Minęło już sześć dni. Jutro miałam występ. Bardzo się stresowałam i nikt nie mógł mnie pocieszyć nawet Leon. Postanowiłam że dziś wypocznę i przejdę się do parku. Poszłam tam... tam gdzie Leon zaplanował naszą pierwszą randkę. Gdy go zobaczyłam to nie dowierzyłam. Na ławce siedział Tomas.! Podbiegłam do niego i go przytuliłam. Siedział smutny, dlatego zapytałam co się stało. Chwila ciszy. Odpowiedział że chciałby znowu być ze mną. Ja mu zaprzeczyłam że ma przecież dziewczynę. On powiedział że z nim zerwała. Załamałam się. Przytuliłam go i pocałowałam w policzek. Poszliśmy razem do studio. On cały czas był smutny. Nie mogłam na to patrzeć. Rozpłakałam się bo mój najlepszy przyjaciel stracił właśnie swoja drugą prawdziwą miłość. On mnie znowu przytulił i nie puszczał.;
Powiedziałam mu że jutro mam występ i to z Diego. On mi współczuł i powiedział że na pewno będę. Ja go jeszcze raz przytuliłam. Następnie wróciłam do domu. Leon miał do mnie pretensje gdzie byłam ja nic nie powiedziałam i poszłam spać w końcu jutro mam ważny dzień .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz