sobota, 27 lipca 2013

Wpadka cz. 2

Zaczęłam się pakować. Leon pomagał mi. Powiedział, że teraz to jego życie będzie nudne i bez kolorów. Ja go przytuliłam i pocałowałam w usta. walizki stały już przed domem. Przyjechał jakiś pan który wziął je do samochodu. Ja, Jade, Tamara i mój tata pojechaliśmy na lotnisko. Nie chciałam jechać gdzieś gdzie nikogo nie znam, w końcu przecież tu miałam moich przyjaciół... Wsiedliśmy do samolotu i polecieliśmy 1000 kilometrów od Buenos Aires.
Wylądowaliśmy na jakiejś wyspie. Była tam plaża i morze. Zatrzymaliśmy się w najbliższym hotelu. Rozpakowaliśmy się. ja zaczęłam płakać. Tata zapytał mnie czy warto było? Ja mu nic nie odpowiedziałam zamkłam się w sobie. Nagle zobaczyłam że wychodzą zapytałam gdzie i kiedy wrócą. Oni na to że idą na plażę i że mam się stąd nie ruszać. Zamkli drzwi i poszli. Niestety mieli pecha bo za nim tu trafiłam Leon nauczył mnie otwierać drzwi spinką do włosów a raczej wsuwką. Udało sie otworzyłam. Wyszłam ale za nim to zrobiłam spakowałam jedna walizkę moimi ubraniami. Wzięłam troche kasy z portfela taty i pobiegłam na lotnisko. Kupiłam bilet i wsiadłam do samolotu. Leciałam i leciałam do Buenos  Aires. W końcu wylądowałam. Pobiegłam na taksówkę. Zapłaciłam i wróciłam do domu. Zapukałam do drzwi. Otworzył je Leon. Nie mógł oczom dowierzać że to ja. Przytulił mnie i ucałował. Olga też się ucieszyła i Ramalo też! byłam taka szczęśliwa że jestem u siebie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz