piątek, 26 lipca 2013

Nowy dom Leona

Dzisiaj z samego rana poszłam jak zwykle do studia. Pierwsze zajęcia mieliśmy z Pablo. Słuchaliśmy jak trzeba dokładnie wymawiać końcówki wyrazów itp. Po dzwonku na przerwę udałam się do resto. Spotkałam tam moich przyjaciół i Leona. Przytuliłam go i przypomniałam o dzisiejszym pakowaniu się. Wszyscy myśleli że Leon wyjeżdża, ale ja im wytłumaczyłam wszystko krok po kroku. Gdy przerwa się skończyła to udaliśmy się na zajęcia. Były one już ostatnie w naszym planie zajęć. Odbywały się z Gregorio. Uczyliśmy się nowego układu. Nie był on bardzo prosty. Ja po woli załapywałam i szło mi bardzo dobrze. Dzwonek zadzwonił. Wyszliśmy z klasy. Ja i Leon poszliśmy od razu do niego. Pomogłam mu się spakować. Nie było to łatwe. Miał peeeeeeeeełno ubrań w swojej szafce, ale jakoś się pomieściły. Weszliśmy do mojego domu. Mój tata powiedział, że użycza mu pokój obok mnie. Był podobny do mojego tylko że większy. Pomogłam mu zanieść walizki na górę i rozpakować je. Teraz ten pokój wyglądał fantastycznie. Oboje zeszliśmy na dół, aby zjeść obiad. Po tym poszliśmy znowu do jego pokoju i leżeliśmy na dywanie obok siebie mówiąc sobie komplementy....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz