sobota, 20 czerwca 2015

Nocne prezenty?!

V: Co jest?!
Właśnie obudziło mocne uderzenie drzwi wejściowych do naszego domu. Spojrzałam na zegarek. Była godzina 2:19 w nocy. "Kto lub co dobija się do moich drzwi?". Rozmyśliłam chwilę i położyłam się spać. STUK! Znowu to samo. Wstałam z łóżka, ubrałam szlafrok i cicho zeszłam po schodach na dół. Lekko wychyliłam się zza ściany by zobaczyć kto to. Przeżyłam szok gdy zobaczyłam Priscillę! Zamykała drzwi na klucz i trzymała coś w ręku. Nie mogłam dopatrzeć się co to jest. Było to małe i czarne pudełko . "Może kupiła Germanowi prezent?" Cicho wychodziłam po schodach kiedy źle stanęłam i rozległ się pisk. Priscilla to usłyszała i czym prędzej pobiegła za mną. Uszłam z życiem kiedy uciekłam jej. Szybko wskoczyłam do łóżka jak gdyby nigdy nic. Zamknęłam oczy. Słyszałam jak drzwi Ludmiły się uchylają.
Pris: Ludmiła! - Mówiła cichym, jednakże dobrze słyszalnym głosem.
Lu: Tak mamo?
Pris: Po co schodziłaś na dół? Śledzisz mnie?!
Lu: Chyba się przesłyszałaś. Nigdzie nie byłam. Przepraszam, jestem śpiąca. Dobranoc.
Zamknęła cichutko drzwi i podeszła do moich. Chwilę się nie uchylały - chyba myślała czy je otworzyć czy raczej nie. Po chwili usłyszałam swoje imię. Nie odzywałam się. To samo powtórzyło się czyli Priscilla znowu mnie zawołała. Leżałam cicho. Nagle nastała cisza. Ulga. Usiadłam na łóżku i wszystko zapisałam w pamiętniku po czym szybko poszłam spać.
*Ten sam dzień. Rano. *
Wstałam. Była godzina 7.30. O nie! Spóźnię się do studia. W sumie.. nie mam po co chodzić do studia. Leon tam bywa, a ja go nie chcę widywać. Najwyraźniej jest na mnie z jakiegoś powodu obrażony. Tylko... co ja mu zrobiłam?
***Przepraszam za tak długą przerwę. Na początku miałam plany ażeby zrobić krótką przerwę, ale jak widać trochę się ona przedłużyła. Jest ona też spowodowana brakiem komputera od jakichś 2 tygodni. Również za brak oskarżam siebie samą - brak pomysłów na dalsze opowiadania. Długo myślałam też nad zmianą bloga. W sensie szablon itp. Znudził mi się już ten stary. Ja lubię nowości, lubię jak coś ożywa. Często zmieniam zdanie. Dlatego w lipcu - możliwe że zrobię nową grafikę. Ale tylko jak odzyskam komputer tzn.. dam do naprawy :D . Trzymajcie się! :) Do następnej notki ;) :) !
P.S. Sorry za krótkie opowiadanko. Zaraz zabieram się za napisanie kolejnej historii - trochę dłuższej! :) ***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz