koła utworzonego przez uczniów i przysłuchiwałam się wymowami Gregorio.
Gr: Witam, witam, witam. Jakże niezmiernie się cieszę że was widzę. Jesteście tu wszyscy i..
A: Zbliżają się wakacje - to chciał powiedzieć Gregorio.
Gr: Tak, dziękuję Angie...A więc powracając zbliżają się wakacje, dlatego trzeba przygotować występ na zakończenie roku. Razem z Angie przydzieliliśmy was do par, kto i z kim będzie śpiewał. Oto lista:
1. Francessca i Diego. Piosenka: Do napisania w parze..
2. Camilla, Francessca i Violetta. Piosenka: Euforia.
3. Ludmiła i Federico. Piosenka: Te creo.
4. Violetta i Leon. Piosenka: Do napisania w parze.
I tak dalej.. Oczywiście ja i Leon.. Zamurowało mnie. Dlaczego ja?!
sobota, 20 czerwca 2015
Nocne prezenty?!
V: Co jest?!
Właśnie obudziło mocne uderzenie drzwi wejściowych do naszego domu. Spojrzałam na zegarek. Była godzina 2:19 w nocy. "Kto lub co dobija się do moich drzwi?". Rozmyśliłam chwilę i położyłam się spać. STUK! Znowu to samo. Wstałam z łóżka, ubrałam szlafrok i cicho zeszłam po schodach na dół. Lekko wychyliłam się zza ściany by zobaczyć kto to. Przeżyłam szok gdy zobaczyłam Priscillę! Zamykała drzwi na klucz i trzymała coś w ręku. Nie mogłam dopatrzeć się co to jest. Było to małe i czarne pudełko . "Może kupiła Germanowi prezent?" Cicho wychodziłam po schodach kiedy źle stanęłam i rozległ się pisk. Priscilla to usłyszała i czym prędzej pobiegła za mną. Uszłam z życiem kiedy uciekłam jej. Szybko wskoczyłam do łóżka jak gdyby nigdy nic. Zamknęłam oczy. Słyszałam jak drzwi Ludmiły się uchylają.
Pris: Ludmiła! - Mówiła cichym, jednakże dobrze słyszalnym głosem.
Lu: Tak mamo?
Pris: Po co schodziłaś na dół? Śledzisz mnie?!
Lu: Chyba się przesłyszałaś. Nigdzie nie byłam. Przepraszam, jestem śpiąca. Dobranoc.
Zamknęła cichutko drzwi i podeszła do moich. Chwilę się nie uchylały - chyba myślała czy je otworzyć czy raczej nie. Po chwili usłyszałam swoje imię. Nie odzywałam się. To samo powtórzyło się czyli Priscilla znowu mnie zawołała. Leżałam cicho. Nagle nastała cisza. Ulga. Usiadłam na łóżku i wszystko zapisałam w pamiętniku po czym szybko poszłam spać.
*Ten sam dzień. Rano. *
Wstałam. Była godzina 7.30. O nie! Spóźnię się do studia. W sumie.. nie mam po co chodzić do studia. Leon tam bywa, a ja go nie chcę widywać. Najwyraźniej jest na mnie z jakiegoś powodu obrażony. Tylko... co ja mu zrobiłam?
***Przepraszam za tak długą przerwę. Na początku miałam plany ażeby zrobić krótką przerwę, ale jak widać trochę się ona przedłużyła. Jest ona też spowodowana brakiem komputera od jakichś 2 tygodni. Również za brak oskarżam siebie samą - brak pomysłów na dalsze opowiadania. Długo myślałam też nad zmianą bloga. W sensie szablon itp. Znudził mi się już ten stary. Ja lubię nowości, lubię jak coś ożywa. Często zmieniam zdanie. Dlatego w lipcu - możliwe że zrobię nową grafikę. Ale tylko jak odzyskam komputer tzn.. dam do naprawy :D . Trzymajcie się! :) Do następnej notki ;) :) !
P.S. Sorry za krótkie opowiadanko. Zaraz zabieram się za napisanie kolejnej historii - trochę dłuższej! :) ***
Właśnie obudziło mocne uderzenie drzwi wejściowych do naszego domu. Spojrzałam na zegarek. Była godzina 2:19 w nocy. "Kto lub co dobija się do moich drzwi?". Rozmyśliłam chwilę i położyłam się spać. STUK! Znowu to samo. Wstałam z łóżka, ubrałam szlafrok i cicho zeszłam po schodach na dół. Lekko wychyliłam się zza ściany by zobaczyć kto to. Przeżyłam szok gdy zobaczyłam Priscillę! Zamykała drzwi na klucz i trzymała coś w ręku. Nie mogłam dopatrzeć się co to jest. Było to małe i czarne pudełko . "Może kupiła Germanowi prezent?" Cicho wychodziłam po schodach kiedy źle stanęłam i rozległ się pisk. Priscilla to usłyszała i czym prędzej pobiegła za mną. Uszłam z życiem kiedy uciekłam jej. Szybko wskoczyłam do łóżka jak gdyby nigdy nic. Zamknęłam oczy. Słyszałam jak drzwi Ludmiły się uchylają.
Pris: Ludmiła! - Mówiła cichym, jednakże dobrze słyszalnym głosem.
Lu: Tak mamo?
Pris: Po co schodziłaś na dół? Śledzisz mnie?!
Lu: Chyba się przesłyszałaś. Nigdzie nie byłam. Przepraszam, jestem śpiąca. Dobranoc.
Zamknęła cichutko drzwi i podeszła do moich. Chwilę się nie uchylały - chyba myślała czy je otworzyć czy raczej nie. Po chwili usłyszałam swoje imię. Nie odzywałam się. To samo powtórzyło się czyli Priscilla znowu mnie zawołała. Leżałam cicho. Nagle nastała cisza. Ulga. Usiadłam na łóżku i wszystko zapisałam w pamiętniku po czym szybko poszłam spać.
*Ten sam dzień. Rano. *
Wstałam. Była godzina 7.30. O nie! Spóźnię się do studia. W sumie.. nie mam po co chodzić do studia. Leon tam bywa, a ja go nie chcę widywać. Najwyraźniej jest na mnie z jakiegoś powodu obrażony. Tylko... co ja mu zrobiłam?
***Przepraszam za tak długą przerwę. Na początku miałam plany ażeby zrobić krótką przerwę, ale jak widać trochę się ona przedłużyła. Jest ona też spowodowana brakiem komputera od jakichś 2 tygodni. Również za brak oskarżam siebie samą - brak pomysłów na dalsze opowiadania. Długo myślałam też nad zmianą bloga. W sensie szablon itp. Znudził mi się już ten stary. Ja lubię nowości, lubię jak coś ożywa. Często zmieniam zdanie. Dlatego w lipcu - możliwe że zrobię nową grafikę. Ale tylko jak odzyskam komputer tzn.. dam do naprawy :D . Trzymajcie się! :) Do następnej notki ;) :) !
P.S. Sorry za krótkie opowiadanko. Zaraz zabieram się za napisanie kolejnej historii - trochę dłuższej! :) ***
Subskrybuj:
Posty (Atom)