poniedziałek, 22 lipca 2013

Nowy uczeń a z nim nowe kłopoty...

Od samego rana w studio pokazywał się dziwny chłopak, który tak jakby mnie śledził. Powiedziałam to Leonowi, ale powiedział żebym się nie przejmowała i mnie przytulił i następnie poszedł do WC. Szłam do klasy gdy... gdy ten chłopak mnie złapał i próbował zaciągnąć do kąta i mnie pocałować. Mówił też żebym została jego dziewczyną na zawsze. Mocno trzymał mnie za ręce, dlatego nie mogłam się uwolnić od niego. Na szczęście do akcji wkroczył Leon. Złapał go za koszulkę i wytargał przed studio. Niestety ucierpiał nad tym . Dostał Leon w twarz z pięści a potem w brzuch. Stracił przytomność. Wezwano pogotowie. Chciałam z nim jechać, ale mi nie pozwolili nauczyciele. Poszłam na zajęcia, które mieliśmy z Endżi. Nie skupiałam się na nich tak za bardzo właściwie to w ogóle. Ciągle myślałam o Leonie. Endżi pozwoliła mi iść do domu. Tak zrobiłam. Gdy przyszłam to kazałam Ramalo sie ubierać bo jedziemy do szpitala. Gdy tam dotarliśmy zobaczyłam jak Leona operują. Podobno Diego coś mu w brzuchu uszkodził i teraz biedny musi tam leżeć. Operacja trwała 2 godziny. Kazałam Ramalo wracać do domu bo ja tu sobie posiedzę chwile, lecz on zaprzeczył. Po zakończeniu weszłam do jego sali. Spał jeszcze, dlatego pocałowałam go w usta i przytuliłam. Nagle weszła lekarka i powiedziała żebyśmy wyszli bo pacjent musi odpoczywać. Razem z Ramalo wróciliśmy do domu. Ja poszłam się położyć bo była już noc. Szybko usnęłam. W nocy przysnił mi sie Leon.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz