Następnego dnia po śniadaniu udałam się na spacer. Ramalo znów miał iść ze mną, ale znowu się nie zgodziłam i poszłam sama. Po drodze zobaczyłam małą knajpkę, w której widziałam Endżi z jakimś facetem. Myślałam, że to jej chłopak. Aby się przekonać udałam się tam. Usiadłam do pustego stolika nie daleko Endżi. Nic nie rozumiałam. Przesiadłam się bliżej i nagle zobaczyłam Thomasa jak idzie drogą. Wybiegłam za nim. Dogoniłam go. On był zaskoczony co ja tu robię. Powiedziałam mu że się zgubiłam. On spytał mi sie gdzie ja mieszkam. Odpowiedziałam mu że w takim dużym kremowym domu. Powiedział że wie gdzie jest ten dom i zaprowadził mnie. Po drodze świetnie się bawiliśmy. Opowiadaliśmy sobie kawały i w ogóle fajnie było. Gdy już dochodziliśmy zaczepiliśmy o grupkę młodych ludzi. Przeprosiliśmy, ale oni powiedzieli, żebyśmy się dołączyli do nich. Z chęcią to zrobiliśmy. Wreszcie poznałam nowych ludzi. Byli na prawdę fajni. Mieli na imię; Camilla, Francesca, Maxi, Napo i Braho. Byli bardzo mili. Powiedzieli mi, że uczą się tu czyli w Studio 21. Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Zaprowadzili mnie tam i Thomasa. Było tam tyle instrumentów. Jedna z wielu san najbardziej mi się spodobała;
Ale gdy wyszliśmy to zobaczyłam Endżi ona mnie nie widziała, dlatego przeprosiłam moich znajomych i podeszłam do niej. Ona bardzo się zaskoczyła tym co ja tu robię. Zapytałam ją co ona tu robi ona powiedziała, że tu pracuje, i że nie moge tego powiedzieć mojemu tacie bo inaczej ją wyrzuci. Zgodziłam się, ale pod jednym warunkiem. Też chciałam tu chodzić do studia, dlatego Endżi mnie zapisała. Cieszyłam się, że będę tu chodzić. Powiedziałam to moim znajomym. Oni ucieszyli się bardzo i za to postanowiliśmy iść do tej małej knajpki, aby to świętować.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz