niedziela, 22 lutego 2015

Robię imprezkę.

No to pierwsza lekcja za mną. Tańce połamańce z Miltonem -niezbyt dobry pomysł. Pobiegłam szybko do domu bo zapomniałam śniadania. Zobaczyłam mojego tatę i Priscillę z walizkami. Tata podszedł i powiedział, że muszą wyjechać na tydzień za granicę w sprawie czegoś tam. Nie obchodziło mnie to. Ważne że w domu lodówka będzie. Przytaknęłam tacie,że spoko, że jadą i pożyczyłam im miłej zabawy. Czyli wiem co dziś będę robić po południu. Hah! A teraz biorę jakieś tam pudełko z zielonym śluzem. Przymocuję je do drzwi od toalety, a gdy Fran będzie chciała wejść to ahaha! będzie beka. Szybko pobiegłam do studia i wszystko zmontowałam. Czekałam w skupieniu na na to wszystko. Nagle idzie moja ofiara. Otwiera drzwi i... TAK! Mój plan wypalił! Jestem mega szczęśliwa.
V: HA-HA. No i co Franczesko? Nadal chcesz mi podpadać?
F: Zamknij się.. Nie wiedziałam, że jesteś do tego zdolna. Przed chwilą się przyjaźniłyśmy, a teraz jesteśmy wrogami. Co się z Tobą dzieje?
V: Ze mną? To ty jesteś do wymiany. Filmik jak cię upokarzam ląduje u każdego w telefonie. Okej wysłane, miłego dnia.
Odeszłam i zaczęłam planować kogo zaprosić na impreze. Mam ! Wszystkich zaproszę, a co mi tam.
*Wiad. SmS: *
Heloł. Dzisiaj o 18.00 jest impreza u mnie w domu mam nadzieję, że wpadniesz. Do zobaczonka, Violetta :*" - *Wysyłanie do wszystkich*
Szłam po korytarzu, gdy wpadłam na Alex'a. Spojrzałam na niego ze złością i chciałam odejść, ale złapał mnie za rękę.
A: Violu Poczekaj.
V: Czego chcesz?
A: Bo to co kiedyś było... Mam nadzieję, że Cię nie uraziłem.
V: Ej serio? Tamta Violetta by to skrytykowała. Nowej - to się podoba. Jesteś spoko mam nadzieje, że wpadniesz na moją imprezę, mam ochotę na Ciebie.
Zagryzłam Wargi patrząc mu w oczy, a jemu to się spodobało. Szłam już do wyjścia i zobaczyłam Leona. Widać, on też mnie zauważył bo patrzył się na mnie jakbym była ubrana w diamenty. Pewnie do niego też przyszedł sms z wiadomością o Imprezie. Biedak - Niech się stosownie ubierze a może go wpuszczę. Okej trzecia lekcja. I to z Gregorio. O nieee

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz