Następny dzień.
Ja i Endżi poszłyśmy z rana do studia. Spotkałam tam moich przyjaciół i Leona, który na mnie czekał. Pocałowałam go w policzek i poszliśmy na zajęcia. Gdy dzwonek zadzwonił to wyszliśmy na przerwę. Mieliśmy iść do resto gdy... gdy zobaczyłam Żeit! Krzątała się po całym studio. Modliłam sie , aby mnie mnie nie zobaczyła. Niestety stało się inaczej. Zauważyła mnie jak próbowałam wyjść ze studia. Powiedziała, że teraz wszystko wygada mojemu tacie. Ja ją błagałam żeby nie mówiła lecz ona sie tym nie przejmowała. Hmm.. Pomyślałam chwilę i... Przecież ja tez mam na nią haczyk! Podbiegłam do niej i powiedziałam jej że widziałam jak jej brata wprowadza do domu policja. Ona zaprzeczyła. Ja pokazałam jej zdjęcia, które zrobiłam. I... i wtedy sie rozzłościła. Zawarłyśmy układ... chociaż sama nie wierzę że tak sie stało. Powiedziałyśmy sobie tak że jeżeli ja nie powiem o Matijasie to ona nie powie o studio.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz