Zobaczyłam też że w resto pojawiła się Nati. Siostra Leny. Widziałam jak prawie się wzruszyła. Dobrze że nie było z nią Ludmiły bo na pewno by się wściekła. Razem z Leonem wróciliśmy do domu. Zastaliśmy tam Jade całą popłakaną. Zapytałam co się stało a ona że jej matka zmarła. Łzy mi się polały po policzkach i Leonowi też. Powiedziała że jutro jest pogrzeb. ja szybko z Leonem do sklepu bo nie mamy strojów! I znou szukałam i szukałam, ale na szczęście znalazłam ten w moim stylu;
Leon też wybrał coś dla siebie;
Teraz mogliśmy wracać do domu. Ja ją przymieżyłam i wyglądałam znakomicie Leon również. Pokazałam je tacie on był dumny że umiem dobierać stroje. Następnie poszliśmy spać w końcu jutro mamy pogrzeb...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz