czwartek, 1 sierpnia 2013

Ciężka choroba cz. 2

Miałam coś zjeść, ale jednak nie miałam apetytu. Martwiłam się o Leona czy wyjdzie z tego. Spytałam Ramallo czy mnie tam zawiezie do szpitala, ale on był za bardzo zajęty. Nie mogłam nic zrobić, dlatego pobiegłam do szpitala. Zastałam Leona gdy lekarka podawała mu leki. Niestety nie obudził się jeszcze. Przytuliłam go i siedziałam z nim 2 godziny. Nareszcie obudził się! Widziałam jak lekko otwiera oczy i mówi "gdzie ja jestem?'' Ja go przytuliłam i powiedziałam mu wszystko od wczorajszego wieczoru. Powiedział że śniłam mu się. Byłam taka szczęśliwa. Zawołałam panią lekarkę . Ona powiedziała że to cud że się obudził. Po paru godzinach wypisała go i poszliśmy do domu. W domu każdy go przytulał nawet mój tata, że wyszedł z tego. Poszliśmy na górę do mojego pokoju. Położyliśmy się na łóżku i marzyliśmy ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz