wtorek, 21 kwietnia 2015

Zaginął mój pamiętnik!

Odwróciłam się i moim oczom ukazał się on... Alex! 
A: Hej Viola, chcę ci coś powiedzieć..
V: To i tak nie ma znaczenia.. Muszę już iść na próbę.
A: Ale to na prawdę ważne! 
Odeszłam od niego, a on złapał mój nadgarstek ręki. 
V: Czego chcesz?! 
A: Viola.. Chciałem za wszystko przeprosić. Nie wracajmy do przeszłości bo wiem, że dużo cierpiałaś, ale czy jest jeszcze jakaś szansa na to że byśmy.. się przyjaźnili? Proszę..
V: Zastanowię się, do zobaczenia, pa.
Wzięłam swoją torebkę i poszłam do domu. Tam spotkałam Ludmiłę i Priscillę, gdy tylko weszłam do domu, przestały gadać. Zdziwiłam się i to bardzo. Pewnie gadały o swoich tajemnicach jak  tak to im nie przeszkadzam. Poszłam do swojego pokoju, żeby wziąć mój pamiętnik i opisać zdarzenie z Leonem. Nigdzie jednak nie mogłam go znaleźć. Pamiętam, że ostatni raz położyłam go przy łóżku. Nikt tu nie mógł wchodzić przecież.. Postanowiłam, że zapytam się Priscilli i Lud. 
V: Hej, nie widziałyście mojego pamiętnika? 
Pris: Nie, nie ruszałyśmy go, czemu pytasz? Coś się stało? 
Lu: No właśnie, coś się stało?
V: Zaginął mi i nigdzie nie mogę go znaleźć. Jakbyście go znalazły to mi powiedzcie. 
Pris: Z pewnością pomożemy ci go znaleźć. Może poszukaj u siebie w pokoju? 
V: Szukałam.. Ale spróbuję jeszcze raz, pa.
Poszłam na górę z pewnością, że go znajdę. Obszukałam wszystkie pokoje. Został mi jeszcze pokój Lud. Nie wiedziałam czy tam wchodzić, jednak się odważyłam. 
*Ludmiła*
Pris: Już nigdy nie znajdzie pamiętnika, już o to zadbam. 
Lu: Mamo, co ty zrobiłaś?
Pris: Wzięłam jej ten pamiętnik. Nawet nie wiesz o czym ona tam pisała! 
Lu: No nie wiem, o czym?
Pris: O mnie i o Tobie, Smarkula popamięta, żeby nas nie obrażać co nie Ludmiła? 
Lu: Tak mamo..
Mama wzięła i wrzuciła pamiętnik do śmietnika i wyszła z kuchni. Trochę żal mi było Violetty, wiem ile dla niej znaczył ten pamiętnik. Postanowiłam, że go jej oddam. Schylałam się do śmieci, gdy do kouchni weszła Olga.
O:Oo malutka, co ty tu robisz? 
Lu: NIC! Tzn.. mnie tu nie powinno być, powinnam być w studiu..
O: Dobrze, ja idę wyrzucić śmieci i przyrządze wam wspaniały obiad.
Lu: Nie! 
O: Co?
Lu: Ja wyrzucę śmieci, uwielbiam to robić! Ha ha.. 
Wzięłam kosz i śmieci i poszłam za dom. Zauważyłam, że wychodzi też Violetta, Schowałam się za krzakami, gdy nagle przewróciłam się i złapał mnie.. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz