wtorek, 13 sierpnia 2013

Rodzice Leona wracają.

Z samego rana Leon dostał list od rodziców że dzisiaj przyjeżdżają do Buenos Aires. On się ucieszył i zaczął mnie przytulać i całować, ale też przez chwilę był smutny, ponieważ musiał się przenieść tam gdzie mieszkał a tu było mu dobrze. Ja powiedziałam żeby został tu a on że nie może robić mojemu tacie kłopotu. Spakował swoje rzeczy i ze łzami w oczach pożegnał się ze mną. Wyszedł. Ja poszłam do siebie do pokoju. Akurat zadzwonił do mnie Tomas. Odebrałam. Powiedział, że chce się ze mną dziś spotkać w parku, teraz. Ja sie zgodziłam i poszłam. Gdy doszłam to miał dla mnie różę czerwoną. Chciałam mu powiedzieć że my się tylko przyjaźnimi, ale on mi przerwał że wie o tym. Powiedziałam mu że Leon wyprowadził się do swojego mieszkania bo jego rodzice przyjechali. Tomas mi współczuł. Zaczęła się rozmowa niestety Ludmiła nam przeszkodziła. Ja byłam zmęczona dlatego wróciłam do domu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz