czwartek, 18 lipca 2013

Głupia byłam, że tak postąpiłam...

Po południu umówiłam się z Leonem, że pójdziemy gdzieś nie daleko studia. Poszłam do domu i tam czekał na mnie mój tata był zły, że mu nie powiedziałam gdzie byłam. Ale jakoś sie wytłumaczyłam, że byłam z Endżi w bibliotece. Poszłam na górę do swojego pokoju. Zobaczyłam kopertę na łóżku. Otworzyłam i przeczytałam. Było tam napisane; "Przepraszam za wszystko, za wszystkie smutki jakie ci wyrządziłem i za wszystkie usterki w twoim życiu. Chciałbym się z tobą spotkać dziś koło studia. Całuję i przepraszam Tomas" Po przeczytaniu nie wiedziałam co robić. Przecież mam spotkanie z Leonem w o tej samej godzinie. Pomyślałam chwilę i wpadł mi pomysł. Poszłam najpierw zobaczyć się z Tomasem. Dał mi kwiaty i zaczął mnie przepraszać. Wybaczyłam mu. On chciał abyśmy znów zostali parą, ale ja się nie zgodziłam. Powiedziałam, abyśmy zostali przyjaciółmi. Zgodził się. Przytuliliśmy się i... i nagle jak znikąd pojawił się Leon. Był zły na mnie że wolałam się spotkać z Tomasem a nie z nim. Próbowałam mu wszystko wyjaśnić ale on poszedł gdzie indziej. Rozpłakałam się i poszłam do domu. Tomas pobiegł za mną. Weszliśmy mojego pokoju. Położyłam się na łóżku. Tomas usiadł koło mnie. Rozmawialiśmy i nagle usłyszałam głos taty jak idzie tutaj. Kazałam się Tomasowi ukryć. Gdy wszedł tata powiedziałam mu że wszystko w porządku i że może stąd iść. Wyszedł. Tomas też jak najszybciej wyszedł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz