Po 3 godzinach lotu, nareszcie przylecieliśmy. Musieliśmy iść pół godziny od lotniska do naszego hotelu. Każdy myślał, że ten hotel to będzie jakaś dziura , ale gdy tylko dotarliśmy na miejsce ukazał nam się oto ten piękny budynek:
Był to hotel, najlepszy w Barcelonie i my tam mieliśmy rezerwację! W pokojach podzielono nas na osoby. Ja, Franczeska i Ludmiła byłyśmy w jednym pokoju, potem byli Leon, Diego i Maxi następnie Broadway i Marco, i ostatnie Camilla i Naty. Do wieczora było jeszcze długo, dlatego postanowiłam pójść do Leona do pokoju, chciałam mu zrobić niespodziankę, bo wiedziałam, że chłopaków nie ma w pokoju i gdy weszłam Leon zobaczył mnie i szybko rzucił telefon na łóżko. Spytałam Leona z kim rozmawiał, a on się nie przyznawał. Ale jednak udało mi się z niego wydusić tyle, że rozmawiał z jakąś dziewczyną. Zrobiłam się zazdrosna i zrobiłam mu awanturę po czym wyszłam we łzach w oczach. Zamkłam się w pokoju a Leon przyszedł pod drzwi i prosił by go wpuścić bo chce mi wszystko wytłumaczyć. Nie wierzyłam mu, po paru minutach odszedł od drzwi i dał mi spokój.. gdy przyszły dziewczyny, poszłyśmy spać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz