piątek, 26 lipca 2013

Idealne stroje.

Po "kozie" Leona razem poszliśmy do najbliższego nam sklepu, aby kupić mi sukienkę a Leonowi jakis ładny garnitur. Nie mogłam się na patrzeć tam było tyle cudownych sukienek. Postanowiłam jednak, że kupię taką;
Poszłam do Leona, bo on też nie mógł się zdecydować który kupić sobie garnitur. Nie mogliśmy wybrać jeden z trzech najbardziej nam się podobających;

Powiedziałam, aby wybrał ten pierwszy od lewej. On powiedział, że mam świetny gust. Po kupieniu poszliśmy do naszego domu. Przymierzyliśmy je i wyglądały one cudnie! Leon zaprosił mnie do tańca. Włączyłam muzykę i tańczyliśmy do wieczora. Po kolacji poszliśmy spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz