czwartek, 2 lipca 2015

Nic się nie dzieje.

DRYYYYŃ! "WSTAJEMY! JEST GODZINA 7.25 SPÓŹNISZ SIĘ DO SZKOŁY..." Otworzyłam oczy po czym machnęłam ręką prosto w zegarek który dostałam od taty. Przewrócił się i leżał. Cicho. Wstałam poszłam do łazienki. Umyłam włosy i buzię. Zaczęłam ubierać bluzkę z długim rękawem kiedy..
V: Ałłł.. - powiedziałam cicho. 
Zachaczyłam o moją ranę. Boli.. No nic. Jakoś się ubrałam i zeszłam na dół. 
Ger: Hej córciu. Jak się spało? 
V: Beznadziejnie. Po co kupiłeś mi ten nowy zegarek? 
Ger: Po to abyś nie zasypiała do szkoły. Jestem rozsądnym ojcem.
V: Nie powiedziałabym. Zegarek już nie działa.
Ger: Już popsułaś? Violetta, co się dzieje? I nie mów mi że nic, bo widzę, że coś jest nie tak! 
Podeszłam do taty i się do niego przytuliłam. 
V: Tato.. - Zaczęłam mówić cichym głosem - Nic się nie dzieje. 
Odsunęłam się od niego, wzięłam kawałek kanapki, który leżał na stole i poszłam do szkoły. Przy wejściu zobaczyłam Fran. Podeszłam od tyłu i zasłoniłam jej oczy.
Fr: Hmm.. Camilla? 
V: Nie! 
Fr: Violetta! Ha ha. Dobra a teraz co jest? Widzę po twojej minie, że coś leży na sercu. Leon? 
V: Chociaż z tobą chciałam porozmawiać inaczej. Wybacz idę! 
Fr: Viola czekaj. Robię dziś imprezę bo moi rodzice wyjechali, może wpadniesz? Dzisiaj U mnie w domu o godzinie 18.00. 
Pokiwałam głową, że przyjdę i poszłam dalej. Godziny w szkole mijały mi bardzo długo. Ciągle myślałam o co Leonowi chodziło z tym sponsorem i telefonem. Ale przecież powiedziałam mu, że Gery mnie wrabia a on na to że ja kłamię... Już nie wiem komu ufać. Chciałabym znowu być z Leonem. Chciałabym być dla kogoś ważna..
A: Kochani! - przerwała mi myślenie Angie- Dzisiaj chciałabym usłyszeć od was skomponowane przez was piosenki w parach. Może.. zacznijmy od Violetty i Leona! Ooo Leona nie ma. No cóż to może Diego...
I tak dalej. Nic fajnego. Siedzieć w studiu i nic nie robić bo ten frajer nie przyszedł. Trudno. I zadzwonił dzwonek. Idealnie! Wyszłam z sali i zaczęłam iść do domu. Z oddali usłyszałam jak ktoś mnie woła.
"Violetta! Poczekaj! "
Odwróciłam się i zobaczyłam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz