piątek, 26 lipca 2013

Ślub

Dzisiaj jest ślub. Ja razem z Leonem wyszykowaliśmy się że ho ho. Jade miała prze piękną sukienkę. Sama taką chciałam. W ten Leon podszedł do mnie i powiedział, że kiedyś taką założę. Ja się zaśmiałam i on też. Ale cóż. Za nim poszliśmy na wesele to najpierw musieliśmy iść do kościoła. Ja wyspowiadałam się bo trochę tych grzechów miałam. Po mszy udaliśmy się w rejs statkiem. W końcu to na nim było to wesele. Potrawy były nawet smaczne choć drugie danie to ... Fuj! Jakieś skorpiony położyli nam na talerzu. Niektóre się ruszały. W końcu Leon złapał mnie za rękę i poszliśmy zatańczyć, akurat była wolna piosenka, dlatego przytuleni do siebie tańczyliśmy. W ten Leon odwrócił się przodem do mnie i pocałował mnie przy wszystkich. Wesele było na prawdę fajne. Tańczyliśmy  i tańczyliśmy. Zjedliśmy torta. Mój tata pocałował Jade. I potem bawiliśmy sie do białego rana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz