Dzisiaj ja i Leon wybraliśmy się do wesołego miasteczka niedaleko naszego domu. Leoś kupił dwa bilety i weszliśmy. Na początku kupiłam sobie watę cukrową i przez co całą twarz miałam w niej. Oboje zaczęliśmy się śmiać. Leon zaproponował nam autka. Ja się zgodziłam i poszliśmy. W kolejce spotkaliśmy Tomasa i Lenę. Oni też szli na autka. Nie zauważyli nas dlatego ja podeszłam ich od tyłu i wystraszyłam. Wszyscy na głos zaczęliśmy się śmiać. Tomas zapytał się co my tu robimy a my na to że przyszlismy sie zabawić bo w domu straszne nudy. Pod koniec pożegnalismy się. Ja i Leon wróciliśmy do domu, ale zanim już weszliśmy do niego to Leon dał mi wisiorek z literą "V" jak imię Violetta. ;
Weszliśmy do domu i pierwsze co to Olga pytała się jak tam było. Ja jej wszystko opowiedziałam i poszłam do siebie na górę. Napisałam jeszcze tylko w moim pamiętniku że to był wspaniały dzień... Przy pisaniu usnęłam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz