piątek, 30 sierpnia 2013
Angie to tak na prawdę siostra mojej mamy!
W domu siedziałam i się nudziłam chociaż nie koniecznie się nudziłam . Postanowiłam że pójdę do Leona , on zawsze pomagał mi gdy byłam dobita. Zapukałam do drzwi lecz w domu Leona nie było pomyślałam że będzie w studio dlatego tam poszłam. Zastałam go dopiero u mnie w domu. Siedział na sofie i czekał na mnie. Chciał mi coś ważnego powiedzieć ale nie dokończył zdania bo przerwała nam Angie. Powiedziała Leonowi że misu ze mną pogadać. Usiadłyśmy i ona mówiła mi o mojej rodzinie . Mnie po prostu zatkało po tych wiadomościach co usłyszałam. Nagle Angie wstała i powiedziała że już nie może kłamać i powiedziała mi że jest moją ciotką czyli że jest siostrą mojej mamy! Ja zaczęłam krzyczeć i wpadłam w jej ramiona i się przytuliłam. Z jednej strony byłam zła na nią że mi tego wcześniej nie powiedziała a z drugiej fajnie bo odnalazłam w końcu swoją ciotkę! Przeprosiłam ją za zachowanie moje i obie poszłyśmy do mojego pokoju. Na prawde dużo ciekawych rzeczy dowiedziałam się o mojej mamie .
środa, 28 sierpnia 2013
Razem , znowu...
Z rana udałam się do studia. Dzisiaj mieliśmy różne próby, dlatego nie było mnie na żadnej lekcji. Po próbach ja razem z Fran i Cami udałyśmy się do resto, aby wypić skoczki i świętować tak dokładnie nie wiem co. Następnie ja wróciłam do domu i położyłam się. Nagle poczułam jak ktoś wchodzi do domu. To był Leon. Kazałam mu wracać do dom, ale on mnie nie posłuchał. Stanęliśmy przez siebie i... Zaczął mnie całować a ja jego. Przytulił mnie. Powiedział że znowu chciałby ze mną być. Ja.. ja mu powiedziałam to samo. Jeszcze raz mnie pocałował i przytulił. Od tamtej pory byliśmy znowu razem i byliśmy szczęśliwi. Nagle do domu wszedł Ramallo na szczęście bez mojego taty, alei tak Leon wyszedł. Ja mu podziękowałam że przyszedł. Byłam zmęczona dlatego poszłam do swojego pokoju. Ale za nim tak dotarłam to usłyszałam jak Esmeralda rozmawia z kimś. Nie usłyszałam o czym ani z kim ale miałam co do niej podejżenia. Położyłam się na łóżko i usnęłam bo dzisiaj miałam na prawdę ciężki dzień...
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Scenariusze
Z samego rana pobiegłam do studio, ponieważ zrobiłam sobie jeden dzień wolny. Na początek mieliśmy jeszcze zastępstwo z panią . Uczyła nas układu który będziemy grać na zakończenie 1 semestru. Nagle po 15 minutach na salę wszedł Pablo i powiedział żebyśmy wszyscy poszli na salę. Gdy tam doszliśmy to Gregorio ogłaszał główne role do przedstawienia. Powiedział że damską główna rolę zagra.... ja! A Meską.... Leon. Nie ucieszyłam się za bardzo bo nie byliśmy razem i mogliśmy nie dobrze zagrać role. Ale cóż zwalniać miejsca dla Ludmiły nie będę! Gregorio dał nam scenariusze i wróciliśmy do swoich klas. Nasza pani powiedziała że możemy już isć do domu i ćwiczyć sobie po mału. I tak zrobiliśmy. A gdy wróciłam to zobaczyłam że nikogo nie ma w domu. Pobiegłam na górę i zauważyłam Esmeraldę która leży sobie na łóżku. Zapytałam się gdzie są inni a ona na to że pojechali do super marketu aby wybrac inny kolor farb do tego pokoju a że ona źłe się czuła to nie pojechała. Ja czułam jak coś knuje le nie chciałam wnikać co to może być dlatego poszłam do siebie i się zamkłam na klcz aby ona nie wchodziła do mojego pokoju.
Wprowadzka
Dzisiaj ja razem z tatą i tą nową kobietą poszliśmy do jej domu, aby przenieść jej rzeczy do naszego domu. Miała tyle walizek i ja musiałam je wszystkie dźwigać bo oczywiście mój tata cały czas rozmawiał z nią. Na szczęście ocknęła się Esmeralda i zaczęła mi pomagać. Nagle zrobiło mi się miło że jednak mi pomogła. W domu Olga powitała ją ciastem i ciepłą herbatą, a Ramallo.... jak Ramallo podał jej rękę i się przywitał słowem " dzień dobry ". Miała dostać pokój obok mojego taty i obok mnie, ale się nie zgodziłam i dostała mój dawniejszy pokój. Po rozpakowaniu się wyszłam do studio, aby powiedzieć co się u mnie w rodzinie dzieje. Nagle po drodze zobaczyłam Angie. Spytałam co się stało a ona powiedziała że David umarł.... bo od pewnego czasu miał raka płuc. Powiedziała że jutro jest pogrzeb i że była by wdzięczna gdybyśmy poszli. ja wróciłam do domu i wszystko powiedziałam mojemu tacie. On chwilę pomyslał i powiedział że pójdziemy.
Następny dzień.
Od razu z samego rana poszliśmy do kościoła aby pomodlić się za Davida. A gdy skończył się pogrzeb ja razem z Angie udałyśmy się do resto. Ona powiedziała że musi zacząć żyć od nowa i zapomnieć o Pablo i o Davidzie. Powiedziała mi też że tydzień temu przyjechała jej mama do miasta. Ja ją przytuliłam i poszłam do domu bo byłam zmęczona...
Następny dzień.
Od razu z samego rana poszliśmy do kościoła aby pomodlić się za Davida. A gdy skończył się pogrzeb ja razem z Angie udałyśmy się do resto. Ona powiedziała że musi zacząć żyć od nowa i zapomnieć o Pablo i o Davidzie. Powiedziała mi też że tydzień temu przyjechała jej mama do miasta. Ja ją przytuliłam i poszłam do domu bo byłam zmęczona...
niedziela, 25 sierpnia 2013
Nowa kobieta mojego taty
Od pewnego czasu zobaczyłam że mojego tatę łączy coś z Angie. Postanowiłam się dowiedzieć co? Dzisiaj mój tata miał ważne spotkanie a przynajmniej tak nam mówił. Angie też powiedziała mi że dziś nie może ze mną spędzić trochę czasu bo jest umówiona w pracy. Gdy mój tata wyszedł to ja postanowiłam że będę go śledzić. Nagle zobaczyłam jak mój tata całuję pewną kobietę w policzek. Usłyszałam tylko tyle że ma na imię Esmeralda. Nic nie wiedziałam o tej kobiecie i w ogóle pierwszy raz na oczy ją widziałam! Jednak się myliłam mój tata nie umawia się z Angie tylko z Esmeraldą! Pobiegłam do domu i wszystko opowiedziałam to Ramallo i Oldze. Byli zdziwieni tak samo jak ja i nagle przerwano nam rozmowę bo do domu wszedł mój tata z tą kobietą. Przywitałyśmy się a tata powiedział że to jego nowa dziewczyna i że jutro wprowadza się do naszego domu. Mnie totalnie zatkało że ta nie znajoma kobieta będzie tu mieszkać. Ale przynajmniej wyglądała na ciepłą kobietę i myslę że taką zostanie...
wtorek, 20 sierpnia 2013
Finał
Z samego rana gdy zjadłam śniadanie to pobiegłam do studio. Dziś w końcu zakończyły się wyniki i Antonio ogłosił że program wygrał/a ..... Federico! Byłam zaskoczona że to on wygrał a nie ja, ale mi przeszło. Pogratulowałam mu i inni też. Fede powiedział że stawia nam soczki i poszliśmy wszyscy do resto, aby świętować. Fede powiedział nam też że jutro wyjeżdża do siebie. Ja i inni przytuliliśmy go i następnie ja wróciłam do domu. Zobaczyłam jak mój tata siedzi w biurze i rozmawia z Ramallo o Jade. Domyślałam się o co chodzi ale nie chciałam w to wnikać. Poszłam na górę do swojego pokoju i położyłam się na łóżka. Wzięłam mój pamiętnik i napisałam w nim że dzisiejszy dzień był fantastyczny chociaż nie wygrałam finału programu youmix. Po napisaniu tego usnęłam. budziłam się w nocy i usłyszałam jak mój tata z kimś rozmawia. Nie chciało mi się podsłuchiwać z resztą i tak zaraz szybko usnęłam...
Pół finał
Dzisiaj miały odbyć się w kościele i w urzędach rodzielenia pomiędzy moim tatą a Jade i pomiędzy Pablo i Angie. Po zakończeniu tego wszystkiego wszyscy wróciliśmy do domu. Niestety mój tata znowu został sam. A mi było przykro jak patrzyłam na niego, ale cóż musiałam już dziś iść do szkoły przecież zrobiłam sobie wolne przez dwa dni. W studio gdy tam weszłam to podszedł do mnie Leon i powiedział że zrobił to dla mnie. Ja nie wiedziałam o co chodzi, ale gdy mnie Marotti zawołał to zaczęłam się domyślać. Powiedział mi że znowu wracam do programu Youmix! I to wszystko dzięki Leonowi bo on zwolnił miejsce dla mnie. Podziękowałam mu i wróciłam do programu ale tylko dla Leona. Zaśpiewaliśmy wybrane przez siebie piosenki. Głosowanie zaczęło się. Byliśmy wystraszeni kto przejdzie dalej w końcu to uczniowie głosowali na wybrańca. Ja też. Po głosowaniu i przeliczeniu do finału przeszli.... Federico i Ja! Byłam taka szczęśliwa i pewna wygranej! Ludmiła się tak wściekła że to nie ona przeszła tylko ja i Fede! Pobiegłam do domu i wszystkim to powiedziałam. Oni się ucieszyli i mnie przytulili. Ja poszłam spać bo w końcu jutro czekał na mnie ciężki dzień. Jutro ktoś z nas zwycięży. Ale kto to tylko zależy od widzów....
Zdrady....
Dni mijały i mijały a mój tata nadal nic nie pamiętał. Przyjechała Jade i powiedziała, że to ona kazała potrącić mojego tatę za to że wyrzucił ją z domu. Ja miałam już jej przywalić ale Ramallo mnie powstrzymał. Kazałam jej wyjść bo byłam wściekła na nią a ona jeszcze bezczelnie dodała że Tamara nie jest córką mojego taty tylko Pabla. Ja zemdlałam. Obudziłam się w szpitalu . Na szczęście na sali byli ze mną Ramallo Olga i mój tata. Nie dowierzałam, ale mojemu tacie znowu wróciła pamięć.! Wstałam z łóżka i go przytuliłam a on mnie. Wróciliśmy do domu. Ja wszystko opowiedziałam tacie a on powiedział żebyśmy jak najszybciej powiedzieli to Angie. Gdy weszliśmy do jej domu to na szczęście zastaliśmy ich. Po paru pytaniach Pablo przyznał się do tego że miał romans z Jade... Angie się rozpłakała i wybiegła mój tata pobiegł za nią a ja jeszcze zapytałam się co teraz będzie z Davidem? On powiedział że zostanie u Angie. Ja już nie miałam sił dlatego pobieglam do siebie do pokoju i poszłam spać.
niedziela, 18 sierpnia 2013
Pierwsza czwórka cz. 2
Dzisiaj razem z Federico udaliśmy się do Resto, aby
porozmawiać z przyjaciółmi. Wszyscy byli rozkojażeni, ponieważ myśleli o finale
i kto tam przejdzie. Ja zaczęłam wątpić co do siebie i wróciłam do domu.
Położyłam się spać i obudziłam się rano. Ubrałam się i zeszłam na dół na
śniadanie a po tym poszłam do studio. Antonio nas zawołał i powiedział że do
pierwszej czwórki dostają się.... Federico! Leon! Ludmiła! i.... Tomas! Mnie to
zabolało że się nie dostałam, dlatego wyszłam w płaczu ze studio. Pobiegł za mną
Federico i mnie przytulił . Przybiegła też Angie i powiedziała żebym się nie
martwiła bo na pewno głosy zostały źle policzone. Wróciłam do domu. Zobaczyłam
jak mój tata leży na sofie z mokrą szmatą na głowie. Zapytałam Olgę co się
stało a ona powiedziała że mój tata jak wsiadał do samochodu do z przeciwnej
stronie nadjechał samochód i go potrącił, ale na szczęście żyje. Teraz nic nie
pamięta nawet o tym że jestem jego córką....
Pierwsza czwórka
Po przebudzeniu poszłam do studio. Po drodze wstapiłam jeszcze do sklepu bo Olga zapomniała mi zrobić śniadanie a mi sie bardzo śpieszyło, ponieważ dziś wybierali pierwszą czwórkę. Na początku na scenę wszedł Tomas i zaśpiewał Voy por ti lub coś w tym rodzaju. Następnie wszedł Leon i w kocu ja. Postanowiłam, że zaśpiewam "Junto a ti" ;
Po tym usiadłam na ławce i słuchałam innych, ale niestety podczas występu pomyliłam się ale miałam nadzieję że przejdę dalej. Zrobiłam błąd bo zapatrzyłam się w Leona i pomyślałam o naszym zerwaniu, ale na szczęście się przebudziłam. Gdy już wszyscy zakończyli to poszłam do siebie do domu. Zjadłam obiad i poszłam przejść się po okolicy.
sobota, 17 sierpnia 2013
Pierwsza ósemka.
Rano wczas frazem z Angie poszłyśmy do studio 21. Angie powiedziała mi że dziś przyjeżdża do nas Rafa Parmel i producent tego całego Youmixu Marotti. Następnie udałam się do sali bo musiałam przećwiczyć swoją piosenkę którą zaprezentuję przed jurorami. Na koniec Antonio zawołał nas i przedstawił Marottiego i innych. Kamery i wszystkie światła były już przygotowane dlatego jak najszybciej zaczęliśmy. Najpierw na scenę wszedł Tomas i zaśpiewał.... nie pamiętam tak dokładnie, ale ładną wybrał piosenkę. Potem weszła Ludmiła , Naty, Leon i inni. Już na koniec po piosenkach Antonio ogłosił że to wszystko będzie w internecie i że tylko widzowie mogą głosować na uczestników programu Youmix. Ja po tym wszystkim wróciłam do domu. Zobaczyłam że mój tata jest smutny. Zapytałam co sie stało a on że Jade go ... go zdradziła z innym! Ja aż wybuchłam złością. Poszłam ją szukać, ale tata powiedział że się wyprowadziła z jej bratem i z Tamarą do swoich rodziców. Ja w środku byłam szczęśliwa że Jade sie wyprowadziła, ale na zewnątrz patrząc na mojego tatę, byłam smutna. Przytuliłam go i poszłam spać bo jutro miały odbyć sie wyniki w szkole.
Następny dzień.
Zaraz po przebudzeniu pobiegłam do studio 21. Po drodze niestety nie spotkałam nikogo prócz Federico. Razem weszliśmy do studio i poszliśmy na salę, gdzie wszyscy już czekali. Marotti wszedł na scenę i ogłosił, że do pierwszej ósemki przechodzą.... Tomas, Naty, Federico, Franczeska, Maxi, Leon, Ludmiła i ja! Byłam taka szczęśliwa, że przeszłam do następnej rundy. Angie mnie przytuliła i pogratulowała. Obie wróciłyśmy do domu.
Następny dzień.
Zaraz po przebudzeniu pobiegłam do studio 21. Po drodze niestety nie spotkałam nikogo prócz Federico. Razem weszliśmy do studio i poszliśmy na salę, gdzie wszyscy już czekali. Marotti wszedł na scenę i ogłosił, że do pierwszej ósemki przechodzą.... Tomas, Naty, Federico, Franczeska, Maxi, Leon, Ludmiła i ja! Byłam taka szczęśliwa, że przeszłam do następnej rundy. Angie mnie przytuliła i pogratulowała. Obie wróciłyśmy do domu.
środa, 14 sierpnia 2013
Bal
Dzisiaj miał odbyć się w naszej szkole bal na który idę z Leonem. Wyszykowałam się w sukienkę kupioną przez Leona i poszłam do niego do domu. On jeszcze nie był gotowy dlatego czekałam 5 minut. Następnie poszliśmy do studio ponieważ tam wszystko się odbywało. Po drodze spotkałam Franczeskę i Broudłeya. Też szli na bal dlatego na salę weszliśmy czwórką. Jedzenia było na prawdę dużo i osób też tyle było. Pierwszy taniec zatańczyłam z Leonem a potem z Maxim. Następnie poszłam do ubikacji. Zobaczyłam jak Tomas tam siedzi sam. Podeszłam do niego i zapytałam co się stało? On powiedział że dziewczyna go zostawiła. Ja go przytuliłam i ..... i wtedy wszedł Leon. Pokiwał głową i wybiegł. Ja go chciałam dogonić, ale nie mogłam przez wysokie buty. Poszłam więc do parku i tam go zastałam. Siedział na ławce i miał smutną minę. Spytałam dlaczego wybiegł ? A on że zobaczył mnie i Tomasa jak się przytulamy. Powiedział też że najlepiej będzie jeżeli zerwiemy ze sobą żeby nie ranić naszych uczuć. Ja z małym przekonaniem zgodziłam się i od tamtej pory nie byliśmy razem. Na bal wróciliśmy jako przyjaciele. Niestety nie tańczyliśmy se sobą bo Leon nie chciał. Ja około 22.00 przyszłam do domu i od razu poszłam spać.
wtorek, 13 sierpnia 2013
Moja ciotka
W domu czekał na mnie pyszny obiad. Ja i Angie zjadłyśmy go i poszłyśmy do mnie do pokoju. Zaczęła się rozmowa. Angie mówiła, że za niedługo odbędzie się u nas program pod nazwą ; "Yumix". Mówiła, że z kilkunastu uczniów którzy zgłoszą się, wybiorą pierwszą ósemkę, potem czwórkę, dwójkę i w końcu ten który z dwójki wygra to nagra płytę i da koncert w studio dla całej okolicy. Ja powiedziałam jej że zgłoszę się. Ona ucieszyła się ale jedno mnie martwiło od kąd tu przyjechałam a chodzi o moją ciotkę Ancheles siostrę mojej mamy. Zapytałam Angie czy wie coś o niej, ale ona pokiwała głową że nie. Pomyślałam trudno i wyszłam z domu. Po drodze zaczepił mnie Tomas bo wcześniej nie dokończyliśmy rozmowy. Zapytał mnie z kim idę na bal. Ja powiedziałam że jeszcze z nikim. On też jeszcze nie miał pary. Rozmowa się toczyła, ale przeprosiłam go i weszłam do domu Leona. Leżał na łóżku. Gdy weszłam to od razu podszedł do mnie i powiedział że właśnie miał iść do mnie i czy nie chciałam bym isć z nim na bal. Ja się zgodziłam. Przytuliłam go i pocałowałam. Oboje poszliśmy uczcić to do Resto.
Rodzice Leona wracają.
Z samego rana Leon dostał list od rodziców że dzisiaj przyjeżdżają do Buenos Aires. On się ucieszył i zaczął mnie przytulać i całować, ale też przez chwilę był smutny, ponieważ musiał się przenieść tam gdzie mieszkał a tu było mu dobrze. Ja powiedziałam żeby został tu a on że nie może robić mojemu tacie kłopotu. Spakował swoje rzeczy i ze łzami w oczach pożegnał się ze mną. Wyszedł. Ja poszłam do siebie do pokoju. Akurat zadzwonił do mnie Tomas. Odebrałam. Powiedział, że chce się ze mną dziś spotkać w parku, teraz. Ja sie zgodziłam i poszłam. Gdy doszłam to miał dla mnie różę czerwoną. Chciałam mu powiedzieć że my się tylko przyjaźnimi, ale on mi przerwał że wie o tym. Powiedziałam mu że Leon wyprowadził się do swojego mieszkania bo jego rodzice przyjechali. Tomas mi współczuł. Zaczęła się rozmowa niestety Ludmiła nam przeszkodziła. Ja byłam zmęczona dlatego wróciłam do domu...
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Impreza urodzinowa
Ja i Leon wracaliśmy do domu. Przed progiem powiedział mi żebym się nie wściekła i że to dla mnie od niego i wszystkich. Gdy otworzyła drzwi to wszyscy moi przyjaciele wyskoczyli mi przed twarz i zawołali : "NIESPODZIANKA!!!" Ja się zdziwiłam i bardzo podziękowałam Leonowi i wszystkim, którzy tam byli. Impreza była na prawdę niezwykła. Tort był przepiękny a żeby mieć pamiątkę po nim to zrobiłam mu zdjecie;
Po zjedzeniu go wybraliśmy się na wycieczkę po okolicy. Było świetnie! Słuchaliśmy muzyki i śpiewaliśmy do niej. Nawet Tomas był na moim przyjęciu! Tak sie cieszyłam. Na koniec każdemu dałam mały upominek ; małego misiaczka! Podziekowałam jeszcze raz i poszłam spać bo byłam strasznie zmęczona po dzisiejszym dniu.
Po zjedzeniu go wybraliśmy się na wycieczkę po okolicy. Było świetnie! Słuchaliśmy muzyki i śpiewaliśmy do niej. Nawet Tomas był na moim przyjęciu! Tak sie cieszyłam. Na koniec każdemu dałam mały upominek ; małego misiaczka! Podziekowałam jeszcze raz i poszłam spać bo byłam strasznie zmęczona po dzisiejszym dniu.
Cisza....
Z samego rana ja i Leon poszliśmy na grób mojej mamy, który był niedaleko naszego domu. Podeszłam do niego i postawiłam znicz. Zapaliłam go i razem pomodliliśmy się za nią. Następnie wróciliśmy do domu. Powiedziałam Leonowi że muszę iść do Tomasa i mu pomóc wrócić do domu. On powiedział że też pójdzie i że nam pomoże. Gdy weszliśmy na salę to Tomas już czekał na nas. Był trochę osłabiony, dlatego Leon był dla niego małą podpórką. Odprowadziliśmy go a potem poszliśmy na lody. Leon musiał wracać do domu bo musiał nauczyć się nowego układu a ja poszłam przejść się po okolicy. Po drodze dołączył do mnie Federico. Poszliśmy do studia a tam zastałam moich przyjaciół. Podeszłam do nich. Nagle oni ucichli. Zapytałam o czym rozmawiają a oni że o nowych butach. Ja widziałam że oni kłamią, ale nie chciałam się z nimi kłócić.Weszłam do klasy i tam też ucichło. Zaczęłam się martwić i wróciłam do domu. Niestety i tam nic nie było. Zastałam tam tylko Leona. Powiedział żebyśmy się przeszli do parku a potem znowu wrócili do domu bo coś czeka na mnie.....
niedziela, 11 sierpnia 2013
Uprowadzeni... cz. 2
Po dwóch godzinach w szpitalu operacja nareszcie się skończyła. Tomas jakoś z tego wyszedł, ale mógł też nie przeżyć, ponieważ kulka blisko była przy jakimś układzie. Nie za bardzo zapamiętałam bo lekarz mówił strasznie szybko. Wszyscy weszliśmy do sali. Gdy Tomas się obudził to Leon tak bardzo mu dziękował że go ochronił i że na jego miejscu też by tak zrobił. Ja ich obu przytuliłam i powiedziałam że ten dzień był szalony. Na szczęście Diego znowu poszedł do więzienia tym razem na 2 lata pozbawienia wolności. Zaczęliśmy się śmiać i jednocześnie płakać. Tomas miał już jutro wyjść ze szpitala, dlatego teraz musiał odpoczywać. Wróciliśmy do domu. Ja poszłam do siebie i napisałam w pamiętniku tak '' Dziękuję ci mamo że nie dałaś Tomasowi odejść i że cały czas przy nim byłaś...." Pomodliłam się za moją mamę i za Tomasa. Nagle w fierankach coś się poruszyło. Chociaż okno było zamknięte. Podeszłam do niego i zobaczyłam moją mamę jak huśta się na huśtawce. Zaczęłam płakać. Jeszcze raz się tam popatrzyłam ale jej już nie było. Poczułam coś na policzku jakby ktoś mnie dotknął. ... Po tym położyłam się spać. W nocy śniła mi się ona...
Uprowadzeni ...
Obudziłam się dzisiaj bardzo wczas rano. Każdy spał po za mną. Próbowałam zasnąć, ale nie mogłam. W ten podeszłam do okna i zobaczyłam Tomasa. ! Kiwał głową tak jakby kazał mi nie schodzić na dół. Zaniepokoiło mnie to i fakt że nie rusza się tylko stoi w miejscu. Nie zważając na to chciałam Tomasa przytulić i zeszłam na dół. Nagle poczułam jak ktoś mnie chwyta za ręce i wrzuca do samochodu razem z Tomasem. Gdy ten ktoś ściągnął maskę z twarzy to zobaczyłam że to ..... Diego! Wystraszyłam się i zaczęłam krzyczeć w ten na podwórko wybiegł Leon. Zaczął biec do auta, ale nie zdążył bo odjechaliśmy. Bałam się jeszcze raz tak zakrzyczeć bo Diego groził mi pistoletem i to prawdziwym. W oknie zobaczyłam jak Leon wsiadł na rower i zaczął nas doganiać. Gdy go zgubiliśmy to wreszcie wysiedliśmy pod tą wielką wierzbą. Kazał mi i Tomasowi usiąść koło pnia i tak zrobiliśmy. Nagle w liściach zobaczyłam ..... Leona! Przyszedł po mnie i Tomasa! Niestety Diego wyciągnął spluwę i ...... kulka wyskoczyła. Pędziła prosto w Leona, ale Tomas podbiegł i ochronił go. Biedny Tomas ! Dostał kulką w brzuch i zaczął krwawić. A do tego stracił przytomność. Podbiegłam do niego i zaczęłam dzwonić na pogotowie. Leon schwytał Diega i przywiązał do kory drzewa. Gdy karetka przyjechała to wzięła go. Ja i Leon pojechaliśmy razem z nim. Na sali leżał nieprzytomny i zaraz miała odbyć się operacja. Przyjechali wszyscy nawet Tamara. Przytuliłam ją. Spytała się mnie co sie dzieje a ja zaczęłam płakać. Leon i Tamara zaczęli mnie przytulać i mi się polepszyło...
Wesołe Miasteczko
Dzisiaj ja i Leon wybraliśmy się do wesołego miasteczka niedaleko naszego domu. Leoś kupił dwa bilety i weszliśmy. Na początku kupiłam sobie watę cukrową i przez co całą twarz miałam w niej. Oboje zaczęliśmy się śmiać. Leon zaproponował nam autka. Ja się zgodziłam i poszliśmy. W kolejce spotkaliśmy Tomasa i Lenę. Oni też szli na autka. Nie zauważyli nas dlatego ja podeszłam ich od tyłu i wystraszyłam. Wszyscy na głos zaczęliśmy się śmiać. Tomas zapytał się co my tu robimy a my na to że przyszlismy sie zabawić bo w domu straszne nudy. Pod koniec pożegnalismy się. Ja i Leon wróciliśmy do domu, ale zanim już weszliśmy do niego to Leon dał mi wisiorek z literą "V" jak imię Violetta. ;
Weszliśmy do domu i pierwsze co to Olga pytała się jak tam było. Ja jej wszystko opowiedziałam i poszłam do siebie na górę. Napisałam jeszcze tylko w moim pamiętniku że to był wspaniały dzień... Przy pisaniu usnęłam.
Weszliśmy do domu i pierwsze co to Olga pytała się jak tam było. Ja jej wszystko opowiedziałam i poszłam do siebie na górę. Napisałam jeszcze tylko w moim pamiętniku że to był wspaniały dzień... Przy pisaniu usnęłam.
Sukienka.
Po drzemce Leon powiedział mi że musi iść do sklepu . Ja chciałam isć z nim, ale on się nie zgodził. Zmartwiło mnie to że może ukrywać coś przede mną. Pomyślałam że trudno i poszłam do Fran. Gdy weszłam do jej pokoju to zobaczyłam jak płacze. Zapytałam ją o co chodzi? Ona powiedziała że chłopak z nią zerwał. Ja ją przytuliłam i zaczęłam pocieszać. Niestety nic to nie dawało, dlatego postanowiłam abyśmy przeszły się do resto bo tam zawsze było wesoło. Niestety ona nie chciała isć. Ja poszłam sama a za parę minut wróciłam. Zobaczyłam Leona który trzymał w ręce reklamówkę a w niej ....... Piękną sukienkę dla mnie!. Była prześliczna, dlatego od razy ją przymierzyłam. Wyglądała na mnie wyśmienicie. Pocałowałam Leona w usta i podziękowałam. Sukienka wyglądała tak ;
Leon dodał do tego że ta sukienka jest na bal, który będzie u nas w szkole. Ja nic nie wiedziałam o żadnym balu. Podziekowałam mu za informację i oboje poszliśmy na kolację. Nastepnie poszliśmy wszyscy spać.
Leon dodał do tego że ta sukienka jest na bal, który będzie u nas w szkole. Ja nic nie wiedziałam o żadnym balu. Podziekowałam mu za informację i oboje poszliśmy na kolację. Nastepnie poszliśmy wszyscy spać.
Wracamy do szkoły cz. 2
W resto czekała na nas niespodzianka. Brat Fran urządził dla nas małe przyjęcie z okazji szkoły. Na nim byłam ja, Leon, Tomas, Lena, Naty, Ludmiła, Broudłej, Fran, Cami, Maxi i inni. Świetnie się bawiliśmy. Tańczyłam z Leonem a potem z Tomasem. Widziałam że Leon nie był zadowolony z tego że tak dobrze czuję się przy Tomasie. Postanowił wyjść a ja pobiegłam za nim. Niestety zaczęło padać. Wróciłam się. Zobaczyłam jak Tomas też wyszedł z resto i wszedł pod drzewo oczywiscie nie dosłownie tylko po to żeby uchronić się przed deszczem. Ja nie zważałam na to że się poślizgnę i pobiegłam za Leonem. Dogoniłam go jak siedział na ławce. Cały był zmoczony deszczem. Nie wiedziałam co mam powiedzieć dlatego przytuliłam go a on mnie. Powiedział że zrobiło mu się przykro że tak świetnie bawiłam się z Tomasem a z nim nie. Ja go przeprosiłam i oboje wróciliśmy do domu. Tam zastaliśmy tylko Olgę i Ramallo i mojego tatę, ale on to siedział w swoim biurze. Razem z Leonem przebraliśmy się i poszliśmy na obiad.
sobota, 10 sierpnia 2013
Wracamy do szkoły...
Wakacje szybko się skończyły, dlatego dzisiaj musiałam iść do szkoły. To co się zdarzyło we wakacje, wstrząsnęło wszystkimi nawet i mną. Z resztą nie ważne.... Teraz musiałam już iść razem z Leonem do studio. Po drodze powiedział mi, że Diego wyszedł z więzienia. Mnie to zmartwiło i to bardzo. Tyle złego nam wyrządził, ale co może nam zrobić? Zapomniałam o tej sytuacji i weszliśmy oboje do studio. Zobaczyłam wszystkich moich przyjaciół. Podeszłam do nich i przytuliłam ich. Oni mnie też. Poszliśmy na zajęcia, które mieliśmy mieć z Antonio. Niestety nie przyszedł na nie, ponieważ rozchorował się. Przyszła natomiast jakaś inna kobieta. Powiedziała nam że ona będzie zastępować go pod jego nie obecność. Przedstawiła nam się jako Jackie Salen. Widac od razu było że będzie to miła i ciepła kobieta. I tak było. Na lekcji opowiadaliśmy sobie co ciekawego robilismy we wakacje. Lekcja miło nam upłynęła bo nie musieliśmy nic tańczyć. Po dzwonku udaliśmy się do resto.
środa, 7 sierpnia 2013
Sława cz. 2
Wyszłam po czym zobaczyłam przed moim domem Fran, Camillę, Maxiego, Bracho, Napo i Broadweya. Ja zapytałam czego chcą a oni że Leon im wszystko powiedział, że teraz nie będę mieć czasu dla nich. Ja chciałam coś zaprzeczyć, ale kiwnęli ręką i poszli dalej. Mi na policzku popłynęła łza. Przyszedł mój menedżer i powiedział żebym się ubierała bo jedziemy do Los Angeles. Ja poszłam i tak zrobiłam. W tej chwili moi dawni przyjaciele mnie nie obchodzili prócz Tomasa, który we mnie wierzył i nigdy nie zwątpił. Zapytałam go czy by chciał ze mną pojechać ale on odpowiedział że to za daleko. Wyruszyliśmy. W sumie to jechaliśmy 5 godzin a potem lecieliśmy samolotem czyli ja z moją ekpią bo nikt z moich bliskich nie miał chęci ze mną jechać. W Los Angeles a dokładniej w Californi dałam dwa koncerty po czym wróciłam do domu cała wyczerpana. Poszłam spać i nawet nie wiedziałam kiedy usnęłam.
Następny dzień.
Obudził mnie mój menedżer gdy pukał do moich drzwi. Powiedział mi że dziś mam dać koncert tu u nas. Ja się ucieszyłam. Jednak podjęłam jedno ryzyko, które nikomu nie powiedziałam. Gdy już weszłam na scenę to najpierw powiedziałam takie słowa ; " Moi drodzy przyjaciele i nie przyjaciele. Wiem, że dużo złego zrobiłam zostawiając was samych i dziś officialnie chciałam was przeprosić. Przeprosić za to czego dokonałam samomylśnie. Dostałam też nauczkę, że to nie sława jest w życiu najważniejsza tylko przyjaźń i miłość które prze zwyciężą wszystko....'' Po tych słowach zaczęłam śpiewać moją napisaną ręcznie piosenkę. Nagle na scenę weszli wszyscy moi przyjaciele i zaczęli mnie przytulać. Ja też ich przytuliłam. Nawet Leon powiedział że znowu chce ze mną chodzić! I że przeprasza za wszystko. Ja byłam taka szczęśliwa że jednak los sie do mnie uśmiechnął. Zaczęłam płakać ze szczęścia i jednocześnie śmiać się. Podeszłam jeszcze do mojego menedżera i powiedziałam że zrywam z nim umową. Powiedziałam sobie że chcę być sobą a nie udawać kogo innego. Następnie Leon znowu wrócił do mnie do domu i znowu mieszkaliśmy razem....
Następny dzień.
Obudził mnie mój menedżer gdy pukał do moich drzwi. Powiedział mi że dziś mam dać koncert tu u nas. Ja się ucieszyłam. Jednak podjęłam jedno ryzyko, które nikomu nie powiedziałam. Gdy już weszłam na scenę to najpierw powiedziałam takie słowa ; " Moi drodzy przyjaciele i nie przyjaciele. Wiem, że dużo złego zrobiłam zostawiając was samych i dziś officialnie chciałam was przeprosić. Przeprosić za to czego dokonałam samomylśnie. Dostałam też nauczkę, że to nie sława jest w życiu najważniejsza tylko przyjaźń i miłość które prze zwyciężą wszystko....'' Po tych słowach zaczęłam śpiewać moją napisaną ręcznie piosenkę. Nagle na scenę weszli wszyscy moi przyjaciele i zaczęli mnie przytulać. Ja też ich przytuliłam. Nawet Leon powiedział że znowu chce ze mną chodzić! I że przeprasza za wszystko. Ja byłam taka szczęśliwa że jednak los sie do mnie uśmiechnął. Zaczęłam płakać ze szczęścia i jednocześnie śmiać się. Podeszłam jeszcze do mojego menedżera i powiedziałam że zrywam z nim umową. Powiedziałam sobie że chcę być sobą a nie udawać kogo innego. Następnie Leon znowu wrócił do mnie do domu i znowu mieszkaliśmy razem....
wtorek, 6 sierpnia 2013
Sława...
Rano obudziłam się i pierwsze co to Olga przyszła ze śniadaniem do mnie do pokoju. Powiedziała mi że śpiewałam fantastycznie i że wszyscy oglądali to. Ubrałam się i poszłam do resto z Leonem. Tam na mój widok zaczęli klaskać i gratulować mi nawet moi przyjaciele. Spotkałam tam sławną dziennikarkę Milley Rush. Podeszła do mnie i zanudzała mnie kilkunastami pytaniami na raz. Gdy odpowiedziałam na wszystkie to wróciłam do domu bo wszędzie każdy chciał autograf. Mój tata powiedział mi żebyśmy się z tąd wyprowadzili, ale ja zaprzeczyłam w końcu tu miałam moich przyjaciół i wrogów. Poszłam do siebie do pokoju. Położyłam się na łóżku. Leon wszedł za mną. Stanął i powiedział do mnie że...... że zrywa ze mną! Ponieważ teraz nie będę mieć czasu ani dla niego ani dla nikogo. Po tym wyszedł. Spakował swoje rzeczy i poszedł mieszkać teraz do Maxiego. Ja nie miałam sił żeby płakać dlatego zaczęłam krzyczeć. Przyszedł mój tata i zaczął mnie pocieszać. Nic to nie dało dlatego wyszłam.
Mój pierwszy koncert...
Dzisiaj miał odbyć się mój pierwszy w życiu koncert, i na którym ja miałam śpiewać. Powiedziałam to wszystko tacie. On trochę się o mnie bał i kazał Ramallo jechać ze mną. Ja mu odmówiłam i powiedziałam że Leon jedzie ze mną. Wyruszyliśmy autobusem prywatnym. Jechaliśmy i jechaliśmy. Nareszcie dotarliśmy. Mój menedżer powiedział że mam być wyluzowana i że zaśpiewam "En mi mundo" Ja poszłam się przyszykować a Leon stał po lewej stronie sceny zasłoniętej i cały czas patrzył się jak śpiewam. Wyszłam na nią i zaczęłam śpiewać. Miałam okropną tremę ale mi przeszła. Ludzie byli zadowoleni i świetnie się bawili. Po tym poszłam podpisywać autografy. Do domu wróciłam późno i cała zmęczona. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
Formularz
Z samego rana poszłam do studia. Weszłam do klasy i zabrałam co moje. Za nim wyszłam Antonio zawołał mnie na chwilę. Spytałam co się dzieje ? On powiedział że ktoś na mnie czeka w sali z instrumentami. Poszłam tam i zobaczyłam wysokiego mężczyznę, który miał w rękach jakby formularz. Podeszłam do niego. Zapytał czy dobrze umiem śpiewać? Ja odpowiedziałam że tak. Stanęłam na scenę i zaśpiewałam "En mi mundo" On był zachwycony i zapytał czy chciałabym, występować na scenie przed swoimi fanami. Ja kiwnęłam głową że się zastanowię. Powiedział żebym przyszła tu znowu za godzinę. Ja wróciłam do domu. powiedziałam wszystko Leonowi i spytałam czy powinnam ? On powiedział że tak. Przytuliłam go i pobiegłam do studio. Podpisałam formularz i od jutra miałam już zacząć...
niedziela, 4 sierpnia 2013
Koniec szkoły
Dzisiaj jest uroczysty dzień zakończenia szkoły. Ja i Leon ubraliśmy się w odświętne stroje i poszliśmy do studio. Na początku Antonio ogłosił kilka informacji i podziękował za ten miły rok a potem Pablo, Angie i Gregorio. Następnie całą paczką poszliśmy do resto wypić soczki. Potem ja i Leon wróciliśmy do domu. Musiałam iść na górę i nakarmić szynszyla bo był głodny. Potem zeszliśmy na obiad i na drzemkę. Spałam dość długo ponieważ śnił mi się prze piękny sen. Ja byłam uwięziona w wieży zamkowej jako księżniczka a Leon to rycerz, który miał mnie z niej wyciągnąć. Obudziła mnie Olga, bo zaczęła krzyczeć że zobaczyła ogromną mysz. Ja pomyslałam że takiej nie ma ale... klatka była pusta! Mój szynszyl znikł. Zaczęłam go szukać po całym domu. Niestety nie znalazłam go. Nagle ktoś mnie zawołał to była Jade. Powiedziała że ten szynszyl jest koło Tamary! Ja pobiegłam na górę i go wzięłam spowrotem na dół. Poszłam następnie spać bo jutro miałam iść jeszcze raz do studio po moje rzeczy...
piątek, 2 sierpnia 2013
Prezencik
Obudziłam się jak był wieczór. Moja siostra na szczęście jeszcze spała. Wtem wszedł do mojego pokoju Leon i mój tata. W rękach mieli pudełko z dziurkami. Dali mi je i kazali otworzyć. Bałam się trochę, ale "przełamałam lody" i otworzyłam je. W środku był mały słodziutki szynszyl! Zawsze o takim marzyłam a teraz moje marzenie się spełniło. Leon powiedział że to od niego dla mnie za to że przyjęłam go pod swój dach na kilka tygodni. ja go przytuliłam. Potem zrobiłam szynszylowi zdjęcie i wysłałam do swoich znajomych ;
Odpisali mi że jest słodki i chyba słodszy być nie może. Tata powiedział mi że mogę go zostawić i że może spać i być u mnie w pokoju. Ja się ucieszyłam i podziękowałam mu. Następnie poszliśmy spać bo była już noc.
czwartek, 1 sierpnia 2013
Ciężka choroba cz. 2
Miałam coś zjeść, ale jednak nie miałam apetytu. Martwiłam się o Leona czy wyjdzie z tego. Spytałam Ramallo czy mnie tam zawiezie do szpitala, ale on był za bardzo zajęty. Nie mogłam nic zrobić, dlatego pobiegłam do szpitala. Zastałam Leona gdy lekarka podawała mu leki. Niestety nie obudził się jeszcze. Przytuliłam go i siedziałam z nim 2 godziny. Nareszcie obudził się! Widziałam jak lekko otwiera oczy i mówi "gdzie ja jestem?'' Ja go przytuliłam i powiedziałam mu wszystko od wczorajszego wieczoru. Powiedział że śniłam mu się. Byłam taka szczęśliwa. Zawołałam panią lekarkę . Ona powiedziała że to cud że się obudził. Po paru godzinach wypisała go i poszliśmy do domu. W domu każdy go przytulał nawet mój tata, że wyszedł z tego. Poszliśmy na górę do mojego pokoju. Położyliśmy się na łóżku i marzyliśmy ...
Ciężka choroba
Wczas rano wszyscy żeśmy się pobudzili tylko nie Leon. Spał i spał pomyślałam że pewnie jest zmęczony dlatego nie budziliśmy go. Lena i Tomas wrócili już do domu. Następnie zaraz po nich przyszli do nas Angie i Pablo i David. Powiedzieli że za tydzień jest chrzest małego. I spytali czy przyjdziemy. My się zgodziliśmy tzn. mój tata i Jade bo ja za bardzo nie miałam w tej sprawie głosu. Dochodziła godzina 18.00 a Leon nadal spał. Powiedziałam to mojemu tacie, ale on nie reagował. Próbowałam Leona budzić różnymi sposobami lecz ani jeden z nich nie pomógł. Powiedziałam Ramallo, abyśmy pojechali z nim do szpitala. Lekarze wzieli go do sali i robili prześwietlenia i go badali. Po paru minutach wyszedł jeden z lekarzy i powiedział że Leon ma taką chorobę jak "śpiączka" i że możliwe że nie wyjdzie z niej. Ja zaczęłam płakać na cały głos. Spytałam czy mogę tam wejść oni mi pozwolili. Przytuliłam sie do Leona, ale pewnie on nie czuł tego. Spędziłam tam noc, a on nie budził się. Postanowiłam że wrócę do domu aby coś zjeść...
Zemsta
Nadeszła czarna godzina zemsty. Wzięłam z domu farby, a Leon wodę. Tak jak żeśmy się umówili czekaliśmy przed studio 21. Przyszli i Tomas i Lena. Najpierw wymieszaliśmy farbę z wodą i zamonotwaliśmy nad ubikacją dziewczyńską. Ukryliśmy się przed instrumentami i czekaliśmy na Ludmiłę. Nareszcie przyszła i gdy wchodziła do WC to spadła na nią całe pudełko farby. Była wściekła i poszłą do pokoju nauczycielskiego. My szybko uciekliśmy i schowaliśmy się u mnie w domu. Wypiliśmy herbatę i śmialiśmy się do wieczora. Postanowiłam że Tomas i Lena będę u mnie nocować. Mój tata się zgodził i tak sie stało. Lena spała ze mną w pokoju a Leon i Tomas w Leona pokoju.
Podstęp
Dzisiaj ja i Leon poszliśmy w końcu do studio 21. Nie chodziliśmy ze dwa dni pewnie będziemy mieć kłopoty. Jak sie okazało nic nie było. Wszystko o staremu prócz Ludmiły w końcu ona się zmieniła, ale mi coś mówiło że nie do końca się ona zmieniła. Nie ważne pomyślałam. Teraz muszę iść na lekcję. Gregorio tak nas wymęczył tym nowym układem że ho ho. Ja i Leon poszliśmy więc do resto na soczki. Spotkaliśmy tam Lenę. Podeszłam do niej i zapytałam dlaczego zerwała z Tomasem. Ona powiedziała że on pierwszy z nią zerwał i że napisał specjalnie karteczkę. Pokazała mi ją i od razu zobaczyłam że to pismo Ludmił lub Nati. Pobiegłam je szukać a gdy je znalazłam kazałam im się wytłumaczyć. Ludmiła jak zwykle mówiła ze to Nati a Nati że to Andres. W tej chwili zaczęłam szukać Tomasa. Powiedziałam mu wszystko on się zdziwił i planował zemstę. Ja mu chciałam pomóc, dlatego mieliśmy się spotkać oboje razem z Leną przy studio 21 o 16.00. Po umówieniu się poszliśmy każdy do siebie oprócz Leona bo on ze mną mieszkał.
Sen
W nocy przyśnił mi się piękny sen że byłam tam ja i Leon i Tomas. Oni byli razem w zgodzie i śpiewaliśmy piosenkę "Voy por ti." Śnił by mi się długo, ale usłyszałam jak ktoś mnie woła. Wyszłam na balkon i zobaczyłam Tomasa! Trzymał w ręce gitarę i śpiewał "The creo" ;
Wzruszyłam się, ale jak zwykle mój tata musiał pokrzyżować plany i wyrzucił Tomasa za ogrodzenie. Ja zaczęłam płakać i do mojego pokoju wszedł Leon. Dziwiłam się że on tu wszedł bo w końcu był na mnie obrażony po tym c o wczoraj miało miejsce. Przytulił mnie i powiedział żebym nie płakała. Zapytał też dlaczego płacze ja mu musiałam skłamać że mnie brzuch bardzo bolał. Ja w zamian zapytałam się czy mi wybaczy po pocałunku z Diego o n powiedział że tak. Ja go przytuliłam i pocałowałam. Potem poszliśmy razem do resto.
Wzruszyłam się, ale jak zwykle mój tata musiał pokrzyżować plany i wyrzucił Tomasa za ogrodzenie. Ja zaczęłam płakać i do mojego pokoju wszedł Leon. Dziwiłam się że on tu wszedł bo w końcu był na mnie obrażony po tym c o wczoraj miało miejsce. Przytulił mnie i powiedział żebym nie płakała. Zapytał też dlaczego płacze ja mu musiałam skłamać że mnie brzuch bardzo bolał. Ja w zamian zapytałam się czy mi wybaczy po pocałunku z Diego o n powiedział że tak. Ja go przytuliłam i pocałowałam. Potem poszliśmy razem do resto.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




