środa, 17 lipca 2013
Niespodzianka
Od razu jak wstałam to poszłam do studia. Czekała tam na mnie Endżi. Razem weszłyśmy do szkoły i powiedziałam jej co wczoraj zrobił Leon. Ona była zaskoczona tą wiadomością i poszła do pokoju nauczycielskiego, by to powiedzieć Pablo. Ja natomiast miałam iść już do klasy, gdy zobaczyłam jak Leon idzie w moją stronę. Ja uciekłam przed nim do Tomasa. Przytuliłam go i powiedziałam, że Leon idzie w naszą stronę i żeby mnie obronił przed nim. Tomas podszedł do niego i coś mu powiedział nie wiem co dokładnie bo stali na korytarzu i nie było nic słychać. W ten weszła Ludmiła i powiedziała mi żebym odczepiła się od Tomasa bo to jej chłopak. Ja jej nie wierzyłam w końcu ona to taka "Diva" jest. Dzwonek zadzwonił. Mieliśmy teraz lekcje z Betto. Słuchaliśmy jak gra na różnych instrumentach i uczyliśmy się tego samego. Potem poszłam do domu. Pożegnałam się z przyjaciółmi. W domu zaś czekała na mnie nie miła niespodzianka. Tata powiedział mi, że oświadczył się Żeit! To było nie do pomyślenia ! Spojrzałam wrogo na Żeit i na jej brata i uciekłam z domu. Tata zaczął za mną biegnąć, ale schowałam się w studio. Spotkałam tam Endżi i wszystko jej powiedziałam. Przyszli nawet do mnie moi przyjaciele Maxi, Camilla, Braho, Napo i Fran i oczywiście Tomas. Przytulili mnie mocno i spytali co się stało. Ja powiedziałam że będę mieć macochę. Oni byli zaskoczeni tym. Endżi kazała im isć już do domu. Powiedziała, że mnie odprowadzi i porozmawia z moim tatą. Gdy weszliśmy mój tata był w gabinecie siedział i się martwił o mnie a Żeit siedziała na sofie i malowała sobie paznokcie. Poszłam na górę i słyszałam tylko jak mój tata mówi; "Niech pani się nie miesza w rodzinne sprawy!" Endżi wyszła a ja zeszłam na dół. Spytałam tatę czemu krzyczał? On wyszedł. Ja poszłam na górę i czekałam na obiad.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz