wtorek, 30 grudnia 2014

Gość z USA. cz 2

Po zjedzeniu śniadania, które było przyrządzone przez Olgę udałam się do studia. na wejściu czekał na mnie Leon ja go pocałowałam w policzek i poszliśmy do naszych przyjaciół. Fran i Camilla czekały na nas aby powiedzieć nam, że Antonio powiedział im, że gość już jest, ale niestety nie powiedział im kim on/ona jest. Weszliśmy na sale tam gdzie jest scena  i czekaliśmy z niecierpliwieniem. Nagle.. Wszedł Pablo za nim Antonio i Gregorio a za nimi dziewczyna! Była to.. Bridgit Mendler! Podeszła do nas i zaczęła coś mówić po Angielsku.  W większości rozumiałam bo uczę się angielskiego. Na początku zaśpiewaliśmy z nią piosenkę "Hurricane" . Była ona boska!







Następnie Bridgit usiadła i wysłuchała nas jak my śpiewamy. Mówiła, że pięknie śpiewamy i tańczymy. Wyszczególniła mnie i Leona za bardzo ładny duet co nas ogromnie uszczęśliwiło. Potem każdy prosił o autograf i zdjęcie. Ja też mam z nią zdjęcie!



Była ona u nas cały dzień, śpiewała, tańczyła i rozmawiała z nami! Było super! Na koniec dnia podziękowaliśmy jej serdecznie że do nas dotarła i uściskaliśmy ją mocno. Ona powiedziała, że może jeszcze kiedyś do nas wpadnie i pozwiedza okolice.!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz