piątek, 2 sierpnia 2013

Prezencik

Obudziłam się jak był wieczór. Moja siostra na szczęście jeszcze spała. Wtem wszedł do mojego pokoju Leon i mój tata. W rękach mieli pudełko z dziurkami. Dali mi je i kazali otworzyć. Bałam się trochę, ale "przełamałam lody" i otworzyłam je. W środku był mały słodziutki szynszyl! Zawsze o takim marzyłam a teraz moje marzenie się spełniło. Leon powiedział że to od niego dla mnie za to że przyjęłam go pod swój dach na kilka tygodni. ja go przytuliłam. Potem zrobiłam szynszylowi zdjęcie i wysłałam do swoich znajomych ;
Odpisali mi że jest słodki i chyba słodszy być nie może. Tata powiedział mi że mogę go zostawić i że może spać i być u mnie w pokoju. Ja się ucieszyłam i podziękowałam mu. Następnie poszliśmy spać bo była już noc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz