czwartek, 9 lipca 2015

Noc u Francesci. (+18)

Wszyscy zeszliśmy się do salonu. Było już późno. Usiedliśmy w kółku. Nagle Fran się podniosła, rozejrzała się i wypowiedziała kilka słów:
Fr: Dziękuję, że zgodziliście się zostać na noc. To jak gramy w butelkę?
Wszyscy: Taa!
Fr: Okej to ja kręcę. Wypadło na ciebie Violu. Pytanie cz wyzwanie?
V: Może pytanie. Boję się wyzwań, nie wiadomo co wymyślisz, haha.
Fr: Jasne. Hm.. Czy przespałabyś się z Leonem? Wiesz o co chodzi? Haha.
Rozejrzałam się wokół mnie i zobaczyłam podjaranego Leona. Z ust innych osób dało się słyszeć gwizdy i słowa "Tak!!". Nie wiem co odpowiedzieć, rany a jeśli powiem coś co zrani Leona? Dobra.. jak to mawiają: Ryzyk fizyk
V: Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Kocham Leona, ale chyba nie jestem jeszcze dojrzała do tego, aby to zrobić.. Dobra teraz moja kolej.. Oo Ludmiła! Pytanie czy wyzwanie?
Lu: Oczywiście, że wyzwanie. Będę z was najlepsza w tym.
V: Tak? Haha, mam dla ciebie wspaniałe wyzwanie. Podejdź do Federico, usiądź na jego kolanach rozkrokiem i go mocno, namiętnie pocałuj w.. usta!
Nagle Ludmiła podniosła się i zrobiła to co jej kazałam. Każdy wpatrywał się w nich tak jakby ufo zobaczył, a ja nie mogłam wytrzymać ze śmiechu. Zabawa trwała do 1.00 w nocy. Kiedy wszyscy już byli zmęczeni rozeszliśmy się do wyznaczonych pokoi. Fran miała na prawdę duże mieszkanie, dlatego i miała dużo pokoi. Ja byłam w jednym z nich z Leonem. bardzo się ucieszyłam bo mogłam w końcu z nim pobyć sam na sam. Usiadłam na łóżku a Leon obok mnie.
Le: Too.. Ty nie jesteś jeszcze gotowa?
V: Przepraszam, ale musiałam jakoś się wywinąć Fran. Potem męczyła by mnie do końca życia. A pro po.. Jasne, że jestem gotowa. Dla ciebie zawsze...
W tym momencie Leon zaczął mnie całować wszędzie. Najpierw zaczął od ust potem po szyi. O położył się na łóżku a ja nim i zaczęłam go namiętnie całować w usta. Przy tym rozpinaliśmy sobie bluzkę. Nagle oboje byliśmy w bieliźnie. Leon sunął ręką po moich plecach i odpiął stanik. teraz powędrował niżej i ściągnął mi majtki które rzucił, gdzieś daleko za siebie. Pieścił moje piersi, jedna ręka powędrowała niżej do moich skarbów. Aż jęknęłam z podniecenia. Następnie usiadłam na łóżku, rozłożyłam nogi a Leon zaczął pieścić moją muszelkę swoimi ustami. Było i tak przyjemnie. Po paru minutach zamieniliśmy się. Teraz ja klęczałam przodem do niego a on stał. Zdjęłam mu bokserki i zobaczyłam stojącego już na baczność jego dużego żołnierza. Wzięłam go do buzi. WIdziałam, że Leon nie może wytrzymać. Po chwili znowu się położyłam. Leon na mnie i nagle poczułam jak jego żołnierz wbił się w moje skarby. Zabolało. Potem to była już sama przyjemność. Robiliśmy to bez zabezpieczeń przez całą godzinę. Oczywiście nie obeszło sie bez innych pozycji, czyli 69 itp.

1 komentarz: