Dziś mija tydzień odkąd trafiłam do szpitala i właśnie dziś się pakuję i wyjeżdżam prosto do domu. Nie mogę się już doczekać, aż spotkam Olgę i Ramallo. W domu oczywiście są też Priscilla i Ludmiła, ale za nimi mniej tęsknie. Ważne że teraz będę blisko mojego taty. W trakcie mojego pakowania do sali wszedł Leon:
L: Cześć. Jak tam?
V: Dobrze.
L: Dobrze? Em no to dobrze..
V: Tak.. A ty jak się czujesz?
L: No dobrze. Heh.
V: To dobrze. Dziś oboje wychodzimy.
L: Tak, nareszcie. Dłużej tu nie wytrzymam.
Do sali wszedł mój tata i przeszkodził nam w rozmowie.
Her: Chodź Viola, idziemy.
V: Pa..
L: Do zobaczenia, wyzdrowiej.
V: Dzięki.
Wyszliśmy z sali, wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do domu. W samych progach mojego domu, przybiegła Olga i Ramallo. Olga przycisła mnie do siebie i mocno, bardzo mocno przytuliła. Ucieszyłam się, że ich zobaczyłam a w moim sercu tak jakby coś się wzruszyło. Nie chce być już tą złą Violettą, wolę być miła i grzeczna. Rozpakowałam swoje walizki, wyjęłam pamiętnik i narysowałam to co wszystko przeszłam. Coś takiego jak komiks. Gdy skończyłam, zeszłam na obiad.
Olg: Kochaniutka moja Violetta, specjalnie dla Ciebie przygotowałam twoje ulubione ciasto. Jedz ile tylko wlezie!
V: Dziękuję Olgunio, jesteś najlepsza.
Podeszłam do niej i ją ucałowałam w policzek. Usiadłam przy stole pełnym jedzenia i zajadałam się aż do nieprzytomności. Po paru minutach przysiadła się Priscilla i mój tata.
Pris: Viola, oboje z tatą się tak martwiliśmy..
Her: No właśnie, ale najważniejsze, że jesteś zdrowa. Nigdy więcej już nam tego nie rób.
V: Tato! Dobrze wiem, że byłam zła dla wszystkich, ale daj mi się zmienić!
Pris: Violetta! Jak ty się odzywasz do ojca? Proszę wstań i idź do swojego pokoju.
V: To tata będzie mi mówił co mam robić, nie ty!
Pris: Ja i Herman dogadujemy się wzajemnie i oboje wiemy co dla ciebie najlepsze.
V: Tato..
Her: Proscilla ma rację. Wstań i idź do swojego pokoju.
V: Ah!
Z płaczem w oczach pobiegłam na górę. Martwię się o tatę. Z kim on się związał? Priscilla jest dla niego zła.. Usiadłam na łóżku i wszystko zapisałam w pamiętniku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz