Oczywiście w parku Leon zastanawiał się czy to prawda że Fede i Ludmi to para. Ciągle się ze mną kłócił.. Szliśmy trzymając się za rekę i nagle naszym oczom ukazał się przepiękny widok. Ludmi i Fede się przytulali siedząc na ławce w parku . Dla uwiecznienia tego zrobiłam im zdjecie:
Teraz Leon przeprosił mnie za to że mi nie wierzył ! Poszliśmy do mojego domu i rozmyślaliśmy. Położyłam się na łóżku a Leon zaczął śpiewać mi piosenkę. Ja się śmiałam do niego. Wstałam i oboje zaczeliśmy śpiewać. Nasz wzrok był skierowany na siebie. Nasze twarze były blisko siebie i nagle... TRZASK! Do pokoju weszli nasi przyjaciele czyli Fran, Camilla i Maxi. Ja szybko odeszłam od Leona i usiadłam na krześle. Przyszli oni odwiedzić nas i powiedzieć że Tomas wyjeżdża do jego rodzinnego domu.. Wyjeżdża jutro, dlatego nie ma czasu z nikim rozmawiać.. Ja zaczęłam być smutna i nawet Leon.. Musieliśmy się z nim pożegnać.. Dlatego cała nasza paczka do tego Ludmi, Broadway, Naty i inni poszliśmy pod jego dom... Po drodze spotkaliśmy Lene,biegła z płaczem...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz