czwartek, 18 lipca 2013
Zamknięci w schowku cz. 2
Poszłam go szukać przed studio, ale niestety widać było, że poszedł do swojego domu. Wróciłam po Tomasa a on powiedział, że to jakiś znak żebyśmy zostali znowu razem. Ja przeprosiłam go i poszłam na lekcje, które mieliśmy z Gregorio. Okrzyczał mnie, dlaczego mnie nie było. Ja mu wszystko pomału wyjaśniłam. On natomiast szybko poszedł szukać Ludmiły i Nati. Nagle zobaczyłam Leona. Stał z Andresem (jego przyjacielem) i mnie obgadywał. Ja wyszłam z klasy w płaczu. Wyszłam przed studio i ktoś mnie nagle mocno przytulił. To był Leon. Powiedział, że da mi jeszcze szansę bo w końcu byliśmy parą. Ja mu wszystko wytłumaczyłam i go przeprosiłam na szczęście on mi wybaczał. Powiedziałam mu nawet co u mnie w domu się wyprawia, że nie moge śpiewać, ani robić nic związanego z muzyką i śpiewaniem. On mnie mocno przytulił. Przyszli nawet Maxi, Camilla, Fran i Braho. Wszyscy mocno się przytuliliśmy. Następnie poszliśmy do kawiarenki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz