Po 3 godzinach lotu, nareszcie przylecieliśmy. Musieliśmy iść pół godziny od lotniska do naszego hotelu. Każdy myślał, że ten hotel to będzie jakaś dziura , ale gdy tylko dotarliśmy na miejsce ukazał nam się oto ten piękny budynek:
Był to hotel, najlepszy w Barcelonie i my tam mieliśmy rezerwację! W pokojach podzielono nas na osoby. Ja, Franczeska i Ludmiła byłyśmy w jednym pokoju, potem byli Leon, Diego i Maxi następnie Broadway i Marco, i ostatnie Camilla i Naty. Do wieczora było jeszcze długo, dlatego postanowiłam pójść do Leona do pokoju, chciałam mu zrobić niespodziankę, bo wiedziałam, że chłopaków nie ma w pokoju i gdy weszłam Leon zobaczył mnie i szybko rzucił telefon na łóżko. Spytałam Leona z kim rozmawiał, a on się nie przyznawał. Ale jednak udało mi się z niego wydusić tyle, że rozmawiał z jakąś dziewczyną. Zrobiłam się zazdrosna i zrobiłam mu awanturę po czym wyszłam we łzach w oczach. Zamkłam się w pokoju a Leon przyszedł pod drzwi i prosił by go wpuścić bo chce mi wszystko wytłumaczyć. Nie wierzyłam mu, po paru minutach odszedł od drzwi i dał mi spokój.. gdy przyszły dziewczyny, poszłyśmy spać.
środa, 31 grudnia 2014
Wycieczka do... Barcelony!
Na ostatniej lekcji którą mieliśmy z Pablo, powiedział on nam że ma dla nas niespodziankę. Oznajmił nam, że jutro rano wyruszamy w trasę koncertową do Barcelony! Gdzie będziemy występować dla hiszpańskiej publiczności. Wszyscy zaczęliśmy się cieszyć i skakać z radości. Poszliśmy do swoich domów i zaczęliśmy się pakować. Oczywiście mój tata miał do mnie jakiś problem bo ciągle mi mówił, żebym nie jechała,bo po co? Ja się z niego śmiałam, ale nie przerywałam pakowania się. gdy skończyłam zjadłam kolacje i poszłam spać. Rano budzik obudził mnie o 6.30. Miałam czas na śniadanie i obudzenie mojego taty, bo musiał mnie zawieść na lotnisko. Gdy tam dotarliśmy ucałowałam tate i pożegnałam. Przyszedł jakiś pan i kazał nam iść do samolotu. Tak też zrobiliśmy. W środku samolotu było dużo miejsc. Ja siadłam z Leonem a obok nas siedli Camilla i Maxi. I wyruszyliśmy.. Ja specjalnie usiadłam koło okna aby podziwiać widoki. Pierwsze co zrobiłam to zdjęcie.
wtorek, 30 grudnia 2014
Nowy nauczyciel w studio on beat.
Po obiedzie który został przyrządzony przez Olgę przyszedł do mnie Leon z torbą. Tak jak się umawialiśmy, będzie u mnie dziś nocował. Poszliśmy do mojego pokoju, aby odpocząć. Położyłam się na łóżku, a Leon obok mnie. Leżeliśmy przytuleni do siebie i rozmawialiśmy o Fede i Ludmi. Nagle Leon podniósł się i obrócił się ku mojej twarzy. Patrzyliśmy się na siebie, a Leon smyrał mnie po brzuszku. Nasze twarze były coraz bliżej siebie i... zaczęliśmy się namiętnie całować. Przewracaliśmy się na łóżku, raz ja leżałam na nim a raz on na mnie. Przestaliśmy się całować i zaczęliśmy się śmiać. Była już późna pora, dlatego, położyliśmy się spać. Ja spałam na łóżku a Leon na podłodze na macie. Obudziłam się wcześnie rano, a dokładnie to Leon mnie obudził. Dał mi całusa w policzek i siedział na łóżku. Ja poszłam się ubrać i razem poszliśmy do studia. Na samym początku Antonio powiedział, że jest nowy nauczyciel. Nazywa się Milton. Ja przez przypadek zrobiłam mu zdjęcie Wyszedł na nim bardzo ładnie!hahaha.
Następnie poszliśmy na lekcje bo było już późno..
Mój piękny sen i... wyjazd Angie.
Rano obudziłam się o 5.39. Nie mogłam usnąć, gdyż śnił mi się piękny sen. Śniło mi się, że byłam u siebie w domu, schodziłam po schodach nagle potknęłam się i złapała mnie moja mama... Następnie usiadłyśmy obie w salonie na sofie i zaczęła mnie przytulać i mówić mi jaka jestem piękna. Wstała i złapała mnie za rękę po czym ona usiadła przy fortepianie i zaczęła grać i śpiewać a ja stałam obok i również śpiewałam. Wszystko było takie piękne i.. obudziłam się...Wstałam, zrobiłam sobie śniadanie i czekałam na tatę. Nastała godzina 7.00 , mój tata zszedł po schodach i ze zdziwieniem popatrzył na mnie. Ja się spytałam o co mu chodzi to odpowiedział że nic. Wyszłam z domu i poszłam do studia. Czekała tam na mnie Angie, z wiadomością, że musi wyjechać na pewien czas, że musi odpocząć od tego wszystkiego.. Ja ją przytuliłam i nie chciałam pozwolić na to by wyjechała... Ona mnie też przytuliła i powiedziała że za niedługo wróci... Ja poszłam na lekcje bo było po dzwonku. Po lekcji z Pablo poszłam do domu i wszystko powiedziałam tacie, Razem udaliśmy pod miejsce gdzie miała przyjechać taxówka po Angie. Gdy przyszła ciotka, przytuliłam ją i mój tata również. Zrobiłam im nawet zdjęcie...
Jakość zdjęcia nienajlepsza bp telefon mi sie zacinał.. Był tak też Pablo, który również pożegnał Angie. Gdy wsiadła do taxówki , pomachaliśmy jej i poszliśmy do domu..
Jakość zdjęcia nienajlepsza bp telefon mi sie zacinał.. Był tak też Pablo, który również pożegnał Angie. Gdy wsiadła do taxówki , pomachaliśmy jej i poszliśmy do domu..
Pożegnanie...
Pobiegłam za Leną.. Złapałam ją za rękę i spytałam co się stało? Ona odpowiedziała, że będzie tęsknić za Tomasem bo on wyjeżdża a ona nie może.. I będą musieli sie rozstać.. Ja ją pocieszyłam i wszyscy poszliśmy do jej domu. Jej ojciec był zdenerwowany że Lena zaprosiła tyle osób do jego mieszkania. Wszyscy zaczęliśmy wypominać ojcu Lenie jaka ona jest dobra.. Ogłosiliśmy przemowę i zaśpiewaliśmy wszyscy "te creo" Jej ojciec się wzruszył i... pozwolił jej jechać razem z Tomasem . Była prze szczęsliwa i podziekowała nam za to i poszła się pakować. My wyszliśmy z domu i poszliśmy do Tomasa domu. Tomi zdziwił, się że tyle nas przyszło do niego... Każdy powiedział coś miłego o Tomim, a ja wspominałam.... Każdy jego uśmiech, smutek, śmiech i płacz... Wtedy kiedy mnie złapał w deszczu i wtedy gdy byliśmy zamknięci w schowku ...
Łzy mi spłynęły po policzku.. Tomas podszedł do mnie i podziękował mi za wszystko, za to że mógł być moim chłopakiem i przyjacielem i przytulił mnie mocno. Wszyscy daliśmy mu mały prezent, żeby pamiętał o nas i poszliśmy do siebie...
Łzy mi spłynęły po policzku.. Tomas podszedł do mnie i podziękował mi za wszystko, za to że mógł być moim chłopakiem i przyjacielem i przytulił mnie mocno. Wszyscy daliśmy mu mały prezent, żeby pamiętał o nas i poszliśmy do siebie...
Smutna wiadomość..
Oczywiście w parku Leon zastanawiał się czy to prawda że Fede i Ludmi to para. Ciągle się ze mną kłócił.. Szliśmy trzymając się za rekę i nagle naszym oczom ukazał się przepiękny widok. Ludmi i Fede się przytulali siedząc na ławce w parku . Dla uwiecznienia tego zrobiłam im zdjecie:
Teraz Leon przeprosił mnie za to że mi nie wierzył ! Poszliśmy do mojego domu i rozmyślaliśmy. Położyłam się na łóżku a Leon zaczął śpiewać mi piosenkę. Ja się śmiałam do niego. Wstałam i oboje zaczeliśmy śpiewać. Nasz wzrok był skierowany na siebie. Nasze twarze były blisko siebie i nagle... TRZASK! Do pokoju weszli nasi przyjaciele czyli Fran, Camilla i Maxi. Ja szybko odeszłam od Leona i usiadłam na krześle. Przyszli oni odwiedzić nas i powiedzieć że Tomas wyjeżdża do jego rodzinnego domu.. Wyjeżdża jutro, dlatego nie ma czasu z nikim rozmawiać.. Ja zaczęłam być smutna i nawet Leon.. Musieliśmy się z nim pożegnać.. Dlatego cała nasza paczka do tego Ludmi, Broadway, Naty i inni poszliśmy pod jego dom... Po drodze spotkaliśmy Lene,biegła z płaczem...
Teraz Leon przeprosił mnie za to że mi nie wierzył ! Poszliśmy do mojego domu i rozmyślaliśmy. Położyłam się na łóżku a Leon zaczął śpiewać mi piosenkę. Ja się śmiałam do niego. Wstałam i oboje zaczeliśmy śpiewać. Nasz wzrok był skierowany na siebie. Nasze twarze były blisko siebie i nagle... TRZASK! Do pokoju weszli nasi przyjaciele czyli Fran, Camilla i Maxi. Ja szybko odeszłam od Leona i usiadłam na krześle. Przyszli oni odwiedzić nas i powiedzieć że Tomas wyjeżdża do jego rodzinnego domu.. Wyjeżdża jutro, dlatego nie ma czasu z nikim rozmawiać.. Ja zaczęłam być smutna i nawet Leon.. Musieliśmy się z nim pożegnać.. Dlatego cała nasza paczka do tego Ludmi, Broadway, Naty i inni poszliśmy pod jego dom... Po drodze spotkaliśmy Lene,biegła z płaczem...
Zagadka rozwiązana!
Po ty mco zobaczyłam wczoraj czyli Fede nie mogłam zapomnieć o tym myśleć... Szłam do studia i potknęłam się o dziure w drodze. Na szczęście zauważył to Tomas i złapał mnie. Troche to dziwnie wyglądało , bo jakby to Leon zobaczył.. Miałabym wpadke... Tomas odstawił mnie i pobiegł do studia tak jakby ktoś na niego czekał. Nawet mu nie podziękowałam... Weszłam do studia, zobaczyłam Leona sojącego tyłem do mnie. Podbiegłam do niego i go przytuliłam. On mnie pocałował. Poszliśmy na lekcje. Gregorio dał nam straszny wycisk.. Na przerwie zastanawialiśmy się z kim może być Fede? Może z Fran? Z Camillą? Nie znaliśmy odpowiedzi.. Poszłam do ubikacji dla dziewczyn i nagle moim oczom ukazali się.. Federico i... Ludmiła! Całowali się i przytulali do siebie. jakie to było piękne ! Nie chciałam im przeszkadzać dlatego odeszłam od nich. Przez przypadk wpadłam na Tomasa. Przeprosiłam a on mi odpowiedział. Spytałam co się stało bo widziałam jego smutek w oczach. Odpowiedział mi, że nie może rozmawiać gdyż umówił się z dziewczyną..
Pomyślałam sobie "Ach..teraz każdy ma albo dziewczyne albo chłopaka...." Poszłam do Leona i wszystko mu powiedziałam. On się zdziwił, że Fede chodzi z Ludmi. Po tym poszliśmy do parku..
Pomyślałam sobie "Ach..teraz każdy ma albo dziewczyne albo chłopaka...." Poszłam do Leona i wszystko mu powiedziałam. On się zdziwił, że Fede chodzi z Ludmi. Po tym poszliśmy do parku..
Randka i Fede..?
Dzisiaj Leon zaprosił mnie na randkę. Ubrałam czerwoną sukienke, usta pomalowałam czerwoną szminką i poszłam. Poszliśmy do kina na romantyczny film, a następnie do restauracji, gdzie zjedliśmy kolacje przy świecach. gdy mieliśmy wychodzić zobaczyłam Fede, który siedział sam przy stoliku, tak jakby na kogoś czekał. Ale na kogo? czyżby poznał jakąś dziewczyne i się z nią umówił? razem z Leonem zastanawialiśmy sie kto to może być. Zrozumieliśmy,że nie możemy zbytnio długo czekać i poszliśmy pod mój dom. Gdy już miałam wchodzić do domu, Leon złapał mnie a rękę , przytulił i.. pocałował w usta. Podziękowałam mu za dzisiejszy wieczór i weszłam do pokoju. Zjadłam kolacje i położylam się.
Gość z USA. cz 2
Po zjedzeniu śniadania, które było przyrządzone przez Olgę udałam się do studia. na wejściu czekał na mnie Leon ja go pocałowałam w policzek i poszliśmy do naszych przyjaciół. Fran i Camilla czekały na nas aby powiedzieć nam, że Antonio powiedział im, że gość już jest, ale niestety nie powiedział im kim on/ona jest. Weszliśmy na sale tam gdzie jest scena i czekaliśmy z niecierpliwieniem. Nagle.. Wszedł Pablo za nim Antonio i Gregorio a za nimi dziewczyna! Była to.. Bridgit Mendler! Podeszła do nas i zaczęła coś mówić po Angielsku. W większości rozumiałam bo uczę się angielskiego. Na początku zaśpiewaliśmy z nią piosenkę "Hurricane" . Była ona boska!
Następnie Bridgit usiadła i wysłuchała nas jak my śpiewamy. Mówiła, że pięknie śpiewamy i tańczymy. Wyszczególniła mnie i Leona za bardzo ładny duet co nas ogromnie uszczęśliwiło. Potem każdy prosił o autograf i zdjęcie. Ja też mam z nią zdjęcie!
Była ona u nas cały dzień, śpiewała, tańczyła i rozmawiała z nami! Było super! Na koniec dnia podziękowaliśmy jej serdecznie że do nas dotarła i uściskaliśmy ją mocno. Ona powiedziała, że może jeszcze kiedyś do nas wpadnie i pozwiedza okolice.!
Następnie Bridgit usiadła i wysłuchała nas jak my śpiewamy. Mówiła, że pięknie śpiewamy i tańczymy. Wyszczególniła mnie i Leona za bardzo ładny duet co nas ogromnie uszczęśliwiło. Potem każdy prosił o autograf i zdjęcie. Ja też mam z nią zdjęcie!
Była ona u nas cały dzień, śpiewała, tańczyła i rozmawiała z nami! Było super! Na koniec dnia podziękowaliśmy jej serdecznie że do nas dotarła i uściskaliśmy ją mocno. Ona powiedziała, że może jeszcze kiedyś do nas wpadnie i pozwiedza okolice.!
piątek, 12 grudnia 2014
Jeszcze 1 dzień...
Po nieprzespanej nocy, poszłam do studia. Czekał tam na mnie Leon i razem poszliśmy na lekcje. Pierwszą mieliśmy z Beto, pomagał nam on z układem który mieliśmy zrobić na przyjazd gościa z U.S.A. Wychodził nam on źle, a przecież został nam tylko 1 dzień! Postanowiłam się nie martwić i jakoś zrobić tak żeby w końcu kroki w tańcu weszły nam do głowy. Po lekcji udaliśmy się do Resto i wypiliśmy po soczku. Doszli do nas Camilla, Tomas i Franczeska. Tomas wszystkim powiedział że wyjeżdża do Hiszpanii. Każdy się zmartwił i go przytulił. Po odpoczynku wróciliśmy do układu. Razem z Leonem wychodziło nam coraz lepiej. Wróciłam do domu, a tam czekał na mnie pyszny obiad przyrządzony przez kochaną Olgę. Zjadłam z apetytem i poszłam do swojego pokoju.
wtorek, 20 maja 2014
Gość z USA.
Po nieprzespanej nocy poszłam do studia. Tam czekał na mnie Leon. Ucałowałam go i poszliśmy oboje na lekcje które mieliśmy z Pablo. On powiedział nam, że za tydzień będziemy mieć gościa z U.S.A. Ale niestety nie powie nam kto to będzie, ponieważ to niespodzianka. Powiedział nam żebyśmy się dobrali w pary i stworzyli układ dla tego gościa. Ja podbiegłam do Leona i oboje postanowiliśmy coś utworzyć. Następne pary: Ludmiła z Tomasem, Cami z Broudwayem, Maxi z Naty i Franczeska z Marco. Dość typowe pary , ale niestety w dzisiejszym dniu nie było Diega toteż on był bez pary. Po szkole wróciłam do domu i zjadłam obiad a następnie poszłam do Resto. Niestety od dziś prowadził go inny człowiek a nie Luka. Usiadłam i przyszedł do mnie Tomas. Powiedział, że dostał fajną szansę na... dokładnie nie pamięta na co ale coś z zespołem i że nie chciałby jej stracić dlatego za pare dni wyjeżdża do Hiszpani lub gdzies dalej (Nie pamiętam) . Zrobiło mi się smutno ale on mnie przytulił i oboje wypiliśmy po soczku dla poprawienia humorku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







.jpg)
