środa, 17 lipca 2013
Zerwanie... A może nie?
Po obiedzie udałam się do studio, aby spotkać się z przyjaciółmi. Zastałam tam tylko Tomasa . Nie bardzo wiedziałam co robić zapytałam gdzie są inni. On odpowiedział, że są w tej kawiarence. Chciałam tam iść z nim, ale on mnie chwycił za rękę i powiedział takie słowa; "Nie mogę z tobą dłużej chodzić...." Ja zapytałam się, dlaczego? Powiedział, że jego rodzice przeprowadzają się do innego kraju z braku pracy i on musi wyjechać razem z nimi. Pobiegłam jak najszybciej do domu mówiąc Tomasowi, że zaraz wrócę. W domu zastałam mojego tatę. Zapytałam czy by nie chciał nowego pracownika w swojej firmie. Powiedział, że by chciał, dlatego postanowiłam pobiegnąć po Tomasa a gdy już rozmawiali w cztery oczy Tomas wyszedł z gabinetu szczęśliwy! Jednak nie wyjeżdża bo mój tata przedzwonił do jego taty i zaproponował mu pracę. Poszliśmy do kawiarenki a tam spotkaliśmy naszych przyjaciół, którzy na nas czekali. Wszystko im powiedzieliśmy co się dziś wydarzyło.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz