niedziela, 22 lutego 2015

Zmieniam się!

DRRRRRRRYŃ! *7.00*
Obudził mnie jak zwykle mój kochany zegarek. No tak dzisiaj studio i lekcje i te wszystkie przygotowania. Wstałam poszłam do łazienki i stanęłam przed lustrem. Popatrzyłam się na siebie i pomyślałam.. "Jak ja wyglądam? Czas chyba żeby zmienić w sobie wszystko. Skoro Leon nie chce mnie miłej i przyjacielskiej to na pewno będzie chciał niegrzeczną dziewczynę." Ubrałam się w to coś:
Zrobiłam sobie #Selfie i zeszłam na dół. Byłam z siebie dumna, że mogę się zmienić. Tato nie mógł uwierzyć, że tak idę do studia. Nikt mnie nie poznawał, ale mnie to nie martwiło. Poszłam  pewna siebie do studia. Tam  zobaczyłam Fran. Podeszłam do niej i przywitałam się
V: Siemaneczko laska
F: Viola? Czy to ty...?
V: Hahah Fran nie bądź śmieszna! To ja Violetta, tylko, że "Nowa". Tamta Violka którą znałaś - już jej nie ma. Przykre, ale prawdziwe.
F: Dlaczego się tak ośmieszasz?
V: Weź spadaj dzieciaku. Nie szukam tutaj wrogów.
F: Ach tak? No to niestety, ale jednego już masz! Nie będę z taką tapeciarą rozmawiać!
V: Właśnie zafundowałaś sobie lekcje życia Franczesko...
Szybko myślałam,  jaki kawał zrobić Fran, żeby ją ośmieszyć. Ach, jak ta miłość może zmienić. Haha i to wszystko przez Leona. Kiedyś - nie mogłam bez niego żyć. Dziś - Nie obchodzi mnie on. Dobra potem pomyślę nad psikusem a teraz czas na lekcje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz